Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Ubezpieczenie po chorobie

Autor: Załamana • 03.10.2016 10:22 • 5 odpowiedzi

Załamana

03.10.2016 10:22

Odpowiedz
Kochani. Jestem po leczeniu ziarnicy juz dwa lata. Mam caly czas ubezpieczenie grupowe w pracy. Jednak chcialam sie ubezpieczyc jeszcze indywidualnie i tu moje wielkie zdziwienie... dowiedzialam sie ze po chorobie nowotworowej ubezpieczenie sie na zycie graniczy z cudem. Tak sie ubezpieczciele przed tym bronia. ;/
Udało sie komuś ubezpieczyc? Pomóżcie :(

INES

03.10.2016 11:16

Odpowiedz
To prawda. Chciałabym poznać ubezpieczyciela, który da polisę osobie po chorobie nowotworowej ;)

To niestety jest logiczne. Ubezpieczenia bazują na czynniku prawdopodobieństwa. Nikt nie ubezpieczy Ci domu pod aktywnym wulkanem od pożaru ;)

Osoby, po chorobie nowotworowej tak samo mają przerąbane w kwestii adopcji. Tu również jesteśmy "nierokujący". W drastyczny sposób ujmując, jak możemy dać Ci dziecko, skoro możesz umrzeć w ciągu najbliższych paru lat ...

Załamana

03.10.2016 13:19

Odpowiedz
Dzwonilam do jednego ubezpieczyciela to uslyszalam ze kiedys bedzie mozliwosc ubezpieczenia ale w razie nawrotu nie zostana mi wypłacone pieniadze za cokolwiek zwiazanego z choroba nowotworowa, która kiedyś przechodzilam... dla mnie to jest mega dyskryminacja.
O dzieciach czytałam ze jest jakas szansa, ale musze miec zaswiadczenie od lekarza o moich rokowaniach... ehhh ;/

Pomocna

03.10.2016 14:46

Odpowiedz

Strasznie to przykre... "Statystycznie" więcej osób mi znajomych "odeszło" za sprawą wypadków samochodowych, zawałów serca czy udarów (przede wszystkim w wyniki niezdrowego trybu życia), aniżeli za sprawą choroby nowotworowej. Wielu z kolei zachorowało na nowotwór, szczęśliwie udało im się wyleczyć i jak na razie nic nie zapowiada tego, aby miały "zaliczyć nawrót".

malgosia86

03.10.2016 16:38

Odpowiedz

U mnie tak się złożyło,że przed chorobą miałam w pracy ubezpieczenie grupowe wersja rozszerzona tzn obejmowała tzw choroby ciężkie. Odszkodowanie dostałam na całą sumę ubezpieczenia ale takie odszkodowanie przysługuje raz w życiu i nie będę miała już prawa się o nie ubiegać w przypadku nawrotu bądź też zachorowania na inny rodzaj nowotworu... Po zakończeniu pracy kontynuuje ubezpieczenie prywatnie ale już bez opcji "choroby ciężkie"

Załamana

03.10.2016 19:24

Odpowiedz
Dla mnie najgorsze nie jest to,że nie dostaniemy juz pieniedzy za chorobe,która sie przechodzilo. Dla mnie nie sa one najważniejsze. Tylko to,że niedosyc,że musielismy przejść tyle podczas choroby. Codzienna walka o jutro to jeszcze nas skreślaja.

Ciekawa jestem co jeszcze będziemy mieć utrudnione w życiu przez chorobeeee....