Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Kolejna przegrana walka !

Autor: Sebastian • 18.08.2005 20:29 • 14 odpowiedzi

Sebastian

18.08.2005 20:29

Odpowiedz
Moja ukochana żona Joasia walczyła z ziarnicą od 19 miesięcy.
Znosiła dzielnie trudy leczenia komplikacje i nawroty choroby, zawsze miała nadzieje że to ona zwycięży tą nie równą walkę.
Jednaka przegrała !
Zmarła w wielkim bólu i cierpieniu 16.08.2005 mając zaledwie 24 lata i pozostawiając 4 letnią ukochaną córeczkę i mnie.
Pogrążony w rozpaczy mąż.
„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”

Gosia

19.08.2005 10:08

Odpowiedz

O 22:29, dnia 2005-08-18 Sebastian napisał(-a):

„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”

Wyrazy szczerego współczucia...

piotr

19.08.2005 21:17

Odpowiedz

O 12:08, dnia 2005-08-19 Gosia napisał(-a):

O 22:29, dnia 2005-08-18 Sebastian napisał(-a):

„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”

Wyrazy szczerego współczucia...

moja zona tyz walczy z ta zasrana choroba i nie podda sie jej na pewno juz ja o to zadbam!!!!!!!!!moze mi sie uda bede bardzo walczyl!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

piotr

19.08.2005 21:20

Odpowiedz

O 22:29, dnia 2005-08-18 Sebastian napisał(-a):

Moja ukochana żona Joasia walczyła z ziarnicą od 19 miesięcy.

Znosiła dzielnie trudy leczenia komplikacje i nawroty choroby, zawsze miała nadzieje że to ona zwycięży tą nie równą walkę.

Jednaka przegrała !

Zmarła w wielkim bólu i cierpieniu 16.08.2005 mając zaledwie 24 lata i pozostawiając 4 letnią ukochaną córeczkę i mnie.

Pogrążony w rozpaczy mąż.

„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”

pedro

19.08.2005 21:25

Odpowiedz

O 22:29, dnia 2005-08-18 Sebastian napisał(-a):

Moja ukochana żona Joasia walczyła z ziarnicą od 19 miesięcy.

Znosiła dzielnie trudy leczenia komplikacje i nawroty choroby, zawsze miała nadzieje że to ona zwycięży tą nie równą walkę.

Jednaka przegrała !

Zmarła w wielkim bólu i cierpieniu 16.08.2005 mając zaledwie 24 lata i pozostawiając 4 letnią ukochaną córeczkę i mnie.

Pogrążony w rozpaczy mąż.

„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”

opisz jak to bylo lub zadzwon lub wyslij sms 502324736 ja moge oddwonic!!!!!!

Zoi

22.08.2005 10:03

Odpowiedz

O 22:29, dnia 2005-08-18 Sebastian napisał(-a):

Moja ukochana żona Joasia walczyła z ziarnicą od 19 miesięcy.

Znosiła dzielnie trudy leczenia komplikacje i nawroty choroby, zawsze miała nadzieje że to ona zwycięży tą nie równą walkę.

Jednaka przegrała !

Zmarła w wielkim bólu i cierpieniu 16.08.2005 mając zaledwie 24 lata i pozostawiając 4 letnią ukochaną córeczkę i mnie.

Pogrążony w rozpaczy mąż.

„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”

Wielkie wyrazy współczucia.

Nic więcej nie jestem w stanie napisać...

Joaśka Z.

22.08.2005 13:56

Odpowiedz

O 22:29, dnia 2005-08-18 Sebastian napisał(-a):

Moja ukochana żona Joasia walczyła z ziarnicą od 19 miesięcy.

Znosiła dzielnie trudy leczenia komplikacje i nawroty choroby, zawsze miała nadzieje że to ona zwycięży tą nie równą walkę.

Jednaka przegrała !

Zmarła w wielkim bólu i cierpieniu 16.08.2005 mając zaledwie 24 lata i pozostawiając 4 letnią ukochaną córeczkę i mnie.

Pogrążony w rozpaczy mąż.

„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”

Sebastianie.

Bardzo współczuję. Trudno napisać cokolwiek.

Bardzo.

Joaśka

Jarzy

25.08.2005 00:15

Odpowiedz

Po prostu brak słów... :(

Pamiętający

28.08.2005 12:13

Odpowiedz

„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”

margaritka

31.08.2005 09:49

Odpowiedz

O 22:29, dnia 2005-08-18 Sebastian napisał(-a):

Moja ukochana żona Joasia walczyła z ziarnicą od 19 miesięcy.

Znosiła dzielnie trudy leczenia komplikacje i nawroty choroby, zawsze miała nadzieje że to ona zwycięży tą nie równą walkę.

Jednaka przegrała !

Zmarła w wielkim bólu i cierpieniu 16.08.2005 mając zaledwie 24 lata i pozostawiając 4 letnią ukochaną córeczkę i mnie.

Pogrążony w rozpaczy mąż.

„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”

Kochaj córeczkę za Was dwoje

Merek

03.09.2005 14:33

Odpowiedz

O 22:29, dnia 2005-08-18 Sebastian napisał(-a):

Moja ukochana żona Joasia walczyła z ziarnicą od 19 miesięcy.

Znosiła dzielnie trudy leczenia komplikacje i nawroty choroby, zawsze miała nadzieje że to ona zwycięży tą nie równą walkę.

Jednaka przegrała !

Zmarła w wielkim bólu i cierpieniu 16.08.2005 mając zaledwie 24 lata i pozostawiając 4 letnią ukochaną córeczkę i mnie.

Pogrążony w rozpaczy mąż.

„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”

Pamiętaj o Niej...zawsze...

...

14.09.2005 18:18

Odpowiedz

O 22:29, dnia 2005-08-18 Sebastian napisał(-a):

Moja ukochana żona Joasia walczyła z ziarnicą od 19 miesięcy.

Znosiła dzielnie trudy leczenia komplikacje i nawroty choroby, zawsze miała nadzieje że to ona zwycięży tą nie równą walkę.

Jednaka przegrała !

Zmarła w wielkim bólu i cierpieniu 16.08.2005 mając zaledwie 24 lata i pozostawiając 4 letnią ukochaną córeczkę i mnie.

Pogrążony w rozpaczy mąż.

„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”

Jestem z Tobą całym sercem...

Andrzej

17.09.2005 11:01

Odpowiedz

„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”

współczuję Ci z całego Serca:(:(:( ja też na nią chorowałem i walczyłem z nią przez 10 miesięcy ale zwyciężyłem.Masz jeszcze córeczkę zadbaj o nią:)

Sebastian

19.09.2005 08:14

Odpowiedz

Dziękuję wszystkim bardzo gorąco za współczucia i ciepłe słowa...

lipiec

20.09.2005 07:54

Odpowiedz

Ściskam mocno. My też walczyliśmy z nowotworem, wprawdzie nie była to ziarnica ale często zaglądałam na waszą stronkę.Minęły 2 miesiące jak odszedł mój mąż ( 30 lat) i zostałam sama z 2,5 letnią córką. Uwierz, że wiem co czujesz.Ale będzie jeszce dobrze napewno nie tak jak było inaczej ale dobrze - ja wierzę , muszę bo inaczej nie zniosłabym tego wszystkieg-żalu, pustki,tęsknoty.Głowa do góry mamy dla kogo życ i dajmy naszym maluchom wszystko conajlepsze - za siebie i za......