Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

pomocna dłoń

Autor: Ela • 03.08.2005 18:20 • 8 odpowiedzi

Ela

03.08.2005 18:20

Odpowiedz

Potrzebuję dobrej rady. Chciałabym umiec pomóc mojej przyjaciółce chorej na zz. Ma II A i przyjęła już 3 chemie,jest młodą matką i moim największym skarbem. Nie chcę jej chrzanić głupot, bo sama nie wiem , jak to jest być chorym i przyjmować chemię, ale widzę, że ona juz nie ma sił, a ja nie wiem jak jej dobrze pomóc. Dziś dowiedziała się,że czekają ją jeszcze 3 cykle i radioterapia i mówi że już nie da rady. Wydaje mi się, że ktoś z Was chorych może jakoś lepiej niż ja ją wesprzeć. Chętnie podam jej emaila. Napiszcie najpierw do mnie

Joaśka Ż.

03.08.2005 18:58

Odpowiedz

O 20:20, dnia 2005-08-03 Ela napisał(-a):

Potrzebuję dobrej rady. Chciałabym umiec pomóc mojej przyjaciółce chorej na zz. Ma II A i przyjęła już 3 chemie,jest młodą matką i moim największym skarbem. Nie chcę jej chrzanić głupot, bo sama nie wiem , jak to jest być chorym i przyjmować chemię, ale widzę, że ona juz nie ma sił, a ja nie wiem jak jej dobrze pomóc. Dziś dowiedziała się,że czekają ją jeszcze 3 cykle i radioterapia i mówi że już nie da rady. Wydaje mi się, że ktoś z Was chorych może jakoś lepiej niż ja ją wesprzeć. Chętnie podam jej emaila. Napiszcie najpierw do mnie

Witaj

Nie ma złotej metody. Każdy jest inny. Myślę, że najważniejsze jest dziecko - ono może Twojej przyjaciółce przejść chemię. Rodzina i przyjaciele. A tutaj widzisz ludzi, którzy przeszli leczenie i żyja normalnie. I są to faceci, kobietki, dzieci. ZZ dopada bez wyjatku. Poczytaj forum i stronę. Chyba się trochę podniesiesz i podniesiesz przyjaciółkę. Dacie radę! Pozdrawiam ciepło.

Joaśka

małgo

03.08.2005 20:10

Odpowiedz

O 20:20, dnia 2005-08-03 Ela napisał(-a):

Potrzebuję dobrej rady. Chciałabym umiec pomóc mojej przyjaciółce chorej na zz. Ma II A i przyjęła już 3 chemie,jest młodą matką i moim największym skarbem. Nie chcę jej chrzanić głupot, bo sama nie wiem , jak to jest być chorym i przyjmować chemię, ale widzę, że ona juz nie ma sił, a ja nie wiem jak jej dobrze pomóc. Dziś dowiedziała się,że czekają ją jeszcze 3 cykle i radioterapia i mówi że już nie da rady. Wydaje mi się, że ktoś z Was chorych może jakoś lepiej niż ja ją wesprzeć. Chętnie podam jej emaila. Napiszcie najpierw do mnie

Dokładnie rok temu przechodziłam dokładnie takie samo trudne zyciowe doswiadczenie jak Twoja przyjaciółka Elu, zdiagnozowano u mnie ZZ IIA gdy moj synek miał zaledwie kilka miesięcy, choc stawiłam czoło chorobie poddałam sie chemio i radioterapii wcale nie byłam dzielna, leczenie znosiłam koszmarnie ,pomimo ogromnej motywacji jaką dawało mi dziecko z kazdym kolejnym podaniem chemii przysiegałam ze juz wiecej na nią nie pojade,myslałam że nie dam rady...ale dałam!!!

