Witam
Od 2 miesięcy mam problemy ze zdrowiem.
Zaczęło się od bólu jąder - urolog zlecił USG jąder i brzucha nic nie wykazało a jądra bolą nadal.
Stan podgorączkowy utrzymuje sie od 2 miesięcy i ma okresy remisji w ciągu dnia.
Zaczęły pojawiać się braki pamięci (zapominam co robiłem wczoraj) ,świat widzę jak przez mgłę i mam problemy ze znalezieniem odpowiednich słów . Mam wrażenie że oczy nie nadążają z rejestracją obrazu np. przewijanie strony.
Brak apetytu z nudnościami po posiłku(są okresy remisji np 2 tygodnie jem same kiśle i chudnę po 5kg a następnie lekko sie odbijam do dawnej wagi)
Pocą mi się dłonie i stopy. W nocy raczej się nie pocę za to intensywnie nad ranem przed samym przebudzeniem.
Nie mam na nic siły nawet nie chce mi się mówić , na wiosnę robiłem po 100km na rowerze , w lipcu miałem problemy z 25km , a teraz już nie wsiadam na rower.
Zaczęły mi wypadać włosy na całym ciele ( przy lekkim pociągnieciu na nogach i przeczesaniu włosów na głowie)
Tydzień temu zauważyłem powiększone węzły na szyi(przy samym kącie żuchwy) po lewej stronie, chyba są 3 jeden ma ok.1 cm. Wszystkie są twarde i lekko przesuwają się przy dotyku. Skóra przy nich raczej nie jest zaczerwieniona , może lekko ciepła.
Raczej nie mam żadnej infekcji , jedynie urolog wspominał coś o zapaleniu stercza ale żaden z moich objawów tego nie wykazuje.
Na koniec lipca robiłem dokładne badania krwi
Leukocyty 7.7
Erytrocyty 5.43
Hemoglobina 17.7 H
Hematokryt 50.9
MCV 94 H
MCH 32.6 H
MCHC 34.8
Płytki krwi 286
RDW-CV 13
PDW 14
MPV 8.4
ROZMAZ
Gran. segmentowane 52
Gran. kwasochłonne 2
Limfocyty 43
Monocyty 3
OB 1
Glukoza 99.9 H
Sód 144.2
Potas 4.94
TSH 1.917
Badanie wykonywałem jeszcze przed powiększeniem węzłów
Czy w takim czasie mogą sie one zmienić i wykazać coś więcej pod wpływem tych węzłów ?
Dodam że mama rok temu zmarła na chłoniaka który przekształcił się w białaczkę limfoblastyczna
Witam to znowu ja , tym razem po wizycie w szpitalu.
Skierowano mnie do szpitala na diagnostykę utraty wagi ok 7kg i bóli brzucha.
Pani kazała przygotować mi się do kolonoskopii i gastroskopii i przyjmą mnie za tydzień
Jednak kiedy zacząłem opowiadać o innych objawach przyjęto mnie tego samego dnia.
Zrobili mi morfologię (OB 2 ; CRP 0.2) mocz i EKG
Kiedy zacząłem pokazywać powiększone węzły p.doktor stwierdziła że według niej to nie są węzły tylko jakieś grudki...
Powiedziałem że proszę jednak o to badanie USG bo nie usnę w spokoju.
USG WĘZŁÓW wykazało
Znamiennie powiększonych w.chłonnych podżuchwowych , szyjnych , NADOBOJCZYKOWYCH , pachowych i pachwinowych NIE WYKAZANO
Pojedyncze niepodejrzane płaskie w.chłonne szyjne górne prawe 3x16mm , 5x13mm , oraz po stronie lewej 6x15mm
Drobny w.chłonny podżuchwowy po stronie lewej 4x10mm. Niepodejrzany w.chłonny pachowy po stronie lewej 5x14mm oraz w okolicy prawej pachwiny śr.6mm. Wszystkie widoczne w.chłonne unaczynione centralnie z wnekami tłuszczowymi.
Niestety Pan radiolog mimo moich próśb nie wykonał USG tych węzłów nadobojczykowych.
Po zobaczeniu wyników p.doktor stwierdziła że jestem zdrów jak ryba , chociaż ledwo stałem na nogach.
2 kolejne dni przeleżałem bez żadnych badań.
W dniu wręczenia wypisu strasznie zaczął boleć mnie brzuch, dostałem dożylnie Natrium chloratum 0.9% i Paracetamol po którym nie puściło mnie nawet troszeczkę i w takim stanie wyszedłem ze szpitala.
W wypisie widnieje napis że zostałem wypisany do domu w stanie bardzo dobrym.
Minął tydzień , od tamtego czasu powiększył mi się węzeł za uchem ma na oko z 1cm , pod uszami i pod brodą.
Lekarz rodzinny twierdzi że jak byłem w szpitalu i nic nie znaleźli to jestem zdrów.
Codziennie męczę się z bólami brzucha które uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie , po prostu jestem na 2-3 godziny wyłączony z życia.
Do tego strasznie zaczęły mi wypadać włosy na całym ciele , najbardziej na głowie i nogach.
Sam nie wiem co już robić, czuję się strasznie a przecież muszę chodzić do szkoły.
Nie jestem w stanie niczego się nauczyć siedząc w klasie i zwijać się z bólu brzucha.