Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Chłoniak w rodzinie dotyka wszystkich

Autor: Anastazja • 15.09.2016 18:54 • 4 odpowiedzi

Anastazja

15.09.2016 18:54

Odpowiedz
Witam wszystkich!
Jest mi bardzo ciężko dlatego postanowiłam podzielić się z Wami moją historią. W maju u mojej siostry zdjagnozowano chłoniaka Hodkina... Objawy były podobne do tych, co większośc tu opisuje. Obecnie siostra jest po 6 chemii. Chciałam poszukać tu wsparcia od was kochani bo od czasu diagnozy nasz rodzinny świat się zawalił. Codziennie leją się łzy. Mama schudła i wygląda jak zapałka... Siostra ma męża i dwójkę dzieci, ma 33 lata i całe życie przed sobą a każdy dzień taki niepewny... Tak bardzo wszyscy chcemy i modlimy się by wróciła do zdrowia by było jak dawniej... ale czy to możliwe? Napisałam parę mailów do osób z forum które podały maila, ale żadna z nich mi nie odpowiedziała. Co mam myśleć na ten temat? Ich posty były z 2012, 2014 r może już zmienili adresy mailowe bo chyba nie odeszli?... Wszystko już po głowie się snuje w takich sytuacjach. Wiem, że ludzie których ta choroba dotknęła ogromnie cierpia, ale też chce powiedzieć, że ta choroba dotyka też całą rodzinę chorującego. Nie można mówić tu u normalnym funkcjonowaniu członków rodziny chorego. Człowiek pokornieje i inaczej patrzy na każdy dzień. Najlepsze chwilę są w drugim tygodniu po chemi i przed kolejną chemią wtedy wraca dawna chęć życia i blask na twarzy siostry, ale tuż po chemii jest wielki ogromny czarny dół dla nas wszystkich. Niegdyś wysportowana, z uśmiechem od ucha do ucha a po chemii wrak człowieka, ledwo rękę podniesie i pomacha z balkonu...Najgorsze jest to, że w żaden sposób nie można pomóc, tylko wspierać , nie płakać w jej obecności, dawać poczucie, że JESTEŚMY dla niej! Ale w kuluarach i zaciszu domowym każdego z nas mnie , ojca, matki rozgrywa się osobista walka i tragedia. Pytam Was jak dalej żyć z tym wszystkim? Jakie wsparcie dawać ? Pozdrawiam i życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia!

efka

15.09.2016 21:12

Odpowiedz

O 20:54, dnia 2016-09-15 Anastazja napisał(-a):

Anastazja napisz do mnie, pogadamy: beewka1@gmail.com

nube

16.09.2016 08:48

Odpowiedz
witaj,
Jak wyglądają wyniki siostry po 2 cyklach? Jest odpowiedź na leczenie?
Sama miałam kryzys na półmetku i wtedy pomogły krótkie wakacje. Przesunięto wlewy o tydzień, złapałam oddech i zmęczyłam leczenie:)
Proponuję uczepić się myśli o tym że ok 90% wychodzi z tego w zdrowiu. Jak to mówił mój lekarz nawet grypa ma gorsze statystyki:)
Gdybyś chciała jeszcze porozmawiać zostawiam maila i_zula@op.pl

Janek

16.09.2016 12:55

Odpowiedz
Kochana, pomału wszystko wróci do normy, każdego podłamie taka informacja, rozmyślanie dlaczego , po co, dlaczego to mnie się przydarzyło, nie pomoże, bez nerwów, tu na tym forum sa osoby z ponad 30-letni stażem z ZZ, czego żywym przykładem jestem ja, nie należy się obawiać tej choroby w 90% całkowicie uleczalna,pozytywne myślenie daję 70% szanse pokonanie tego gada, w moim przypadku więcej zdrowia zabrał mi ZUS i źli ludzie (kanalie) niż ta choroba, będzie dobrze, gdybys miała pytania mój pozostawiam kontakt.
kasjer2@vp.pl

Dusiaczek87

19.09.2016 07:13

Odpowiedz

Hej Anastazja jakbyś chciała porozmawiać to chętnie z tobą popiszę. Ja dopiero 3 tygodnie temu skończyłam leczenie. Peta będę miała pewnie gdzieś w grudniu. Tak, ze jestem na świeżo. Dobrze wiem co przechodzisz, bo ja też musiałam patrzeć na cierpienie moich bliskich. klaudiab87@wp.pl