Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Brak mi sił...

Autor: Agnieszka • 10.08.2005 19:34 • 9 odpowiedzi

Agnieszka

10.08.2005 19:34

Odpowiedz
Tak naprawdę nie wiem od czego mam zacząc... Tak jestem chora na ziarnice. Jestem przed 4 chemia, którą nieustannie odkładam, bo nie mam siły do walki, nie mam siły by żyć.
Dlaczego, dlaczego brakuje mi sił? Bo jestem słaba, bo zabrakło mi wiary... Nie potrafie sobie odpowiedzieć na te pytania jak też na wiele innych. Ale moje życie to nie tylko choroba, to pasmo samo nieszczęśliwych zdarzeń. W czasie kiedy powinnam myśleć tylko o chorobie, ja myśle o niedawno zmarłym ojcu, który okazał się nie być moim biologicznym tatą, co zrobiłam starałam się walczyć, pokonać złość. Myśle o mamie która akceptuje tylko moja siostrę, myśle o najbliższej mi osobie moim narzyczonym, któremu nie daje tego co powinnam. Trace siłe, trace wiare, nie umiem już sobie radzić..............

Asica

10.08.2005 21:50

Odpowiedz

O 21:34, dnia 2005-08-10 Agnieszka napisał(-a):

Dlaczego, dlaczego brakuje mi sił? Bo jestem słaba, bo zabrakło mi wiary... Nie potrafie sobie odpowiedzieć na te pytania jak też na wiele innych.

Heja.

Najlepszym zdarzaja sie takie "psychiczne" porazki w czasie leczenia :( Wiem,ciezko jest wtedy,bardzo ciezko :( ALE trzeba szukac wiary, sensu.. nie dac sie temu i walczyc..

"Umiejetnosc zeglowania polega na tym,

Ze zeglarz potrafi płynąc rowniez pod wiatr.."

(Victor Emil Frankl)

Myśle o mamie która akceptuje tylko moja siostrę, myśle o najbliższej mi osobie moim narzyczonym, któremu nie daje tego co powinnam. Trace siłe, trace wiare, nie umiem już sobie radzić..............

Jesli bliskie osoby nie potrafia Ci pomoc w odzyskaniu sil,wiary i woli do walki,to moze warto skorzystac z pomocy psychologa? To pomaga czasem niektorym

Zoi

11.08.2005 05:45

Odpowiedz

O 23:50, dnia 2005-08-10 Asica napisał(-a):

"Wstan i walcz"!

Powodzenia

"Wstań, powiedz: "Nie jestem sam"" :)

Miałem takiego doła, ale duużo później, w trakcie radioterapii.

Musisz zmienić podejście, pamiętać że teraz liczysz się tylko TY. Nie rodzina, nie narzeczony. TYLKO TY.

TY I TWOJA WALKA.

Nie oglądaj się na innych, opuść głowę jak nosorożec i wal do przodu.

"Nie mogę" zastąp MUSZĘ, "nie dam rady" zastąp MUSZĘ, jest tylko -> MUSZĘ, MUSZĘ WALCZYĆ, MUSZĘ ŻYĆ.

NIE DAJ SIĘ :)

POWODZENIA

Ewa

11.08.2005 10:05

Odpowiedz

O 21:34, dnia 2005-08-10 Agnieszka napisał(-a):

Trace siłe, trace wiare, nie umiem już sobie radzić..............

NIE! Nie jesteś sama, wiele potrafisz osiągnąć i przezwyciężyć! Asica, Zoi, ja i wiele, wiele innych bliższych Ci ludzi jest z Tobą! Uwierz tylko w to, w siebie i w swoją siłę. Musisz walczyć z chorobą, to jedyna droga! Życie chociaz dzisiaj dopiekło Ci solidnie, tak ogólnie jest piękne i takie Cię czeka gdy się wyleczysz. Teraz myśl tylko o sobie i szybciutko biegnij na następną chemię! Im szybciej ją zakończysz, tym szybciej będziesz zdrowa, a choroba będzie tylko wspomnieniem. Zawsze będziemy tu z Tobą! Trzymaj się cieplutko i główka do góry! Powodzenia!

Moni

11.08.2005 12:55

Odpowiedz
Zupełna racja. Każdy ma taki gorszy dzień. I każdy ma do niego prawo. Ale pamiętaj: życie JEST PIĘKNE. Warto o nie walczyć, bo nikt nam nie zwróci straconych dni. A napewno jeszce wiele ich jest przed Tobą.
Również TYCH PIĘKNYCH !!!!
I warto o nie walczyć nawet dla samej siebie. Po to chociażby, zeby móc potem dać siebie innym.
Nie poddawaj się. Pozwól sobie na chwilę słabości jeżeli już nie dajesz rady. Ale tylko po to żeby ruszyć do walki ze zdwojona siła. A napewno masz jej w sobie wiele.
Jeżeli sama nie dasz sobie rady, nie znajdziesz pomocy w najiliższych poszukaj pomocy specjalisty. Od tego są. I nie ma w tym nic złego.

Pozdrawiam serdecznie
I prosze nie poddawaj się

Zdzisia

13.08.2005 11:47

Odpowiedz

O 21:34, dnia 2005-08-10 Agnieszka napisał(-a):

Tak naprawdę nie wiem od czego mam zacząc... Tak jestem chora na ziarnice. Jestem przed 4 chemia, którą nieustannie odkładam, bo nie mam siły do walki, nie mam siły by żyć.

