carinka85
22.08.2016 07:05
Hej :)
Wieki mnie tu nie było, ale jednak do rodzinki wciąż się zaliczam. Ziarniaczki moje drogie -zwracam się szczególnie do kobietek...szczególnie tych, które są mamami lub planują.
Jestem 11 lat po leczeniu, goni mnie czas więc trzeba myśleć o potomstwie i w związku z tym nasuwa mi się mnóstwo pytań. Czy po przebytej chorobie trzeba jakoś szczególnie zwracać uwagę, czy są jakieś specjalne zalecenia do tego jak prowadzić ciąże czy też odnośnie samego rozwiązania? O szanse nie pyta...to chyba indywidualna kwestia - niestety :(
Piszcie proszę, żebym wiedziała co mogę, co powinnam i przede wszystkim, żeby mieć jakąkolwiek wiedzę- bo z lekarzami niestety różnie bywa i czasem trzeba walczyć o siebie bo traktują nas po macoszemu :(
Chętnie wejdę w korespondencję mailową jeśli, któraś miałaby ochotę popisać w temacie i tak ogólnie :)
Pozdrawiam
Ania
Wieki mnie tu nie było, ale jednak do rodzinki wciąż się zaliczam. Ziarniaczki moje drogie -zwracam się szczególnie do kobietek...szczególnie tych, które są mamami lub planują.
Jestem 11 lat po leczeniu, goni mnie czas więc trzeba myśleć o potomstwie i w związku z tym nasuwa mi się mnóstwo pytań. Czy po przebytej chorobie trzeba jakoś szczególnie zwracać uwagę, czy są jakieś specjalne zalecenia do tego jak prowadzić ciąże czy też odnośnie samego rozwiązania? O szanse nie pyta...to chyba indywidualna kwestia - niestety :(
Piszcie proszę, żebym wiedziała co mogę, co powinnam i przede wszystkim, żeby mieć jakąkolwiek wiedzę- bo z lekarzami niestety różnie bywa i czasem trzeba walczyć o siebie bo traktują nas po macoszemu :(
Chętnie wejdę w korespondencję mailową jeśli, któraś miałaby ochotę popisać w temacie i tak ogólnie :)
Pozdrawiam
Ania