artman833
22.09.2017 08:58
Zaczęło się podo koniec lipca wyczuciem pogrubienie szyi było dość duże - szyja obolała przy dotyku ewidentnie wezly.w tym czasie dużo jeździłem rowerem często spocony byłem i owiany napewno przemieszczając się jednośladem. Za za porada lekarza zrobione zostało usg i wykazało powiększenie węzłów chłonnych do bac. Pani wykonująca usg nie potrafila dokonca określić jakie to są wezly stąd sugestia bac. Otrzymałem tez clidamicyne dwukrotnie - wezly się jakby zmniejszyły w przeciągu antybitykoterapii ale powtórne usg nie bardzo to potwiedziało i wskazało coś na sliniance po tym usg wykonano bac slinianki wynik bardzo dobry.Komórki bez cech zlosliwosci pojedyncze limfocyty . W tym usg drugim lekarz stwierdzil wieksze wneki niz w poprzednim. W czasie tej całej przygody odwiedziłem 6 lekarzy zakaźnika, laryngologa dwa razy i dwa razy onkologów dwóch różnych. Lekarze z Bydgoszczy znani. Ten onkolog pierwszy obrazu powiedział ze nie są to wezly onkologicznie podejrzane ze mam jakąś infekcje istotnie gdy miałem najbardziej powiekszone wezly bolalogo mnie gardło i nie mogłem przełykac robiony miałem też ząb siódemke. Laryngolog tez stwierdził że to się wchłonie. Trochę wyluzowalem po tych wiadomościach. Mimo wszystko człowiek się jednak denerwuje bo takie rzeczy budzą jednak gigantyczny strach stres niszczy dotychczasowe życie bo człowiek się boi zwyczajnie.
Międzyczasie jak to trwało zrobiłem trochę badań i mianowicie morfologia praktycznie nie nie budziła zastrzeżeń żadnych. Crp pierwsze 1.3 norma do 5 drugie wynosiło 0.134 wiec spadek tak samo OB najpierw 12 następne 2. Limfocyty z rozmazu 26% norma do 45 % . Ostatnia która robiłem to była bez żadnego odchylenia od norm . Co do badań napewno miałem styczność z cmv i ebv. HIV, chlamydie i toxoplazmoza ujemne.
Miałem też usg jamy brzusznej i tam książkowo. RTG z lutego tez było ok.
Dzisiaj węzłów powiekszonych wtedy ja nie czuje na szyji wtedy było widać gołym okiem je widać.
19.09.2017 byłem u polecanego onkologa w Bydgoszczy prywatnie on badając mnie nie stwierdził węzłów podejrzanych onkologicznie. Kazał jedynie zrobić sobie usg węzłów, morfologie i crp kontrolne.
Na ten dzień czuje się dobrze nic mi jakoś szczególnie nie doskwiera. Bólu karku i szyji ale podejrzenie mam ze to od stresu może być. Dodam jeszcze ze nie mecze się zbytnio nie zchudłem wręcz przeciwnie przytyłem. Nie miałem też gorączki przez ten czas.
Prosiłbym was kochani o sugestie czy dać sobie na luz czy jeszcze się dręczyć myślami. Dzieki wielkie.