Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

badania w trakcie chemii

Autor: mrówcia • 27.07.2006 14:20 • 7 odpowiedzi

mrówcia

27.07.2006 14:20

Odpowiedz
Cześć,

Mam pytanie odnośnie badań w trakcie leczenia. Zaglądam tu od niedawna i mimo, że być może na ten temat już było, to nie udało mi sie jeszcze nic znaleźć :)
Leczę się od początku czerwca, jestem po czterech wlewach. Ciekawa jestem kiedy mieliście pierwszą tomografię? Ja mam termin w połowie sierpnia, po szóstym wlewie. Czy to szybko czy późno? I czy można poprosić o jakieś dodatkowe badania, typu PET albo scyntygrafia, czy to dopiero po zakończonej chemii??? Ja sie to tych badaniach dowiedziałam z tego forum, więc jestem zieloniutka...

Pozdrawiam wszystkich, chciałoby się powiedzieć gorąco, ale... :)

baldi

27.07.2006 14:50

Odpowiedz

O 16:20, dnia 2006-07-27 mrówcia napisał(-a):

być może na ten temat już było, to nie udało mi sie jeszcze nic znaleźć :)

bylo ;-)

i z tego co mi sie wydaje w stronach statycznych tez o tym jest, nie tylko na forum ;-)

Ciekawa jestem kiedy mieliście pierwszą tomografię? Ja mam termin w połowie sierpnia, po szóstym wlewie. Czy to szybko czy późno?

standardowo pierwsze kontrolne CT robi sie w polowie zaplanowanego leczenia. czyli jesli mialas miec 12 wlewow abvd (szesc cykli) to kontrola _powinna_ odbyc sie po szostym wlewie (trzecim cyklu).

Pozdrawiam wszystkich, chciałoby się powiedzieć gorąco, ale... :)

ale..?

Yaqbec

27.07.2006 15:34

Odpowiedz
Witam!

Dokladnie...Mialem w zalozeniu miec 6 x beacopp z mozliwoscia przejscia po trzech cyklach na abefałki, ale wczesniej tomograf...Natomiast co do PET'a moj lekarz ma sceptyczne nastawienie...Stwierdzil, ze gdyby chciec miec pewnosc to trzeba by powtarzac badanie codziennie czy aby sie cos nie pojawilo...

Pozdrawiam,
YaQbeC.

Ewa

27.07.2006 20:24

Odpowiedz

O 17:34, dnia 2006-07-27 Yaqbec napisał(-a):

Natomiast co do PET'a moj lekarz ma sceptyczne nastawienie...Stwierdzil, ze gdyby chciec miec pewnosc to trzeba by powtarzac badanie codziennie czy aby sie cos nie pojawilo...

Totalne nieporozumienie, PET stany zapalne pokazuje w zupełnie inny sposób niż komórki nowotworowe. Lekarze często nie dowierzają PETowi, bo to kosztwone badanie i główną przyczyną jest oszczędność! Wiem to z własnego doświadczenia, kiedy to dwukrotnie po odczytach TK można było uznać stan remisji. Tylko PET uparcie wskazywał na progresję choroby, co potwierdził zabieg chirurgiczny, wycięcie czynnego ogniska i badanie histopatologiczne. Zbyt często lekarze spieszą się ze stwierdzeniem remisji, gdy tymczasem coś tam w środku zostaje i wybucha dopiero po pewnym czasie jako rzekomy nawrót. A jak się kończą sprawy niedoleczone, to przecież wszyscy wiemy. Cały świat przy chorobach nowotworowych opiera sie na badaniach PETa, tylko Polska jak zwykle szuka dziury w całym. A jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze!

Ewa

27.07.2006 20:33

Odpowiedz

O 16:20, dnia 2006-07-27 mrówcia napisał(-a):

I czy można poprosić o jakieś dodatkowe badania, typu PET albo scyntygrafia, czy to dopiero po zakończonej chemii??? Ja sie to tych badaniach dowiedziałam z tego forum, więc jestem zieloniutka...

O PETA pytałabym dopiero po całym cyklu chemii, teraz TK po połowie wlewów i ocena jak ZZ zareagowała na chemię, czyli w jakim procencie nastąpiła regresja choroby. Powodzenia!

Asica

28.07.2006 04:20

Odpowiedz

O 16:50, dnia 2006-07-27 Baldi napisał(-a):

standardowo pierwsze kontrolne CT robi sie w polowie zaplanowanego leczenia. czyli jesli mialas miec 12 wlewow abvd (szesc cykli) to kontrola _powinna_ odbyc sie po szostym wlewie (trzecim cyklu).

dokładnie tak było ;)

joanna

28.07.2006 05:13

Odpowiedz

U mnie z planowanych 8 wlewów skończyło się na 6. Po 6 wysłano mnie na PET, którego wynik wskazał na brak "czynnego procesu rozrostowego". Później mialam już tylko radioterapię.

mrówcia

28.07.2006 09:23

Odpowiedz
Dziękuję bardzo!!!

Czyli wszystko w normie bo wlewów mam mieć dwanaście. Za miesiąc coś bedzie wiadomo, choc wiadomo że będzie dobrze :)
I tak widzę że miałam sporo szczęścia, bo diagnoza trwała u mnie dwa tygodnie. A tutaj czytam że niektórzy czekają miesiącami. Zgroza!

Zdrówka wszystkim życzę!!!