Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Co o tym sadzicie?

Autor: Lena • 03.07.2006 19:36 • 7 odpowiedzi

Lena

03.07.2006 19:36

Odpowiedz
Oto mój wynik badania usg węzłów chłonnych na szyi:

"Przynaczyniowo po stronie prawej drobny węzeł chłonny wielkości ok 8x5 mm. Po stronie lewej w okolicy podżuchwowej widoczne dwa węzły chłonne wielkości ok 12x6 i 9x7 mm o utrzymanych zatokach - odczynowe. Drobny ok. 7x3mm węzeł chłonny karkowy po stronie lewej również o utrzymanej zatoce."

Węzeł 8x5mm i 9x7mm to węzły pod brodą, nie wiem jak to opisać(okolice rzuchwy-część ruchoma).mam je gdzieś od marca i pobolewają przy mocnym nacisku. Pobolewały jak sie pojawiły i myślałam, że to gardło lub migdałki, bo bolało przy przełykaniu.Byłam u laryngologa który mówił, że gardło i migdałki ok.Wtedy się tym za bardzo nie przejełam bo leczyłam zęby i byłam pewna, że to od zębów.

Ale w połowie maja pojawił się następny , ten największy i odkryłam, że mnie nie boli i to mnie zaniepokoiło.A potem znalazłam tego na karku(tez nie boli). Mój niepokój wzbudzają te 2 niebolące węzły.Tym bardziej, że mam porównanie do tych wcześniejszych, które pobolewały (i wiem jak to jest) i te "stare" nadal bolą przy nacisku, a te "nowe" nie.Jestem pewna, że wcześniej ich nie miałam bo bym zauważyła i lekarz tez by zauważył,a gdyby bolały to też bym to zauważyła(co obala teorię, że są zwłókniałe wskutek przewlekłego procesu zapalnego i się nie "schowały").Sorry za szczegółowy opis, po prostu chcę Wam dokładnie naświetlić sytuację.

laryngolog mówi, że z gardłem, migdałkami i innymi rzeczami było i jest w porządku.Dentysta mówi, że te węzły podrzuchwowe bolące po obu stronach są na 100% od zębów (tłumaczył mi ze tam spływa chłonka z trzonowców) ale reszta nie jest od zębów. Nawet powiedział jak nazywa się ten największy węzeł (szyjny jakiśtam )i ze on zbiera chłonkę z całej głowy i jest pewien że to nie od zębów. miałam robione badania na toxoplazmozę, mononukleozę i cytomegalie i sa negatywne.Od połowy marca ciągle mam infekcje i stan podgorączkowy (max 37,5). Nie wiem czy wiązać ta temperature z infekcjami czy nie. Teraz jakby się zmniejszyła, przez ostatni tydzień (do 37,0).

Lekarz, który robił usg pytał co się dzieje.Wspomniał coś o BAC, ale w końcu nie zrobił (chyba stwierdził, że nie ma potrzeby, tak podejrzewam, bo gdyby uznał, że trzeba to by zrobił). Powiedział, że jakby się powiększały to do kontroli po wakacjach, a jak nie to za pół roku.Pytałam czy trzeba kłuc (biopsja).Mówił, że nie.Powiedział, że węzły mogą się powiększyć z różnych przyczyn.Jeszcze mówił, że jakby wyniki krwi były nieprawidłowe to mozna dalej coś diagnozowac.Wyniki krwi mam w normie. Na początku maja OB było 24, ale po leku przeciwzapalnym zmalało do 6. Teraz nie wiem,bo nie sprawdzałam.

Nie wiem co mam o tym myśleć.Czy poprzestać na tym ,czy dalej drążyć temat.Martwi mnie to, że one nie bolą.Najchętniej usunełabym ten największy, zeby zbadac hist-pat, ale nie wiem czy lekarze będą widzieć taką potrzebę, jeśli nie to pozostaje mi sie uspokoić, ale nie wiem czy będę umiała. Z tego co tu przeczytałam dużo ludzi było odsyłanych z kwitkiem, a potem okazywało się, że są chorzy.Nie chcę czegoś przeoczyć.Co o tym wszystkim myślicie?Sorry za te długaśne wywody.

baldi

04.07.2006 04:53

Odpowiedz
tak w WIELKIM skrocie mozna napisac tak:

1. BAC to Biopsja Aspiracyjna Cienkoiglowa. Jesli lekarz sie zastanawial nad nia, a w koncu odpuscil (to znaczy powiedzial, zeby poczekac) to troche szkoda, ale rady na to nie ma. poczekaj ten kwartal/pol roku moze akurat wezelki sie cofna (ciezko oceniac co to znaczy "wezly odczynowe w obrazie USG").

2. jesli lekarz mowi, ze wezly podzuchwowe (czy ktorystam szyjny) boli od zebow, to znaczy, ze tak jest. mnie sie to co jakistam czas tez zdarza.

3. biopsja calego wezla jest o wiele lepsza od BAC, wiec jesli zdecydujesz sie zasugerowac badanie lekarzowi, na ktore on wyrazi zgode, to zgodz sie na wyciecie wezla w calosci. troche wiecej bolu/dolegliwosci pozabiegowych, ale bedziesz miec pewnosc, ze zrobilas wszystko by wykluczyc ziarnice. tak, WYKLUCZYC.

przepraszam za krotki wywod, ale glowa mnie dzisiaj boli ;-)

Lena

04.07.2006 18:13

Odpowiedz

Baldi dzięki wielkie za zainteresowanie się moim wpisem.

