Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

ziarnica złośliwa

Autor: margola18 • 04.06.2017 13:45 • 13 odpowiedzi

margola18

04.06.2017 13:45

Odpowiedz
Witam wszystkich :) Mam na imię Gosia, mam 26 lat, miesiąc temu zdiagnozowano u mnie (będąc w ciąży) na podstawie wycietego węzła ziarnice zlosliwa. Aktualnie mam cudowna 3 tygodniowa córeczkę. 6 czerwca czyli już we wtorek idę na oddział chemioterapii na trepanobiopsje i prawdopodobnie pierwsza dawkę chemii abvd.
Chciałabym się dowiedzieć jak znosiliscie chemię, jak wspomagaliscie organizm. Czy stosowaliscie jakaś dietę. Czy może ktoś z Was stosowal wlewy z Wit C? Jestem w temacie ziarnicy laikiem także przydadzą mi się od was cenne rady :) Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi :)

Angelika889

04.06.2017 18:08

Odpowiedz

Hej :) ja w zeszlym roku w czerwcu dowiedziałam sie,ze jestem chora rowniez po pobraniu węzła, choć wstępnie podejrzewano inna chorobę. Przyjęłam 8 cykli abvd , czyli 16 wlewow. Najgorszy byl pierwszy. Czulam sie slabo, 2 dni wymiotowalam, bolalo gardło. Po drugim wlewie zaczęły leciec włosy :( ogólnie cale leczenie przeszlam całkiem dobrze. Mialam normalnie apetyt, jadlam to na co miałam ochote. Pozniej aby w pierwszy dzien wymiotowalam. Na drugi juz moglam wysprzatac całe mieszkanie :)) obecnie jestem 4 mc po leczeniu. Chodzę juz do pracy . Wloski juz odrosly :)

margola18

04.06.2017 20:00

Odpowiedz

Ja jeszcze nie wiem ile będę miała tej chemii i się tak nie orientuje. Wiem jedynie po konsylium,ze zajęta jest śledziona, klatka piersiowa i mówili coś o jakimś torbielu. Ogólnie Pani na konsylium była bardzo nie miła i jak się tylko o coś pytałam mówiła ze wszystko powie lekarz prowadzący. Ja chciałam spróbować wzmocnić organizm dieta i spróbować wlewow z Wit C ale opinie na ten temat są podzielone. Dlatego tez szukam informacji czy ktoś przy tym akurat nowotworze stosował wlewy i mógłby się wypowiedzieć na ten temat.

oika

04.06.2017 21:39

Odpowiedz

ja miałam robione wlewy z witaminy c. oika.n@wp.pl

margola18

05.06.2017 04:32

Odpowiedz

O 23:39, dnia 2017-06-04 oika napisał(-a):

ja miałam robione wlewy z witaminy c. oika.n@wp.pl

Wysłałam wiadomość na meila z góry dziękuję za odpowiedź :)

margola18

05.06.2017 07:58

Odpowiedz

O 23:39, dnia 2017-06-04 oika napisał(-a):

ja miałam robione wlewy z witaminy c. oika.n@wp.pl

Nie mogę wysłać do Pani wiadomości, dostałam właśnie taka informacje na mejla. Mogłaby się Pani ze mną skontaktować grosheq@o2.pl

Plamer

05.06.2017 22:11

Odpowiedz

O 15:45, dnia 2017-06-04 Margola18 napisał(-a):

Witam wszystkich :) Mam na imię Gosia, mam 26 lat, miesiąc temu zdiagnozowano u mnie (będąc w ciąży) na podstawie wycietego węzła ziarnice zlosliwa. Aktualnie mam cudowna 3 tygodniowa córeczkę. 6 czerwca czyli już we wtorek idę na oddział chemioterapii na trepanobiopsje i prawdopodobnie pierwsza dawkę chemii abvd.

Chciałabym się dowiedzieć jak znosiliscie chemię, jak wspomagaliscie organizm. Czy stosowaliscie jakaś dietę. Czy może ktoś z Was stosowal wlewy z Wit C? Jestem w temacie ziarnicy laikiem także przydadzą mi się od was cenne rady :) Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi :)

Ja jadłem dżem flavon, jedyne skutki uboczne chemii to zaparcia i neutropenia. Nawet włosy nie wypadły, inna sprawa, że byłem leczony nie abvd tylko cvp

waluszka

06.06.2017 13:14

Odpowiedz

O 15:45, dnia 2017-06-04 Margola18 napisał(-a):

Witam wszystkich :) Mam na imię Gosia, mam 26 lat, miesiąc temu zdiagnozowano u mnie (będąc w ciąży) na podstawie wycietego węzła ziarnice zlosliwa. Aktualnie mam cudowna 3 tygodniowa córeczkę. 6 czerwca czyli już we wtorek idę na oddział chemioterapii na trepanobiopsje i prawdopodobnie pierwsza dawkę chemii abvd.