Dlaczego, dlaczego brakuje mi sił? Bo jestem słaba, bo zabrakło mi wiary... Nie potrafie sobie odpowiedzieć na te pytania jak też na wiele innych. Ale moje życie to nie tylko choroba, to pasmo samo nieszczęśliwych zdarzeń. W czasie kiedy powinnam myśleć tylko o chorobie, ja myśle o niedawno zmarłym ojcu, który okazał się nie być moim biologicznym tatą, co zrobiłam starałam się walczyć, pokonać złość. Myśle o mamie która akceptuje tylko moja siostrę, myśle o najbliższej mi osobie moim narzyczonym, któremu nie daje tego co powinnam. Trace siłe, trace wiare, nie umiem już sobie radzić..............

Bardzo dobrze rozumiem Twoje załamanie.Ja również takie przeżyłam i to dokładnie w tym samym czasie co Ty. Czesto wtedy zaglądałam na "naszą" stronę i resztkami sił, kierując się rozumem pobiegłam do psychatry.To było bardzo dobre posunięcie.Będąc na lekach przeciwdepresyjnych przetrwałam do końca leczenia, ukończyłam rozpoczęty rok studiów, stałam się spokojniejsza i o wiele lepiej znosiłam skutki uboczne chemioterapii. Pamiętaj trzeba pozwolić innym sobie pomóc.Nawet jeśli to nie są od których tego oczekujemy.Wierzą w Ciebie!

iwona

16.08.2005 16:25

Odpowiedz

O 21:34, dnia 2005-08-10 Agnieszka napisał(-a):

Tak naprawdę nie wiem od czego mam zacząc... Tak jestem chora na ziarnice. Jestem przed 4 chemia, którą nieustannie odkładam, bo nie mam siły do walki, nie mam siły by żyć.

Dlaczego, dlaczego brakuje mi sił? Bo jestem słaba, bo zabrakło mi wiary... Nie potrafie sobie odpowiedzieć na te pytania jak też na wiele innych. Ale moje życie to nie tylko choroba, to pasmo samo nieszczęśliwych zdarzeń. W czasie kiedy powinnam myśleć tylko o chorobie, ja myśle o niedawno zmarłym ojcu, który okazał się nie być moim biologicznym tatą, co zrobiłam starałam się walczyć, pokonać złość. Myśle o mamie która akceptuje tylko moja siostrę, myśle o najbliższej mi osobie moim narzyczonym, któremu nie daje tego co powinnam. Trace siłe, trace wiare, nie umiem już sobie radzić..............

Nie wiem czy jesteś osobą wierzącą...,ja tak i u mnie na wszelkie problemy działa"Panie Jezu ,Tobie oddaję wszystko co dzieje się w moim życiu,Ty wiesz najlepiej jak mi pomóc"

Pomoc psychologa czasami też jest potrzebna,ale na pewno nie takiego,który rzuci Ci"pomyśl o pięknej łące"-to moje niezbyt udane spotkanie ze szpitalnym psychologiem...,więc poszukaj jakiegoś z dobrą opinią...

Trzymaj się cieplutko!

dario

04.10.2005 12:00

Odpowiedz

kazdy z nas podobnie walczy,obok choroby mamy tez swoje zycie,swoje problemy,ta codziennosc,niemozna tak latwo sie poddawac,wlasnie w takim momencie udowodnij sobie i najblizszym ze potrafisz,traktoj to jako doswiadczenie,wyciagnij wnioski-te dobre.pozytywne myslenie sobie wkrec do glowki.zacznij wreszcie zyc kobieto.

pnk

04.10.2005 15:51

Odpowiedz
Niestety caly ten system dziala w ten sposob iz najpierw trzeba upasc na samo dno aby pozniej moc sie podniesc..inaczej nie da rady!

mialem juz ABVD,radio i tera BACOPP..i przed choroba tylko mi sie wydawalo ze jestem silny psychicznie,zz mnie zeszmacila ale pozwolila sie mi rowniez przemyslec cale zycie wstecz,dzieki niej stalem sie lepszym czlowiekiem,zycie stalo sie bardziej cenniejsze,czas zwolnil,delektuje sie kazda sekunda i aktualnie jestem na o wiele wyzszym levelu jesli chodzi o psychike,wiare oraz szacunek dla zycia,ludzi i ogolnie wszystkiego co mnie otacza,dostrzegam rzeczy na ktore wczesniej nie zwracalem uwagi..mimo tego iz nadal jestem zainfekowany..jezeli zbudujesz swoj psychiczny domek od fundamentow bedziesz mogal w nim mieszkac bez przeszkod do konca zycia..chor(czego ci zycze)lub nadal chora..ale przedewszystkim szczesliwa!!!

pnk

04.10.2005 15:53

Odpowiedz

O 17:51, dnia 2005-10-04 pnk napisał(-a):

Niestety caly ten system dziala w ten sposob iz najpierw trzeba upasc na samo dno aby pozniej moc sie podniesc..inaczej nie da rady!

jezeli zbudujesz swoj psychiczny domek od fundamentow bedziesz mogal w nim mieszkac bez przeszkod do konca zycia..zdrowa(czego ci zycze)lub nadal chora..ale przedewszystkim szczesliwa!!!

sory za bledy!