anuleczka
04.05.2006 12:51
Wiesz,tak sie o tej hipochondrii rozpisalam, w zasadzie trzasnelam caly wywod niejako w obronie hipochondrykow, ze zaraz wyjdzie,ze jestem jedna z nich i juz nikt mnie tu powaznie nie potraktuje. Rekami i nogami bronie sie przed taka opinia, choc to pewnie i tak na nic, bo pewnie troszke hipochondrii w moich pierwszych postach widac:) Aha, nie wzielam do siebie Twoich wczesniejszych uwag, tak tylko sie asekuruje, no wiesz, na wszelki wypadek:)