Jesli moge pomoc pisz na @

Asica

03.08.2005 23:21

Odpowiedz

O 20:20, dnia 2005-08-03 Ela napisał(-a):

Potrzebuję dobrej rady. Chciałabym umiec pomóc mojej przyjaciółce chorej na zz. Ma II A i przyjęła już 3 chemie,jest młodą matką i moim największym skarbem. Nie chcę jej chrzanić głupot, bo sama nie wiem , jak to jest być chorym i przyjmować chemię, ale widzę, że ona juz nie ma sił, a ja nie wiem jak jej dobrze pomóc. Dziś dowiedziała się,że czekają ją jeszcze 3 cykle i radioterapia i mówi że już nie da rady. Wydaje mi się, że ktoś z Was chorych może jakoś lepiej niż ja ją wesprzeć. Chętnie podam jej emaila. Napiszcie najpierw do mnie

Heja.

W walce chorego o zycie duzo zalezy od jego charakteru,jego celów/priorytetow zyciowych..Dla kogos moze to byc dziecko,rodzina, dla kogos innego chec ukonczenia studiow/rozwijania kariery zawodowej itp.

Najwazniejsza jednak jest WOLA walki o zycie..Wiem z wlasnego doswiadczenia,ze mozna ja w pewnym momencie zatracic :( Wtedy kochana osoba/rodzina/dziecko MOZE pomoc..Wiem tez, ze z czasem MOZE dojsc do tego,ze nawet Ci najblizsi nie potrafia/nie sa w stanie pomoc choremu..Ja w takim momencie skorzystalam z pomocy psychologa..To nie jest NAPRAWDE nic wstydliwego skorzystac z pomocy takiego lekarza.Mam swiadomosc,ze tak jak trudno jest trafic na dobrego onkologa,tak samo trudno jest trafic na dobrego psychologa..Jednak w tej najgorszej sytuacji zawsze warto sprobowac..

Powodzenia.Walczcie dzielnie.

Groszek

04.08.2005 14:20

Odpowiedz

O 20:20, dnia 2005-08-03 Ela napisał(-a):

Potrzebuję dobrej rady. Chciałabym umiec pomóc mojej przyjaciółce chorej na zz. Ma II A i przyjęła już 3 chemie,jest młodą matką i moim największym skarbem. Nie chcę jej chrzanić głupot, bo sama nie wiem , jak to jest być chorym i przyjmować chemię, ale widzę, że ona juz nie ma sił, a ja nie wiem jak jej dobrze pomóc. Dziś dowiedziała się,że czekają ją jeszcze 3 cykle i radioterapia i mówi że już nie da rady. Wydaje mi się, że ktoś z Was chorych może jakoś lepiej niż ja ją wesprzeć. Chętnie podam jej emaila. Napiszcie najpierw do mnie

Tak bardzo chciałabym pomóc,ale co bym nie napisała,nie będzie to złoty środek...Ja poddawałam się po każdej chemii a za dwa tygodnie znowu leżałam pod kroplówką.Wiesz dlaczego? Zawsze był obok mnie mój Wojtek,no i jeszcze taki jeden jegomość tam na górze (super psycholog).Moją siłą napędową była i jest wiara (choć zdaję sobie sprawę,że to nie jest priorytetem dla każdego).

Jednak dziecko jest ogromnym darem,tak jak dobra przyjaciółka (tak to Ty) u boku.Wiem jedno,że jeżeli brak siły aby żyć dla siebie,to zawsze znajdziemy siłę ,aby żyć dla ukochanej osoby! Jestem z Wami i cieplutko pozdrawiam.

