Bardzo dziękuję za odpowiedź troszkę się uspokoiłam. Mam nadzieję że po tej chemii (ICE) wszystko zło wybite i że nie będzie "powtórki z rozrywki"...
Mysle, ze utylizacja komorek bylaby czysta zlosliwoscia zwlaszcza, ze mozna przechowywanie oplacac w komercyjnych bankach. Decyzja o przeszczepie powinna byc podejmowana z pelnym przekonaniem a nie pod naciskiem i moj osrodek to doskonale rozumie choc robia ponad 300 przeszczepow rocznie a ryzyko powiklan szacuja na 1-3% i twierdza, ze trzeba miec mega pecha aby cos poszlo nie tak, to mniej wiecej takie prawdopodobienstwo jak to, ze zginiesz w wypadku samochodowym w drodze do pracy. Ja jeden przeszczep przeszedlem i ponad 7 lat mialem luz, z drugiego sie wymigalem ale teraz chce sprobowac jeszcze raz bo choroba wraca srednio co 4 lata a mamy teraz w arsenale Adcetris, ktory stosowany po auto daje dodatkowe 20% szans na wieloletnia (wiecej niz 6 lat) remisje.