Chciałabym się dowiedzieć jak znosiliscie chemię, jak wspomagaliscie organizm. Czy stosowaliscie jakaś dietę. Czy może ktoś z Was stosowal wlewy z Wit C? Jestem w temacie ziarnicy laikiem także przydadzą mi się od was cenne rady :) Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi :)

Cześć,byłam leczona schematem ABVD. Bałam się na początku ale, tak jak większość na tym forum, dałam radę. Ty też dasz. Wszystkie "dodatki" medycznie najlepiej konsultować z lekarzem prowadzącym.

Trzymam kciuki. Wszystko będzie dobrze.

margola18

06.06.2017 14:36

Odpowiedz

Jestem juz na oddziale. Jutro wszystko się zacznie. Oczywiście nie obyło się bez łez. Patrząc tu na tych chorych ludzi dookoła, ciężko być pozytywnie nastawionym. Nie wiem gdzie oni maja siłę ze chodzą tacy uśmiechnięci co niektórzy. Lekarz wstępnie powiedział ze będę miała 6 do 8 może cykli- każdy dzielony ja dwa jakieś A i B. Mógłby mi to ktoś jakoś po polsku wytłumaczyć jak to wygląda w praktyce i ile czasu będzie to trwało. Bo dla mnie nadal to czarna magia

Anias

06.06.2017 15:03

Odpowiedz
Wlewy podawane sa co 2 tygodnie, czyli 1 kazdy cykl z owych planowanych 6 lub 8-iu
to wlew np. jutro i za 2 tygodnie.
Tylko pierwszy raz zwykle potrzebny jest pobyt w szpitalu, w zwiazku z pobraniem fragmentu kosci biodrowej. nastepny raz za 2 tyg sam wlew w oddziale dziennym kilka godzin i do domku
Pozdrawiam i powodzenia

waluszka

06.06.2017 18:53

Odpowiedz

O 16:36, dnia 2017-06-06 margola18 napisał(-a):

Jestem juz na oddziale. Jutro wszystko się zacznie. Oczywiście nie obyło się bez łez. Patrząc tu na tych chorych ludzi dookoła, ciężko być pozytywnie nastawionym. Nie wiem gdzie oni maja siłę ze chodzą tacy uśmiechnięci co niektórzy. Lekarz wstępnie powiedział ze będę miała 6 do 8 może cykli- każdy dzielony ja dwa jakieś A i B. Mógłby mi to ktoś jakoś po polsku wytłumaczyć jak to wygląda w praktyce i ile czasu będzie to trwało. Bo dla mnie nadal to czarna magia

Schemat ABVD podaje się zwyczajowo w 4-ch do 8 cyklach w zależności od typu ziarnicy i stadium choroby. Każdy cykl składa się z 2-ch wlewów podawanych w dwutygodniowych odstępach. Ja miałam 6 cykli tj. 12 wlewów podawanych na oddziale dziennym co 2 tygodnie. Przed każdym wlewem pobierają krem na morfologię i biochemię. W zależności od wyników dostajesz kolejny wlew lub wracasz do domu i dostajesz zastrzyki z czynnikiem wzrostu granulocytów (w tym przypadku wlew chemii przesuwa się co najmniej o tydzień). Poproś onkologa prowadzącego o założenie portu do podawania chemii. Oszczędzisz żyły na rękach i wlewy będą trwały krócej. Włosy, najpewniej przerzedzą się. Nie martw się tym, w końcu nie zęby, odrosną ;) Pamiętaj o pozytywnym myśleniu. Bardzo pomaga.

Trzymaj się.

Kwiatuszek

05.07.2017 08:19

Odpowiedz

O 15:45, dnia 2017-06-04 Margola18 napisał(-a):

Witam wszystkich :) Mam na imię Gosia, mam 26 lat, miesiąc temu zdiagnozowano u mnie (będąc w ciąży) na podstawie wycietego węzła ziarnice zlosliwa. Aktualnie mam cudowna 3 tygodniowa córeczkę. 6 czerwca czyli już we wtorek idę na oddział chemioterapii na trepanobiopsje i prawdopodobnie pierwsza dawkę chemii abvd.

