Tata
06.07.2006 15:29
Ja mam tylu "doradcow" wokol, ze juz glupieje. Dzieki.
Autor: Tata • 06.07.2006 15:29 • 6 odpowiedzi
Tata
06.07.2006 15:29
Ewa
06.07.2006 17:46
O 17:29, dnia 2006-07-06 Tata napisał(-a):
I jeszcze cos - czy podnosiliscie swoja na pewno obnizona odpornosc czymkolwiek?
Ja mam tylu "doradcow" wokol, ze juz glupieje. Dzieki.
Od przeszczepu przez 4 miesiące Heviran 4x dziennie i Ecomer 3x dziennie. Obecnie tylko Ecomer w zmniejszonej dawce tj. 2x dziennie. Niedługo minie pół roku od przeszczepu.
Tata
06.07.2006 21:49
O 19:46, dnia 2006-07-06 Ewa napisał(-a):
O 17:29, dnia 2006-07-06 Tata napisał(-a):
I jeszcze cos - czy podnosiliscie swoja na pewno obnizona odpornosc czymkolwiek?
Ja mam tylu "doradcow" wokol, ze juz glupieje. Dzieki.
Od przeszczepu przez 4 miesiące Heviran 4x dziennie i Ecomer 3x dziennie. Obecnie tylko Ecomer w zmniejszonej dawce tj. 2x dziennie. Niedługo minie pół roku od przeszczepu.
Rozumiem, ze nie stosowaliscie zadnych "cudownych", naturalnych, uzdrawiajacych metod??? Skad wobec tego tyle, w koncu nieglupich osob, radzi mi wspomagac dziecko roznymi roslinami, sokami, suplementami, mikroelementami?
Czuje sie jakby winny, ze nie slucham ich rad...
121277
07.07.2006 05:40
O 23:49, dnia 2006-07-06 Tata napisał(-a):
Rozumiem, ze nie stosowaliscie zadnych "cudownych", naturalnych, uzdrawiajacych metod??? Skad wobec tego tyle, w koncu nieglupich osob, radzi mi wspomagac dziecko roznymi roslinami, sokami, suplementami, mikroelementami?
Czuje sie jakby winny, ze nie slucham ich rad...
Słuchaj siebie i lekarza. Nie wszystkie cudowności są cudowne i uzdrawiające, niektóre moga powaznie zaszkodzić. Jeśli chcesz cos pdoac dziecku - zapytaj lekarza. Nawet o taki aloes, który jest bardzo popularny, po wszelkie inne witaminki. Mój Misiek przeszczepu nie miał (tfu, oby nigdy miec nie musiał), ale ja i tak wyszukiwałam różności, które mogłybymu pomóc. Jeden z preparatów, jak sie okazało po konsultacji z lekarzem, jest bardzo groźny dla chorych na ziarnicę, obecnie firma ma proces za naciaganie ludzi i oferowanie jako leczniczy preparatu, który może bardzo zaszkodzić.
Myslę, ze bierze się to z bezsilności - każdy chce jakos pomóc, nie wie jak i szuka sposobów wszelakich- nie tylko konwencjonalnych. Nie chcemy sobie potem zarzucić, ze dla chorej osoby nei zrobilismy wszystkiego, nei zaniedbalismy jakiejś możliwości. trzeba jednak tez pamiętac o zdrowym rozsądku i nie rpzesadzać. Co za duzo to i pies nie chce:)
Pozdrawiam i życze góry zdrowia.
Zoisyte
07.07.2006 06:07
O 23:49, dnia 2006-07-06 Tata napisał(-a):
I jeszcze cos - czy podnosiliscie swoja na pewno obnizona odpornosc czymkolwiek?
A ja napiszę, chociaż Baldi zaraz nakrzyczy.
ALVEO. I tyle wystarczy.
Pomoże wzmocnić organizm. Na 100%.
Przetestowałem na połowie rodziny :)
Ewa
07.07.2006 06:21
O 23:49, dnia 2006-07-06 Tata napisał(-a):
Rozumiem, ze nie stosowaliscie zadnych "cudownych", naturalnych, uzdrawiajacych metod??? Skad wobec tego tyle, w koncu nieglupich osob, radzi mi wspomagac dziecko roznymi roslinami, sokami, suplementami, mikroelementami?
Czuje sie jakby winny, ze nie slucham ich rad...
Dokładnie, żadnych cudów nie stosowaliśmy i nie stosujemy. Też pytałam lekarzy o te różne soczki, roślinki itp. i wszyscy mi mówili NIE ! Pozostałam więc przy zdrowej, bogatej diecie witaminowej, domowych soczkach ( o ile żołądek pozwolił). Wyniki były dobre, rosły w górę, więc przestałam myśleć o "cudach".
Justyna
07.07.2006 08:13
O 08:21, dnia 2006-07-07 Ewa napisał(-a):
O 23:49, dnia 2006-07-06 Tata napisał(-a):
Rozumiem, ze nie stosowaliscie zadnych "cudownych", naturalnych, uzdrawiajacych metod??? Skad wobec tego tyle, w koncu nieglupich osob, radzi mi wspomagac dziecko roznymi roslinami, sokami, suplementami, mikroelementami?
Czuje sie jakby winny, ze nie slucham ich rad...
Dokładnie, żadnych cudów nie stosowaliśmy i nie stosujemy. Też pytałam lekarzy o te różne soczki, roślinki itp. i wszyscy mi mówili NIE ! Pozostałam więc przy zdrowej, bogatej diecie witaminowej, domowych soczkach ( o ile żołądek pozwolił). Wyniki były dobre, rosły w górę, więc przestałam myśleć o "cudach".
Zdrowe odżywianie, dużo owoców i warzyw, po terapii mam mniejszą ochote na mięso, ale nie zrezygnowałam całkowicie. A dodatkowo brałam beta-glukan z Laboratorium Natura Lublin, nie zaszkodziło, a myślę, że pomogło wzmocnić odporność.