iza gg6468574
04.07.2006 17:49
mój mąż od 12 dni jest nieprzytomny, wcześniej pisałam o mężu,o przeczuciu ziarnicy..w ciągu 2 dni bóle nasiliły się do tego stopnia, że mąż nie poznawał ludzi, uśpili go na badanie tomografem mózgu, i już się nie obudził.Znów usłyszałam, że lekarze nie wiedzą co mu jest bo to raczej nie ziarnica, powiedzieli że wygląda im to na rozpad nowotworu, gdyż jego organy przestały funkcjonować. Nie działały nerki, płuca, wątroba, mózg, ukł. krążenia, brak krzepliwości krwi, płytek 10 tys. nie dawali mu szans....Dziś wszystko funkcjonuje, nie ma już dializ, ale śpi. Jednak ja wiem, że wkrótce sie obudzi, bo już nawet lekarz badający reakcje neurologiczne stwierdził, że mój piotr walczył i walczy o życie jak lew, a teraz zaczął reagować na bodźce z zewnątrz.Jego stwierdzenie "powoli się wybudza" dało mi znów nadzieję. Wiem, że Pan Bóg da mu drugą szansę życia i wychowania naszego małego synka. Wszystkim Wam życzę wiele wiele zdrowia i sił w pokonywaniu choroby.