Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Proszę o pomoc

Autor: katarzyna • 05.10.2017 15:06 • 9 odpowiedzi

katarzyna

05.10.2017 15:06

Odpowiedz
Witam wszystkich. Mam na imię Katarzyna, mam 20 lat.
Od około trzech tygodni mam powiększone węzły chłonne. Jeden z nich na szyi, nie boli i jest twardy. Powiększył się od wczoraj, bo lekko odstaje skóra w tym miejscu i jest to widoczne.
Kolejne dwa w lewej pachwinie, również nie bolą i są twarde.
Od dwóch tygodni nie mam na nic siły, bolą mnie kości, pocę się w nocy, boli mnie brzuch i szyja, odczuwam rwanie pod pachami i koło piersi.
Byłam dzisiaj u lekarza rodzinnego, który powiedział, że węzły chłonne,którymi należy się przejmować, to węzły zbite w pakiety i nie może być inaczej. Pachwine chciał zbadać przez leginsy. To było dziwne. Powiedział, że nie wie co mi jest.
Zdziwił się,że przez tyle czasu źle się czuję.
Dał mi skierowanie na morfologie krwi z rozmazem i powiedział, że jeśli wyniki będą dobre, to znaczy, że wszystko jest dobrze. Nie wspomniał o badaniu usg.
Kiedy powiedziałam mu o bólu w klatce piersiowej i dusznościach po niewielkim wysiłku, uznał, że to nerwica i w sumie to pożegnał się dając mi skierowanie na badanie krwi.
Proszę, powiedzcie mi, czy zaufać mu, czy może spróbować pójść do innego lekarza?

Nigdy nie choruję, rodzina uważa, że to grypa. Nie mam kaszlu ani kataru. Nie jestem przeziębiona.
Proszę, pomóżcie mi.

Adrianna

05.10.2017 17:11

Odpowiedz
Cześć!
Tylko spokojnie, nie można się denerwować na zapas. Ja ze swojej strony polecam udać się na usg węzłów chłonnych tych szyjnych i pachwin, dopiero jeśli tam wyjdzie cokolwiek podejrzanego powinnaś udać się na dalszą diagnostykę. Badania krwi nie zawsze są miarodajne, mogą być w normie, a mimo tego choroba może być.
Poproś lekarza o skierowanie na usg jeśli Ci go nie wyda a masz taką możliwość zrób je prywatnie dla świętego spokoju. U mnie lekarz rodzinna totalnie zignorowała węzeł chłonny (uważała że jest tylko jeden) który po kilku dniach na usg okazał się pakietem węzłów i ziarniacą właśnie. Nie ma co panikować na zapas ale zbadać się trzeba jeśli coś nas niepokoi. Lekarze nigdy nie zakładają najgorszego dlatego warto zadbać o siebie czasem samemu, mu znamy nasze ciało najlepiej :) życzę wszystkiego dobrego!

katarzyna

05.10.2017 20:34

Odpowiedz

O 19:11, dnia 2017-10-05 Adrianna napisał(-a):

Cześć!

Tylko spokojnie, nie można się denerwować na zapas. Ja ze swojej strony polecam udać się na usg węzłów chłonnych tych szyjnych i pachwin, dopiero jeśli tam wyjdzie cokolwiek podejrzanego powinnaś udać się na dalszą diagnostykę. Badania krwi nie zawsze są miarodajne, mogą być w normie, a mimo tego choroba może być.

Poproś lekarza o skierowanie na usg jeśli Ci go nie wyda a masz taką możliwość zrób je prywatnie dla świętego spokoju. U mnie lekarz rodzinna totalnie zignorowała węzeł chłonny (uważała że jest tylko jeden) który po kilku dniach na usg okazał się pakietem węzłów i ziarniacą właśnie. Nie ma co panikować na zapas ale zbadać się trzeba jeśli coś nas niepokoi. Lekarze nigdy nie zakładają najgorszego dlatego warto zadbać o siebie czasem samemu, mu znamy nasze ciało najlepiej :) życzę wszystkiego dobrego!

Dziękuję ślicznie za odpowiedź. Lekarz, kiedy powiedziałam mu o węźle na szyi,odparł, że on też ma i żebym się nie przejmowała tym. Co za podejście do pacjenta...Chyba najpierw należałoby zbadać. Jestem rozczarowana tą wizytą,bo czuję się okropnie fizycznie od dłuższego czasu i nie mam pojęcia dlaczego.

