Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Bole w okolicach kregoslupa

Autor: Ewcia • 03.05.2006 10:03 • 7 odpowiedzi

Ewcia

03.05.2006 10:03

Odpowiedz
Witam, pisze do was z prosba o pomoc. Pisalam wczesniej pytania na temat solarium, na ktore moja mama z pewnoscia sie juz nie uda. Ale to niewazne. Chcialam zapytac o wasze doswiadczenia. Moja mama ma rozpoznana ziarnice zlosliwa. Ma 52 lata. Pojutrze idzie do szpitala onkologocznego w Gliwicach, w ktorym miejmy nadzieje w koncu zostana podjete jakiekolwiek dzialania, zeby jej pomoc. Choroba pokazala sie pierwszy raz okolo grudnia. Lekarze dlugo nie umieli stwierdzic co sie dzieje i jak mamie pomoc. Miala wysokie goraczki, nie miala sily wstac i nie miala w ogole apetytu co spowodowalo nagly spadek wagi. Lekarze zdiagnozowali u niej tetniaka aorty piersiowo-brzusznej, nie mialo to jednak nic wspolnego z jej zlym samopoczuciem. Nastepna choroba jaka podejrzewali u mamy byla gruzlica, poniewaz wszystko objawy typu goraczka, omdlenia i spadek wagi na to wskazywaly. Umiescili ja w szpitalu gruzliczym. Lezala sama w duzym pokoju, poniewaz lekarze nie byli pewni czy to jest ta choroba. Przy badaniach zbagatelizowano wezly chlonne, nie wiem czemu. Pozniej bylo jeszcze kilka innych badan i wymyslonych chorob, poniewaz nikt nie umial postawic zadnej diagnozy. Mama byla leczona roznymi antybiotykiami, ktore zupelnie nie dzialaly. W koncu wycieto jej jeden wezel chlonny i postawiono diagnoze - Ziarnica Zlosliwa. Teraz mama cierpi na straszne bole kregoslupa, nie ma na nic sily nie umie nawet mowic, jak mowi to belkota i placze caly czas. Niestety czuje sie bardzo bezradna. Prosze pomozcie, nie wiem co mam robic. Karetka byla juz 2 razy w ciagu ostatniej doby. Lekarze powiedzieli, ze nie ma sensu brac mamy do jakiegokolwek szpitala, bo i tak nigdzie nie przyjma. Moja mama opiekuje sie caly czas jej siostra, a moja ciocia. Ja niestety nie moge byc przy niej, chociaz wiem, ze teraz tam jest moje miejsce:( Czy znacie moze jakiekolwiek metody by chociaz troszeczke ulzyc jej cierpieniom?? Dostaje bardzo silne leki, ktore juz na nia nie dzialaja. Bardzo cierpi. Jak dlugo to jeszcze potrwa? Czy zmieni sie cokolwiek jak pojdzie do szpitala?
Do szpitala idzie juz 5 maja, ale miala tam byc juz 3 razy. Ciagle tylko zmieniaja termin.
Bardzo dziekuje za jakakolwiek

Wtajemniczona

07.05.2006 20:17

Odpowiedz
Najważniejsze jest ustalenie przyczyny bólów kręgosłupa. Przeciwbólowo polecam DUROGESIC (fentanyl w plastrach).
Pozdrawiam.

dorta

08.05.2006 16:24

Odpowiedz

czy te plastry sąna recepte?

Wtajemniczona

08.05.2006 19:36

Odpowiedz
Durogesic wypisywany jest na różowych receptach (na takich wypisuje się środki odurzające, substancje psychotropowe lub inne środki farmaceutyczne, oznaczone symbolem "Rp.w.") Recepty te to druki ścisłego zarachowania, wystawiane są z kopią, która pozostaje u świadczeniodawcy lub osoby wystawiającej receptę. Z tego co wiem, to nie każdy lekarz może taką receptę wystawić. Jak kupowałam w aptece durogesic, farmaceuta spisywał mnie z dowodu.
Polecam poradnie leczenia bólu - dobranie odpowiedniej dawki wymagać może kilkudniowej hospitalizacji.