Chciałabym się dowiedzieć jak znosiliscie chemię, jak wspomagaliscie organizm. Czy stosowaliscie jakaś dietę. Czy może ktoś z Was stosowal wlewy z Wit C? Jestem w temacie ziarnicy laikiem także przydadzą mi się od was cenne rady :) Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi :)

Cześć:) Jestem Klaudia. Mam 23 lata. Od kwietnia br. leczę się ABVD 2 stopień (zaczynało się robić gorzej, blisko 4 było - u mnie baaaaaaaaaaaaaardzo dużo węzłów w klatce piersiowej po 6x2 cm , 4x4cm, 5x5 cm, nawet przy aorcie, płucach,ponadto kości świeciły, zmiana przy przełyku) - 6 cykli ABVD

Chemię znoszę nawet nawet, jedynie problem z Dakarbazyną (bolą mnie żyły), piecze żołądek, wątroba, a po 3 cyklu - pieczenie przy siusianiu.

Ochronkę na zołądek biorę 2x dziennie, 6 tabletek na wątrobę (leki ziołowe, po ponad miesięcznym braniu odtoksykowała się) - nadal je biorę.

Po tabletkach przeciwwymiotnych/na mdłości miałam problemy z załatwianiem - syrop Lactulose Mip (bez recepty, lekarz polecil) pomógł (godzina do trzech już pędziło do toalety, załatwiałam się nawet wodą xd )

Co do diety:

- duuuużo białka (organizm musi się regenerować) mnie od nabiału odrzucało na początku, to mięsem uzupełniam braki

przez dwa dni potrafiłam zjeść kg mięsa sama hahha :D

- dużo żelaza: zielone warzywa, wątróbka (jak nie mogłam warzyw, to 2 dni pod rząd jadłam ją)

Hemoglobinę z 8 na 12 podwyższyłam :)

- picie minimum 1,5 litra czystej wody

- używanie pietruszki

- jedzenie jak najwięcej warzyw, mniej owoców

Przez chemię ponad 10 kg przytyłam, chociaż tak dużo nie jadłam (efekt uboczny)

U każdego choroba przechodzi inaczej :)

Co do włosów - nadal mam swoje :) rzadsze z prześwitami, ale są :) lekarze aż się dziwią :D (przed chorobą dbałam o nie, wzmacniałam witaminami. Może dlatego się tak trzymają)

Po 3 chemii zauważyłam zmniejszające się węzły na szyi (były 3 po 3 cm), po 4 chemii - nie było już guzów :)

W związku z węzłami szyjnymi - ból szczęki był niemiłosierny,

a w klatce piersiowej- po chemiach moocno piekło.

Polecam picie wody podczas chemii (staram się pić 1,5 litra) wtedy mniej piecze, woda rozpuszcza chemię i mniej się znosi pieczenie. Po co się męczyć ?

Tabletę przeciwbólową można wziąć bez problemu, witamin nie można brać - uzupełniamy wszystko dietą.

Ja przez kilkanaści dni po chemii jestem nie do życia - ciśnienie 90/60 bądź niższe, czasem serek przez cały dzień zjem i to wszystko (bo piecze), gdy obajwy ustąpią muszę nadrobić jedzneie, aby chemie podali.

Nie możesz się przeziębić - staraj się dbać o odporność.

Lato teraz jest, a gdy mi odpronosć spadła (przez chemię) to chodziłam w jesiennej kurtce. Patrzyli się dizwnie na mnie, ale miałam to gdzieś. WAżniejsze zdrowie :)

Wiele aromatów mnie drażniło na początku - dezodorant ,szampon, kapusta, mięso smażone, gotowane jajka (pierwsze święta bez jajek były :O ). Brałam po 4 tabletki dziennie przeciwwymiotnych, teraz sporadycznie 2 biorę :)

Unikam tych potraw + biorę tabletki.

Życzę powodzenia, Trzymam kciuki :)

W razie pytań, pisz śmiało :)

oika

05.07.2017 09:44

Odpowiedz

bzdura z tymi witaminami. nie mozna 2 dni przed i po wlewie. proszę nie wprowadzać ludzi w błąd.

Plamer

05.07.2017 11:37

Odpowiedz

O 11:44, dnia 2017-07-05 oika napisał(-a):

bzdura z tymi witaminami. nie mozna 2 dni przed i po wlewie. proszę nie wprowadzać ludzi w błąd.

Po chemioterapii nie wchłaniają się witaminy przez dłuższy czas więc nie taka bzdura od razu