Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

problemy z tarczycą po leczeniu ...

Autor: Ziazia • 23.08.2006 21:40 • 15 odpowiedzi

Ziazia

23.08.2006 21:40

Odpowiedz

Witam wszystkich! Mam pytanko, czy ktoś z Was miał problemy z tarczycą po leczeniu(chemio, radio)?? Co prawda ZZ pozbyłyśmy sie już ale przyplątał sie teraz inny problem a mianowicie wysoki czynnik TSH który wynosi 38! Jeśli komuś ten temat nie jest obcy to bardzo proszę o wypowiedź!! Chodzi mi przede wszystkim o to jaki to może mieć związek z naszą zz?? czy moze mieć wpływ na ewentualny nawrót choroby czy raczej nie należy sie o to martwić...?? Przypomnę że pod koniec czerwca badanie PET wykazało ze po zz ostały sie tylko zwłóknienia!! Wizyta kontrolna dopiero w październiku a sami dobrze wiecie ze jak się zaczyna cosik niedobrego dziać to od razu kojarzone jest to z jednym...Własnie dzisiaj profilaktycznie i z czystej ciekawości sisotra zrobiła sobie badabie krwi które wykazało wysoki czynnik TSH (o czym pisałam wyżej) oraz OB 38!! pozostałe wyniki wydają sie być w normie... Co o tym myślicie??? Pozdrawiam i czekam na jakąkolwiek odpowiedź ...

joanna

25.08.2006 12:05

Odpowiedz

Też mnie temat interesuje. Co prawda badania tarczycy nie robilam,ale mam problemy z babskimi sprawami, a one mogą być związane właśnie z tarczycą. U mnie po leczeniu też OB powyżej normy, ale póki co żaden lekarz sie tym nie zainteresował.

ZiaZia

25.08.2006 12:37

Odpowiedz

O 14:05, dnia 2006-08-25 joanna napisał(-a):

Też mnie temat interesuje. Co prawda badania tarczycy nie robilam,ale mam problemy z babskimi sprawami, a one mogą być związane właśnie z tarczycą. U mnie po leczeniu też OB powyżej normy, ale póki co żaden lekarz sie tym nie zainteresował.

No właśnie - ach te "babskie sprawy" - powiedz mi Joanno kiedy zakończyłaś leczenie i co twój lekarz na to... nie wiem czy nie wysłać siostry do "specjalisty" :) po jakies tabletki hormonalne wywołujące ... czy też cierpliwie czekać... No nic poczekamy, może wypowie sie ktoś kto ma również ten sam problem (z tarczycą również)i wie co z tym zrobić :) a tymczasem dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie :)

joanna

25.08.2006 18:10

Odpowiedz

U mnie miesiączka pojawila się ok. 3 miesiące po chemioterapii. Przez 3 miesiące bylo normalnie a teraz znów jest problem. Jesli chcialabyś porozmawiać, to podaję nr gg 6916616

joanna

06.09.2006 14:09

Odpowiedz

Nie wiem, w jakich jednostkach macie podane wyniki, ale ja wlaśnie (zresztą za Twoją radą)zrobiłam TSH. Niestety wynik poniżej 0,05, przy normie 0,25-5,0. Jutro biegnę po skierowanie do endokrynologa.

ZiaZia

06.09.2006 15:08

Odpowiedz

O 16:09, dnia 2006-09-06 joanna napisał(-a):

Nie wiem, w jakich jednostkach macie podane wyniki, ale ja wlaśnie (zresztą za Twoją radą)zrobiłam TSH. Niestety wynik poniżej 0,05, przy normie 0,25-5,0. Jutro biegnę po skierowanie do endokrynologa.

Chyba będą to te same jednostki bo pamiętam że norma jest właśnie do 5 no a u nas, w przeciwieństwie do ciebie, wynik znacznie powyżej normy - przypomne 38!! Siostra też ma już skierowanko do endykronologa (prawdopodobnie jest to niedoczynność, która bedzie wymagała leczenia hormonalnego) czyli tak jak przypuszczałyśmy. Nadal nie wiem czy może mieć to jakiś wpływ (w większym lub w mniejszym stopniu) na ewentualny powrót "złośnicy"?? ... jeśli ktoś wie to niech powie... Pozdrawiam :)Joanno daj znać jak bedziesz już coś wiedziała papa

kasia

07.10.2006 10:28

Odpowiedz
cześć.też uważąm, że powinnaś zobaczyć co się dzieje z tym ob..ja też miałam problemy z tarczycą po zz..to byłp podobno związane z tym,że miałam w tej okolicy naświetlania.Przez kilka lat regularnie pojawiały się guzy, zawsze kończyło się biopsją..ale na szczęście okazywały się niegrożne..Mieli mi nawet usunąć tarczyce ale moj endokrynolog się nie zgodził. Miał rację..tarczyca to takie dziwne urządzenie..nagle przestała wariować.Już nie musze brać tabletek inie pojawiają się nowe guzy..Takżę myślę, że ,oczwiście należy jaW kontrolować ale trzeba dać jej czas żeby sama dom siebie doszła. W końcu dostało się jej nieżle przez to leczenie ibyć możę potzebuje czasu by się wyregulowała.#maj się ciepło i dbaj o siebie