Ela

04.08.2005 19:56

Odpowiedz

O 16:20, dnia 2005-08-04 Groszek napisał(-a):

O 20:20, dnia 2005-08-03 Ela napisał(-a):

Potrzebuję dobrej rady. Chciałabym umiec pomóc mojej przyjaciółce chorej na zz. Ma II A i przyjęła już 3 chemie,jest młodą matką i moim największym skarbem. Nie chcę jej chrzanić głupot, bo sama nie wiem , jak to jest być chorym i przyjmować chemię, ale widzę, że ona juz nie ma sił, a ja nie wiem jak jej dobrze pomóc. Dziś dowiedziała się,że czekają ją jeszcze 3 cykle i radioterapia i mówi że już nie da rady. Wydaje mi się, że ktoś z Was chorych może jakoś lepiej niż ja ją wesprzeć. Chętnie podam jej emaila. Napiszcie najpierw do mnie

Tak bardzo chciałabym pomóc,ale co bym nie napisała,nie będzie to złoty środek...Ja poddawałam się po każdej chemii a za dwa tygodnie znowu leżałam pod kroplówką.Wiesz dlaczego? Zawsze był obok mnie mój Wojtek,no i jeszcze taki jeden jegomość tam na górze (super psycholog).Moją siłą napędową była i jest wiara (choć zdaję sobie sprawę,że to nie jest priorytetem dla każdego).

Jednak dziecko jest ogromnym darem,tak jak dobra przyjaciółka (tak to Ty) u boku.Wiem jedno,że jeżeli brak siły aby żyć dla siebie,to zawsze znajdziemy siłę ,aby żyć dla ukochanej osoby! Jestem z Wami i cieplutko pozdrawiam.

Bardzo Wam dziękuję.Już jest lepiej i myślę, że będzie,bo jakoś być musi.

Ewa

06.08.2005 19:02

Odpowiedz

O 22:10, dnia 2005-08-03 małgo napisał(-a):

O 20:20, dnia 2005-08-03 Ela napisał(-a):

Potrzebuję dobrej rady. Chciałabym umiec pomóc mojej przyjaciółce chorej na zz. Ma II A i przyjęła już 3 chemie,jest młodą matką i moim największym skarbem. Nie chcę jej chrzanić głupot, bo sama nie wiem , jak to jest być chorym i przyjmować chemię, ale widzę, że ona juz nie ma sił, a ja nie wiem jak jej dobrze pomóc. Dziś dowiedziała się,że czekają ją jeszcze 3 cykle i radioterapia i mówi że już nie da rady. Wydaje mi się, że ktoś z Was chorych może jakoś lepiej niż ja ją wesprzeć. Chętnie podam jej emaila. Napiszcie najpierw do mnie

Dokładnie rok temu przechodziłam dokładnie takie samo trudne zyciowe doswiadczenie jak Twoja przyjaciółka Elu, zdiagnozowano u mnie ZZ IIA gdy moj synek miał zaledwie kilka miesięcy, choc stawiłam czoło chorobie poddałam sie chemio i radioterapii wcale nie byłam dzielna, leczenie znosiłam koszmarnie ,pomimo ogromnej motywacji jaką dawało mi dziecko z kazdym kolejnym podaniem chemii przysiegałam ze juz wiecej na nią nie pojade,myslałam że nie dam rady...ale dałam!!!

Jesli moge pomoc pisz na @

Jestem osobą, o której pisała moja przyjaciółka Ela.Dziękuję Wam wszystkim za pomocne rady.Małgo proszę Cię (jeżeli jesteś jeszcze chętna troche poopowiadać)o podanie nowego adresu mailowego,ponieważ stary podobno jest nieaktywny (dostaję zwroty).

małgo

06.08.2005 19:11

Odpowiedz

Jestem osobą, o której pisała moja przyjaciółka Ela.Dziękuję Wam wszystkim za pomocne rady.Małgo proszę Cię (jeżeli jesteś jeszcze chętna troche poopowiadać)o podanie nowego adresu mailowego,ponieważ stary podobno jest nieaktywny (dostaję zwroty).

Elu pisz na miwp28@interia.pl

małgo

06.08.2005 19:19

Odpowiedz

O 21:11, dnia 2005-08-06 małgo napisał(-a):

).

Elu pisz na miwp28@interia.pl

aaaaa przepraszam EWO ;-)