Więcej o plastrach:
http://oncol.am.lublin.pl/bol/duroges.htm

aga

09.05.2006 10:15

Odpowiedz

O 12:03, dnia 2006-05-03 Ewcia napisał(-a):

Witam, pisze do was z prosba o pomoc. Pisalam wczesniej pytania na temat solarium, na ktore moja mama z pewnoscia sie juz nie uda. Ale to niewazne. Chcialam zapytac o wasze doswiadczenia. Moja mama ma rozpoznana ziarnice zlosliwa. Ma 52 lata. Pojutrze idzie do szpitala onkologocznego w Gliwicach, w ktorym miejmy nadzieje w koncu zostana podjete jakiekolwiek dzialania, zeby jej pomoc. Choroba pokazala sie pierwszy raz okolo grudnia. Lekarze dlugo nie umieli stwierdzic co sie dzieje i jak mamie pomoc. Miala wysokie goraczki, nie miala sily wstac i nie miala w ogole apetytu co spowodowalo nagly spadek wagi. Lekarze zdiagnozowali u niej tetniaka aorty piersiowo-brzusznej, nie mialo to jednak nic wspolnego z jej zlym samopoczuciem. Nastepna choroba jaka podejrzewali u mamy byla gruzlica, poniewaz wszystko objawy typu goraczka, omdlenia i spadek wagi na to wskazywaly. Umiescili ja w szpitalu gruzliczym. Lezala sama w duzym pokoju, poniewaz lekarze nie byli pewni czy to jest ta choroba. Przy badaniach zbagatelizowano wezly chlonne, nie wiem czemu. Pozniej bylo jeszcze kilka innych badan i wymyslonych chorob, poniewaz nikt nie umial postawic zadnej diagnozy. Mama byla leczona roznymi antybiotykiami, ktore zupelnie nie dzialaly. W koncu wycieto jej jeden wezel chlonny i postawiono diagnoze - Ziarnica Zlosliwa. Teraz mama cierpi na straszne bole kregoslupa, nie ma na nic sily nie umie nawet mowic, jak mowi to belkota i placze caly czas. Niestety czuje sie bardzo bezradna. Prosze pomozcie, nie wiem co mam robic. Karetka byla juz 2 razy w ciagu ostatniej doby. Lekarze powiedzieli, ze nie ma sensu brac mamy do jakiegokolwek szpitala, bo i tak nigdzie nie przyjma. Moja mama opiekuje sie caly czas jej siostra, a moja ciocia. Ja niestety nie moge byc przy niej, chociaz wiem, ze teraz tam jest moje miejsce:( Czy znacie moze jakiekolwiek metody by chociaz troszeczke ulzyc jej cierpieniom?? Dostaje bardzo silne leki, ktore juz na nia nie dzialaja. Bardzo cierpi. Jak dlugo to jeszcze potrwa? Czy zmieni sie cokolwiek jak pojdzie do szpitala?

Do szpitala idzie juz 5 maja, ale miala tam byc juz 3 razy. Ciagle tylko zmieniaja termin.

Bardzo dziekuje za jakakolwiek

aga gdańsk

09.05.2006 10:25

Odpowiedz

O 12:15, dnia 2006-05-09 aga napisał(-a):

O 12:03, dnia 2006-05-03 Ewcia napisał(-a):

