Marta 91
19.07.2017 07:14
Hej kochani!dawno mnie tu nie było,mam nadzieję,że tak jak wtedy kiedy potrzebowałam waszych rad na temat choroby,uzyskam je także teraz,kiedy wszystko na pozór jest ok.Dawno mnie tutaj nie było.jestem 4lata po ziarnicy,2 lata po grasiczaku.Mozecie poczytać moja historię na innych starych wątkach,pod tym nickiem.Minelo 8 miesięcy od To, które było czyste, wczoraj byłam na wizycie kontrolnej przekonana,że dostanę skierowanie na kolejne badanie,jednak lekarka odparła,że nie jadł tego wskazań,żadnych objawów,krew, i badanie palpacyjne ok więc ona nie widzi żadnego problemu,i mam się ewentualnie zgłosić jak się coś będzie działo.jednak skąd ja mam to wiedzieć,skoro wyniki krwi niesamowite miarodajne w przypadku ziarnicy,węzły nie powiększają się odrazy,a przy grasiczaku objawów było brak.? Mówi,że to jest tak niesamowicie szkodliwe,że znajdę wariata który mi da skierowanie na kolejne ,ale to nie będzie ona i że tomograf nie jest lekiem na leki psychiczne przed nawrotem.Do tej pory badania kontrolne,były dla mnie swojego czasu poczuciem bezpieczeństwa.Byly stresy,ale gdy dostawałam dobry wynik zylamprzekonana że wszystko jest ok i mogę odetchnąć.teraz zostałam sama.Czy lekarka ma rację,czy powinnam szukać innego lekarza?