Tomek
25.06.2006 13:46
Mam na imię Tomek, mam 16 lat i mieszkam w Poznaniu - właśnie ukończyłem gimnazjum. Moja ukochana ma 17 lat.. kilka tygodni temu dowiedzieliśmy sie, że jest chora - ziarnica złośliwa.
Osatnio była w szpitalu na szczegółowych badaniach. To trwało kilka dni. W tym czasie lekarze zabronili mi do niej przychodzić, powód? Nie mam 18 lat. Od razu zrobiło mi się smutno, moja dziewczyna pisała mi smsy, płakała bo była sama w otoczeniu, które ją przeraża, które jest jej kompletnie obce.
Prawdopodobnie we wtorek zacznie leczenie - chemioterapia, a później radioterapia. Co dwa tygodnie na pięć dni w szpitalu. Z tego co mi wiadomo, nie będę mógł do niej przychodzić w przeciągu leczenia w szpitalu. Jej poziom odporności będzie tragicznie niski, dlatego to nawet lepiej, że nie będzie miała ze mną styczności fizycznej - po co ma się czymś zarazić?
Najgorsze jest to, że ona jest słaba psychicznie. Jak mnie przy niej nie ma, to ma zły humor, jest drażliwa i często kłóci się z rodzeństwem, rodzicami - rodziną. Nie wyobrażam sobie, co się z nią stanie jak straci włosy :(
Chciałbym jej pomóc, jestem dla niej czuły, wrażliwy i staram się zawsze - kiedy tylko mogę - być przy niej.
Jak Wy sobie z tym radzicie lub poradziliście? Czy w przyszłości będzie możliwość, żebym odwiedzał ją w szpitalu? Bardzo proszę o jakieś rady.. Wszelkie komentarze mile widziane.