Bartek
11.04.2006 05:19
Ania po przeszczepie ma cały czas gorączkę (37-39)i bardzo się martwimy dlaczego. Jeśli ktoś z Was mógłby mi pomóc-Bardzo proszę napiszcie!Czy to stanowi jakieś zagrożenie?Błagam odpiszcie!
Autor: Bartek • 11.04.2006 05:19 • 4 odpowiedzi
Bartek
11.04.2006 05:19
Ania po przeszczepie ma cały czas gorączkę (37-39)i bardzo się martwimy dlaczego. Jeśli ktoś z Was mógłby mi pomóc-Bardzo proszę napiszcie!Czy to stanowi jakieś zagrożenie?Błagam odpiszcie!
veronice
11.04.2006 07:12
O 07:19, dnia 2006-04-11 Bartek napisał(-a):
Ania po przeszczepie ma cały czas gorączkę (37-39)i bardzo się martwimy dlaczego. Jeśli ktoś z Was mógłby mi pomóc-Bardzo proszę napiszcie!Czy to stanowi jakieś zagrożenie?Błagam odpiszcie!
Bartku napisz do mnie na maila ...przyczyną może być infekcja: wirusowa, bakteryjna, grzybicza :(... Niech Pan chroni Anię i dodaje jej sił+
veronice
11.04.2006 07:14
Nie wiem dlaczego e-mail się nie dołączył ... veronice@interia.pl
Fantomasz
11.04.2006 08:41
O 07:19, dnia 2006-04-11 Bartek napisał(-a):
Ania po przeszczepie ma cały czas gorączkę (37-39)i bardzo się martwimy dlaczego.
To normalne z ta goraczką,organizm grzeje bo mało leukocytów w nim. Chocia moze mieć to związek z infekcją to już gorzej-wersja najmniej optymistyczna, ja bym stawiał na spadek leukocytów.Jak Ania zacznie już dojrzewać goraczka powinna ustąpić. Pisze na swoim przykładze.
Pozdrawiam
Jeśli ktoś z Was mógłby mi pomóc-Bardzo proszę napiszcie!Czy to stanowi jakieś zagrożenie?
Jak ma sie doczynienia z infekcją tak moze stanowić to jakieś zagrozenie.Ale nie musi. Ja bym nie panikował. Jak mówiłem dojrzeje, gorączka ustąpi ;)
Joaśka Ż.
11.04.2006 12:09
O 07:19, dnia 2006-04-11 Bartek napisał(-a):
Ania po przeszczepie ma cały czas gorączkę (37-39)i bardzo się martwimy dlaczego. Jeśli ktoś z Was mógłby mi pomóc-Bardzo proszę napiszcie!Czy to stanowi jakieś zagrożenie?Błagam odpiszcie!
Maćkowi robili wszelkie możliwe posiewy. Obstawili antybiotykami w róznych kombinacjach. Tak było przez praktycznie miesiąc.
Będzie dobrze tylko teraz jest trochę straszno.
Pozdrawiam ciepło
Joaśka