Yaqbec
26.07.2006 10:03
Zdiagnozowano u mnie we wrzesniu zeszlego roku ziarnice zlosliwa II st. Leczenie jakich wiele: 6 razy bea copp (zdaje sie, ze tak sie to pisze), po czwartym zbiorka do auto pbsct, w marcu przeszczep i chwala Bogu koniec. Juz nawet wloski zdazylem zasiac dosyc geste. Jako, ze jestem studentem WKU jakos specjalnie o mnie nie pyta, ale chcialem spytac czy jest mozliwosc, zeby permanentnie pozbyc sie tego problemu? Czy ktos byl w podobnej sytuacji? bynajmniej nie chodzi mi o ziarnice...
Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam,
YaQbeC.