martam
10.08.2017 19:03
Mam taki problem. Od kilku lat mam powiększony węzeł szyjny. Bolał czas od czasu, zwykle podczas przeziębień. Oczywiscie byłam z tym u lekarza, ale nic dziwnego nie znaleziono. Lekarz przyjął, że węzeł pozostał po jakiejś infekcji. W sumie przyjęłam tę "diagnozę", bo rzeczywiście cała akcja z powiększonym węzłem zaczęła się jak byłam przeziębiona. Robiłam wtedy (kilka lat temu USG), bez żadnych patologii, ale węzeł ok. 20 mm. Napisano, że powiększone obustronnie (choć dziwne, bo tego po drugiej stronie tak nie wyczuwam).
Temat teraz powrócił. Węzeł po tej jednej stronie mnie znowu boli, boli mnie tez okolica tarczycy i czasami klatka piersiowa. Poszłam do internisty, odesłał mnie do endokrynologa (prawdopodobnie mam niedoczynność tarczycy, ale endokrynolog jeszcze nie wdrożył leczenia, póki co mam kontrolować wyniki), endokrynolog nic nie stwierdził, odesłał mnie do laryngologa. laryngolog w sumie też nie stwierdził i zlecił mi USG ślinianki prawej (po tej stronie mnie boli i jest ten węzeł). Morfologia, OB, CRP w normie.
Problem w tej historii jest taki, że ten węzeł zaczął mnie boleć w trakcie picia alkoholu. Innych węzłów powiększonych nie mam. I teraz wlaśnie nie wiem, czy powinnam sie martwić, isć z tym do hematologa? Czy możliwe, że jest to zz?