Adrianna

08.10.2017 21:39

Odpowiedz

Tacy już są lekarze, że nie zawsze potraktują pacjenta poważnie w dużej mierze wynika to z tego że rzeczywiście spory odsetek pacjentów niepotrzebnie panikuje. Ja taka jestem, ale dzięki temu w miarę szybko odkryłam przyczynę dziwnego kaszlu który nie dawał mi spokoju i powiekszonego węzła. W środę zaczynam chemioterapię. Jestem dobrej myśli. To taka mocniejsza grypa! A tak jak mówiłam polecam zrobić usg choćby i prywatnie dla siebie samej i spokoju ducha, życzę oby nic tam nie znaleźli :) pozdrawiam serdecznie!

katarzyna

08.10.2017 22:53

Odpowiedz

O 23:39, dnia 2017-10-08 Adrianna napisał(-a):

Tacy już są lekarze, że nie zawsze potraktują pacjenta poważnie w dużej mierze wynika to z tego że rzeczywiście spory odsetek pacjentów niepotrzebnie panikuje. Ja taka jestem, ale dzięki temu w miarę szybko odkryłam przyczynę dziwnego kaszlu który nie dawał mi spokoju i powiekszonego węzła. W środę zaczynam chemioterapię. Jestem dobrej myśli. To taka mocniejsza grypa! A tak jak mówiłam polecam zrobić usg choćby i prywatnie dla siebie samej i spokoju ducha, życzę oby nic tam nie znaleźli :) pozdrawiam serdecznie!

Czy u Ciebie wszystkie objawy trwały każdego dnia? Czy może były dni, kiedy czułaś się naprawdę dobrze?

Byłam na pogotowiu,bo pojawiły mi się problemyz sercem. Po wysłuchaniu mnie na temat moich objawów i zbadaniu mnie,lekarz uznał, że może być to chłoniak albo białaczka.

katarzyna

09.10.2017 14:28

Odpowiedz

Morfologie mam w normie i zastanawiam się czy podjąć jeszcze jakieś kroki.

Adrianna

09.10.2017 15:35

Odpowiedz

Były momenty i nadal są że czuje się zupełnie wolna od objawów, naturalnie węzły są powiększone i nie dają się ukryć to jest co zostaje zawsze, a tak to tydzień grypy potem 2 tygodnie spokoju i tak w kółko. Wezły są bolesne i tkliwe i było tak od początku wbrew książkowym opisom o braku bólu. Problemów z sercem nie mam. Koniecznie poszerz diagnostykę. Czasami białaczka również objawia się powiększonymi węzłami ale skoro wyniki krwi są w normie to raczej to nie to. Ale ja tu Cię nie diagnozuje. Trzeba działać!

katarzyna

09.10.2017 15:59

Odpowiedz

O 17:35, dnia 2017-10-09 Adrianna napisał(-a):

Były momenty i nadal są że czuje się zupełnie wolna od objawów, naturalnie węzły są powiększone i nie dają się ukryć to jest co zostaje zawsze, a tak to tydzień grypy potem 2 tygodnie spokoju i tak w kółko. Wezły są bolesne i tkliwe i było tak od początku wbrew książkowym opisom o braku bólu. Problemów z sercem nie mam. Koniecznie poszerz diagnostykę. Czasami białaczka również objawia się powiększonymi węzłami ale skoro wyniki krwi są w normie to raczej to nie to. Ale ja tu Cię nie diagnozuje. Trzeba działać!

Dziękuję za odpowiedź :) Zrobię rtg klatki piersiowej i usg jamy brzusznej.

Adrianna

09.10.2017 17:21

Odpowiedz

Zrób usg tych węzłów na szyi i pachwin. Niestety RTG klatki nie zawsze jest miarodajne tak jak w moim przypadku. Na RTG nie wyszło NIC a na tomografii (a dokładniej badaniu PET) był 6cm guz w śródpiersiu. A usg jamy brzusznej w jakim celu? Owszem węzły chłonne są również tam ale wspominałaś coś o szyi i pachwinie. Te koniecznie zbadaj. USG tkanek miękkich szyi i pachwin to się nazywa :)

katarzyna

09.10.2017 17:48

Odpowiedz

O 19:21, dnia 2017-10-09 Adrianna napisał(-a):

Zrób usg tych węzłów na szyi i pachwin. Niestety RTG klatki nie zawsze jest miarodajne tak jak w moim przypadku. Na RTG nie wyszło NIC a na tomografii (a dokładniej badaniu PET) był 6cm guz w śródpiersiu. A usg jamy brzusznej w jakim celu? Owszem węzły chłonne są również tam ale wspominałaś coś o szyi i pachwinie. Te koniecznie zbadaj. USG tkanek miękkich szyi i pachwin to się nazywa :)

Możemy porozmawiać meilowo?lechkatarzyna19@gmail.com