Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

śpiączka

Autor: iza gg6468574 • 04.07.2006 17:49 • 1 odpowiedzi

iza gg6468574

04.07.2006 17:49

Odpowiedz

mój mąż od 12 dni jest nieprzytomny, wcześniej pisałam o mężu,o przeczuciu ziarnicy..w ciągu 2 dni bóle nasiliły się do tego stopnia, że mąż nie poznawał ludzi, uśpili go na badanie tomografem mózgu, i już się nie obudził.Znów usłyszałam, że lekarze nie wiedzą co mu jest bo to raczej nie ziarnica, powiedzieli że wygląda im to na rozpad nowotworu, gdyż jego organy przestały funkcjonować. Nie działały nerki, płuca, wątroba, mózg, ukł. krążenia, brak krzepliwości krwi, płytek 10 tys. nie dawali mu szans....Dziś wszystko funkcjonuje, nie ma już dializ, ale śpi. Jednak ja wiem, że wkrótce sie obudzi, bo już nawet lekarz badający reakcje neurologiczne stwierdził, że mój piotr walczył i walczy o życie jak lew, a teraz zaczął reagować na bodźce z zewnątrz.Jego stwierdzenie "powoli się wybudza" dało mi znów nadzieję. Wiem, że Pan Bóg da mu drugą szansę życia i wychowania naszego małego synka. Wszystkim Wam życzę wiele wiele zdrowia i sił w pokonywaniu choroby.

Izabelinka

04.07.2006 18:35

Odpowiedz

O 19:49, dnia 2006-07-04 iza gg6468574 napisał(-a):

mój mąż od 12 dni jest nieprzytomny, wcześniej pisałam o mężu,o przeczuciu ziarnicy..w ciągu 2 dni bóle nasiliły się do tego stopnia, że mąż nie poznawał ludzi, uśpili go na badanie tomografem mózgu, i już się nie obudził.Znów usłyszałam, że lekarze nie wiedzą co mu jest bo to raczej nie ziarnica, powiedzieli że wygląda im to na rozpad nowotworu, gdyż jego organy przestały funkcjonować. Nie działały nerki, płuca, wątroba, mózg, ukł. krążenia, brak krzepliwości krwi, płytek 10 tys. nie dawali mu szans....Dziś wszystko funkcjonuje, nie ma już dializ, ale śpi. Jednak ja wiem, że wkrótce sie obudzi, bo już nawet lekarz badający reakcje neurologiczne stwierdził, że mój piotr walczył i walczy o życie jak lew, a teraz zaczął reagować na bodźce z zewnątrz.Jego stwierdzenie "powoli się wybudza" dało mi znów nadzieję. Wiem, że Pan Bóg da mu drugą szansę życia i wychowania naszego małego synka. Wszystkim Wam życzę wiele wiele zdrowia i sił w pokonywaniu choroby.

*widzisz Iza mowilam ze Twoj mąż jest silnym człowiekiem,który sie nie podda bo chce życ...i bedzie żył!!Jeszcze nie raz wyjdziecie w trojke i bedziecie cieszyc sie z zycia...!!