34Ania
31.08.2016 13:32
Witam!Od listopada zeszlego roku mam lekko powiekszont wezel na szyji pod zuchwa.Lekarz dal mi antybiotyk ktory nie pomogl.Dostalam skierowanie na usg brzucha i rtg klatki.Wszystko ok.W morfologii od tego listopada do dzis ciagle cos nie tak z krwinkami czerwonymi tzn.plt ponizej normy zas mpv,mchc plrc powyzej.Ldh z listopada 136 a z przed tygodnia 168 wiec tez ok bo limit do 240 jest.W czerwcu laryngolog dal skierowanie na usg wezlow szyjnych.Z lewej strony 8 mm jeden odczynowy a z prawej tez jeden 7 mm odczynowy.I tu moje zdziwienie a laryngologa tez.Bo raz usg zle zrobione a dwa ja wiem o tym prawym a tego lewego nawet nie wyczowam.Laryngolog cos wspomnial o tym lewym ale sam powiedzial ze ten prawy bardziej czuc i ze czuc pod nim tetnienie(a na usg nic innego nie pisze).Stwierdzil ze da mi kolejne skierowanie na usg na nastepnej wizycie jezeli ten wezel nie zniknie.Ide do niego 7.09 wiec sie dowiem.Czasami czuje jak mnie tam cos pobolewa i czyje cos pod nim twardszego.Czasami bol ciagnie w strone slinianki tak mysle i w stroneobojczyka(gdzie mam mala kuleczke ktora chowasie i wyskakuje jak ruszam ramieniem). Prosze powiedzcie mi czy to wyglada na zz czy na cos innego co wy sadzicie o tym?.Dodam ze mam na tarczycy wole guzkowate obojetne i wyniki tarczycowe w normie.Zeby zdrowe i nie jestem alergikiem.Mam tez wedlug laryngologa przewelekle zapalenie migdalow.