Witam, pisze do was z prosba o pomoc. Pisalam wczesniej pytania na temat solarium, na ktore moja mama z pewnoscia sie juz nie uda. Ale to niewazne. Chcialam zapytac o wasze doswiadczenia. Moja mama ma rozpoznana ziarnice zlosliwa. Ma 52 lata. Pojutrze idzie do szpitala onkologocznego w Gliwicach, w ktorym miejmy nadzieje w koncu zostana podjete jakiekolwiek dzialania, zeby jej pomoc. Choroba pokazala sie pierwszy raz okolo grudnia. Lekarze dlugo nie umieli stwierdzic co sie dzieje i jak mamie pomoc. Miala wysokie goraczki, nie miala sily wstac i nie miala w ogole apetytu co spowodowalo nagly spadek wagi. Lekarze zdiagnozowali u niej tetniaka aorty piersiowo-brzusznej, nie mialo to jednak nic wspolnego z jej zlym samopoczuciem. Nastepna choroba jaka podejrzewali u mamy byla gruzlica, poniewaz wszystko objawy typu goraczka, omdlenia i spadek wagi na to wskazywaly. Umiescili ja w szpitalu gruzliczym. Lezala sama w duzym pokoju, poniewaz lekarze nie byli pewni czy to jest ta choroba. Przy badaniach zbagatelizowano wezly chlonne, nie wiem czemu. Pozniej bylo jeszcze kilka innych badan i wymyslonych chorob, poniewaz nikt nie umial postawic zadnej diagnozy. Mama byla leczona roznymi antybiotykiami, ktore zupelnie nie dzialaly. W koncu wycieto jej jeden wezel chlonny i postawiono diagnoze - Ziarnica Zlosliwa. Teraz mama cierpi na straszne bole kregoslupa, nie ma na nic sily nie umie nawet mowic, jak mowi to belkota i placze caly czas. Niestety czuje sie bardzo bezradna. Prosze pomozcie, nie wiem co mam robic. Karetka byla juz 2 razy w ciagu ostatniej doby. Lekarze powiedzieli, ze nie ma sensu brac mamy do jakiegokolwek szpitala, bo i tak nigdzie nie przyjma. Moja mama opiekuje sie caly czas jej siostra, a moja ciocia. Ja niestety nie moge byc przy niej, chociaz wiem, ze teraz tam jest moje miejsce:( Czy znacie moze jakiekolwiek metody by chociaz troszeczke ulzyc jej cierpieniom?? Dostaje bardzo silne leki, ktore juz na nia nie dzialaja. Bardzo cierpi. Jak dlugo to jeszcze potrwa? Czy zmieni sie cokolwiek jak pojdzie do szpitala?

Do szpitala idzie juz 5 maja, ale miala tam byc juz 3 razy. Ciagle tylko zmieniaja termin.

Bardzo dziekuje za jakakolwiek

Wtajemniczona

09.05.2006 11:12

Odpowiedz
Oczywiście leczeniem bólu zajmują się specjaliści, a metody dobierane są indywidualnie. W przypadku, kiedy ketoprofen, tramal i inne, a także morfina okazują się nieskuteczne - warto wypróbować fentanyl w postaci plastrów (system transdermalny). Podkreślam, że nie chodzi tu o plastry rozgrzewające tylko plastry z silnym przeciwbólowym opiodiowym lekiem.
Dodam jeszcze, że skuteczność tego leku jest około 100 razy większa od morfiny. (wg http://pl.wikipedia.org/wiki/Fentanyl oraz moich doświadczeń)
I jeszcze jedno - kliniki leczenia bólu to nie tylko opieka paliatywna ale także, a może przede wszystkim pomoc dla wszystkich cierpiących w trakcie leczenia.
Mój ukochany spędził w takiej klinice kilka dni z powodu ogromnych bólów stawu biodrowego (uniemożliwiających jakikolwiek ruch), z podejrzeniem przerzutów chłoniaka do kości. Diagnoza okazała się błędna - zmiany w kościach były skutkiem intensywnej sterydoterapii i chemioterapii.
Pozdrawiam.

Ewcia

10.05.2006 07:53

Odpowiedz
Kochani, bardzo wam dziekuje za Wasza pomoc. Mama jest juz w szpitalu i zaczela chemioterapie, ale niestety ataki bolu ma nadal. Mam tylko nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. Tak jak nie miala w ogole apetytu wczoraj poprosila o lody. Wcinala je az jej sie uszy trzesly tak jej smakowaly