1. BAC to Biopsja Aspiracyjna Cienkoiglowa. Jesli lekarz sie zastanawial nad nia, a w koncu odpuscil (to znaczy powiedzial, zeby poczekac) to troche szkoda, ale rady na to nie ma. poczekaj ten kwartal/pol roku moze akurat wezelki sie cofna

Najlepsze jest to, że to usg było prywatnie i gdyby lekarz zdecydował się wtedy na BAC to też byłaby robiona prywatnie, więc powodem jego decyzji na pewno nie były pieniądze (w końcu nie obciążam NFZ tylko własną kieszeń).Pomyślałam, że mogę zawsze tam wrócić i poprosić o to.Jeśli chodzi o czekanie...wolałabym nie(można zwariować )a gdyby (nie daj Boże) było coś nie tak to czas nie jest moim sprzymieżeńcem.Kurczę ale skoro piszecie, że BAC rzadko jest wiarygodna...Sama już nie wiem.

(ciezko oceniac co to znaczy "wezly odczynowe w obrazie USG").

Uff. Znalazłam na necie.To znaczy -odczyn zapalny, nie podejrzane onkologicznie.(ale czy usg wystarczy by sie uspokoić?)

2. jesli lekarz mowi, ze wezly podzuchwowe (czy ktorystam szyjny) boli od zebow, to znaczy, ze tak jest. mnie sie to co jakistam czas tez zdarza.

O te bolące się nie martwię,bo wiem ze to jest dobry objaw

baldi

04.07.2006 19:18

Odpowiedz

tamte wpisy usunalem, nie musisz az tak poprawnie cytowac. jesli post nei jest chaotyczny - z pewnoscia rozczytamy go.

O 20:13, dnia 2006-07-04 Lena napisał(-a):

Pomyślałam, że mogę zawsze tam wrócić i poprosić o to. Jeśli chodzi o czekanie... wolałabym nie. Kurczę piszecie, że BAC rzadko jest wiarygodna...Sama już nie wiem.

zaufaj lekarzowi. kazal Ci poczekac to poczekaj.

Znalazłam na necie. odczyn zapalny, nie podejrzane onkologicznie.(ale czy usg wystarczy by sie uspokoić?)

w przypadku wezlow nie podejrzanych onkologicznie - na chlopski rozum TAK. [oczywiscie przy zalozeniach, ze: a) badano te wezly co trzeba, b) sprawnym urzadzeniem, c) lekarz rozroznia obraz ;)]

O te bolące się nie martwię, bo wiem ze to jest dobry objaw

Margo

06.07.2006 07:15

Odpowiedz

No to ja również spytam. Z góry przepraszam, jeśli pytanie wyda się głupie, wiem, że raczej do lekarza powinnam się wybrać. Czy powinny niepokoić węzły, które pojawiają się i znikają? Tzn co chwilę jest infekcja gardła, katar i wtedy kilka (ok 7-8) wyczuwalnych węzłów w tym 2 widocznie wystające z szyi. Mija infekcja, zmniejszają się. I tak w kółko. Lekarz twierdzi, że skoro jest infekcja, węzły mogą sobie być. No więc tak sobie są od kilku lat, z tym, że początkowo był jeden, potem kilka, teraz znów nowe przybywają.

anka

07.07.2006 12:26

Odpowiedz

O 09:15, dnia 2006-07-06 Margo napisał(-a):

No to ja również spytam. Z góry przepraszam, jeśli pytanie wyda się głupie, wiem, że raczej do lekarza powinnam się wybrać. Czy powinny niepokoić węzły, które pojawiają się i znikają? Tzn co chwilę jest infekcja gardła, katar i wtedy kilka (ok 7-8) wyczuwalnych węzłów w tym 2 widocznie wystające z szyi. Mija infekcja, zmniejszają się. I tak w kółko. Lekarz twierdzi, że skoro jest infekcja, węzły mogą sobie być. No więc tak sobie są od kilku lat, z tym, że początkowo był jeden, potem kilka, teraz znów nowe przybywają.

Bo po prostu tak dziala uklad chlonny - jak jest infekcja, sa wezly. Jesli znikaja, to nie ma sie czym martwic!

Margo

07.07.2006 13:14

Odpowiedz

Wielkie dzięki za odpowiedź :)

Winnetou

15.05.2007 17:43

Odpowiedz
Ja tak też zapytam, hmmm, mam (tak sądzę) powiększone węzły chłonne pod żuchwą i chyba też z boku szyi od... conajmniej 7 lat :> (albo dawniej tylko nie zauważyłem :P) nic się w zasadzie z nimi nie dzieje, jak sie dotknie się przesuwają, ale ponieważ ostatnio w rodzinie pojawił się jeden przypadk ziarnicy :((( to zacząłem się nad tym znowu zastanawiać...

Dodam tylko że całe dzieciństwo chorowałem ciagle na gardło ( i w sumie nadal dośc często na nie choruję...).


Pozdrowienia dla wszystkich czytających forum, i serdeczne życzenia wyzdrowienia dla wszystkich tych, którzy ich potrzebują :)