ZiaZia

07.10.2006 11:30

Odpowiedz

Cześć Kasiu :) oczywiście kontrolujemy cały czas sprawę tarczycy, własnie czekamy na wynik biopsji chociaż USG nie wykazało żadnych guzków nie mniej jednak stan zapalny jest ... jest też bardzo wysokie OB (pisałam o tym w odrębnym wątku) ale mam nadzieje że jest to spowodowane tym wszystkim o czym pisałam wcześniej + przeziębieniem ... w każdym razie może to być cokolwiek byle nie zz ... Pozdrawiam gorąco :)

joanna

07.10.2006 18:53

Odpowiedz

Ja miałam wczoraj scyntygrafię, która miała pokazac stan tarczycy (w tym, czy guzek groźny czy nie). Niestety, nie wyszła. Lekarka tłumaczyła, że musiałam jeść za dużo aronii, morskich ryb i mam za dużo jodu w tarczycy, dlatego obraz jest zamazany. Skonczyło sie na biopsji, też czekam na wynik. Niby wiem, że guzki tarczycy są z reguły niegroźne, ale wiecie jak to jest. Boję się.

Dorta

17.01.2007 18:01

Odpowiedz

Jestem w "remsji "? od 2005 ,dziś robiłam USG tkanek miękkich szyi no i nie rozumiem opisu o tarczycy"tarczyca dość mała hipoechogenna,bez zmian ogniskowych.W badaniu doplera nieco przekrwiona" co to może znaczyć? Poza tym niepokoi mnie opis węzłow "po stronie prawej powiększonewęzły chłonne, w górnej części szyi największy 20x9mm,pozostałe mniejsze do 8mm.Wszystkie silnie hipoechogenne,niektóre z włóknieniem centralnym.W oklicy nadobojczykowej nieregularny twór_zmieniony węzeł chłonny o max.wymiarze 28mm.W otoczeniu kilka węzłów do 14 mm.Po stronie lewej szyi widoczne pojedyncze drobne węzły." .Za 2 tygodnie mam wizyte czyżby nowrót ,już raz mnie nastraszyła ta zz. Co o tym sądzicie .W badaniu przed roku ,brak powiększonych węzłów.

ni

04.02.2007 23:53

Odpowiedz

Cześć dziewczyny

Tarczyca jest narządem bardzo wrażliwym, nie lubi naświetlań, stresu... i tez potrafi dać w kość.

W ogromnym skrócie:

Wynik TSH poniżej podanej normy oznacza stan nadczynności, a powyżej normy niedoczynność tarczycy (normy są jak zawsze umowne, bo przecież nie ma identycznych ludzi)

Niezależnie od tego co zazwyczaj sugerują lekarze, najlepiej wraz z badaniem TSH wykonać dodatkowo fT3 i fT4, które pokażą jak dokonuje się przemiana hormonu.

Jeśli lekarz wspomina o stanie zapalnym w tarczycy, to warto zbadać przeciwciała a-TPO i a-TG, by wykluczyć autoagresje.

Z takimi wynikami jak Wasze najlepiej udać się do endokrynologa, chociaż czasami rodzinny wie jakby więcej albo przynajmniej wykazuje większą dociekliwość;)

O 19:01, dnia 2007-01-17 Dorta napisał(-a):

dziś robiłam USG tkanek miękkich szyi no i nie rozumiem opisu o tarczycy"tarczyca dość mała hipoechogenna,bez zmian ogniskowych.W badaniu doplera nieco przekrwiona" co to może znaczyć?

..to znaczy, ze Twoja tarczyca ma mala przejrzystosc co np. moze sugerowac obecnosc przeciwcial p-tarczycowych.

Natomiast określenie "tarczyca dość mała" może oznaczać, że bywają większe:) ale tez że jest już zniszczona przez przeciwciała i niedługo nie będzie w stanie dostarczyć organizmowi dostatecznej ilości hormonów.

Dziwi mnie brak dokładnych wymiarów, które powinny się znaleźć w każdym opisie USG tarczycy, szczególnie gdy lekarz widzi "nieprawidłowy" rozmiar.

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę tylko chwilowych przygód z "rozchwiana" tarczyca.

