groszek
02.08.2006 11:44
Witam wszystkich! Chciałabym podzielić się wiadomością,która mnie zszokowała.W CO w Warszawie leczy się moja przyjaciółka.Jak się okazało (kilka miesięcy temu) ma nawrót ziarnicy.Jest moim zdaniem szczególną pacjentką,ponieważ wcześniejsze chemie, które przeszła mocno obciążyły jej nerki i obecnie dwa razy w tygodniu musi być dializowana.Byłam bardzo zadowolona,bo wyniki wszyskie jakie potrzebne były lekarzom do zdiagnozowania ziarnicy,zrobiono bardzo szybko.Niestety lekarz prowadzący poszedł na roczny urlop i żaden z lekarzy nie jest w temacie.Ostatnio zadzwoniła do Warszawy i usłyszała,że nikt nawet o niej nie słyszał i musi czekać do piątku, to może uda sie odnaleźć jej wyniki.Jeżeli nie to musi ponownie przyjechać na badania.Mam tylko jedno pytanie.Skoro wiadomo,że lekarz prowadzący odchodzi na dłuższy urlop to chyba naturalne,że zajęcie sie jego pacjentami zleca się innemu lekarzowi!