Tomek

16.02.2007 23:02

Odpowiedz
Rozprawia się tutaj o problemach z tarczycą u ludzi po chemio i radioterapii; dodam kilka swoich doświadczeń. Może się komuś przyda, zwłaszcza że nie doszukałem się podobnych treści na forum.
W 2002 zakończyłem leczenie NSI IIBX ( 6 x copp/abvd i 36,6 Gy). Cieszyłem się fantastyczną kondycja psychofizyczną, aż do przełomu letnio-jesiennego 2006. Od tego momentu zaczęło się dziać coś niedobrego, stan zdrowia systematycznie się pogarszał, o którym nadmienie może tylko dla wskazania - tyle, że cyrkulował wokół problemów jałowości umysłowej, osłabieniu zdolności poznawczych powiązanych z wyczerpaniem oraz utratą pamięci. Zaczęło się bieganie po lekarzach. Przy okazji tego maratonu wyszło podwyższone TSH (odpowiednio 9/10/13; niedoczynność). Udało mi się dosłownie wybłagac wizytę w gliwickiej przychodzni przyklinicznej u endokrynologa, który po dwukrotnym badaniu usg i przeprowadzenia testów na przeciwciała - TPO - stwierdził(trwało to 3,5 miesiąca do przepisania leku), że po pierwsze:
1) tarczyca jest mała
2) niedoczynność nie jest spowodowana autoagresja ( czyli przewlekłym zapaleniem tarczycy - dość popularnym schorzeniem
3) uszkodzenie tarczycy - zatem - najprawdopodobniej jest negatywnym skutkiem leczenia LGM
4) zapisał lewotyroksynę i wyraził nadzieje, że wystarczy do poprawy stanu zdrowia
5) wykrył strukturę o podwyższonej echogeniczności(guzek?), rozmaiarami zaś przekraczającą 1 cm - w zwiazku z czym ( i to juz ostatnia sprawa) - wyznaczył w perspektywnie kilkumiesięcznej BACC tarczycy.

Chyba jestem odosobnionym przypadkiem człowieka z problemami tarczycowymi po leczeniu onkologicznym. Udało mi się wszak znalezć ciekawe fragmenty przytaczanego kilkaktornie na tym forum ( i przypuszczam, iż znanego bardzo dobrze) wyrywkowego studium medycznego nt leczenia LGM, w formacie pdf . Jasno stoi tam, że tarczycę winni poddawać obserwacji po leczeni raz na rok, a mnie przez kilka lat nikt tego nie zaproponował, cała sprawa wyszła przypadkowo dzięku zaangażowaniu lekarza rodzinnego. Szlag człowieka trafia.

joanna

17.02.2007 11:24

Odpowiedz

O 00:02, dnia 2007-02-17 Tomek napisał(-a):

Chyba jestem odosobnionym przypadkiem człowieka z problemami tarczycowymi po leczeniu onkologicznym.

Moja rodzinne ostatnio stwierdzila, ze problemy z tarczyca sa dosc częste po leczeniu onkologicznym, chociaż to nie ona zlecila mi zbadanie hormonow. Sama to zrobiłam i dosć szybko zdiagnozowano u mnie niedoczynność. Niestety, do tej pory chyba nie trafilam na kompetentnego endokrynologa. W kazdym razie obejrzalo mnie już trzech. Pierwszy stwierdził chorobę autoimunologiczną haschimoto, drugi z pełną stanowczoscią, że to niedoczynnośc spowodowana naświetleniem, a trzeci się waha i zlecil zbadanie przeciwciał. A jako, że nie odczuwam zadnych dolegliwosci ze strony tarczycy to do tej pory jednak tych przeciwcial nie zbadalam (tym bardziej, ze to dosc drogie badania a nie mogę wyprosić skierowania na nie). Biorę leki i jest poki co oki.

baldi

17.02.2007 12:43

Odpowiedz

O 00:02, dnia 2007-02-17 Tomek napisał(-a):

Chyba jestem odosobnionym przypadkiem człowieka z problemami tarczycowymi po leczeniu onkologicznym

ja bym to ujal tak, ze pierwsze slysze o chlopie, ktory mialby problemy z tarczyca po leczeniu.. no bo babeczki to stosunkowo czesto maja z tym problem (i nie, ze uogolniam, oczywiscie nie wszystkie je maja)..

Jola

01.07.2008 21:34

Odpowiedz

O 23:40, dnia 2006-08-23 Ziazia napisał(-a):

Witam wszystkich! Mam pytanko, czy ktoś z Was miał problemy z tarczycą po leczeniu(chemio, radio)?? Co prawda ZZ pozbyłyśmy sie już ale przyplątał sie teraz inny problem a mianowicie wysoki czynnik TSH który wynosi 38! Jeśli komuś ten temat nie jest obcy to bardzo proszę o wypowiedź!! Chodzi mi przede wszystkim o to jaki to może mieć związek z naszą zz?? czy moze mieć wpływ na ewentualny nawrót choroby czy raczej nie należy sie o to martwić...?? Przypomnę że pod koniec czerwca badanie PET wykazało ze po zz ostały sie tylko zwłóknienia!! Wizyta kontrolna dopiero w październiku a sami dobrze wiecie ze jak się zaczyna cosik niedobrego dziać to od razu kojarzone jest to z jednym...Własnie dzisiaj profilaktycznie i z czystej ciekawości sisotra zrobiła sobie badabie krwi które wykazało wysoki czynnik TSH (o czym pisałam wyżej) oraz OB 38!! pozostałe wyniki wydają sie być w normie... Co o tym myślicie??? Pozdrawiam i czekam na jakąkolwiek odpowiedź ...

Ja mam TSH 93. I lekarze mnie odsyłają w tę i spowrotem. Nie wiem wkoncu co mam robic. Nie kiedy TSH dochodzi mi do 148 i lekarze się dziwią że ja jeszcze chodze.