Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Leczenie podtrzymujące

Autor: oika • 17.08.2016 11:45 • 8 odpowiedzi

oika

17.08.2016 11:45

Odpowiedz
Witam wszystkich :)
Czy ktoś z Was miał może jakiekolwiek leczenie podtrzymujące po autoprzeszczepie?
W skrócie : 6xabvd( częściowa remisja) później 2 miesiące zastój i progres, mobilizacja ( i znów po niej częściowa remisja) 3x GVD i remisja całkowita. leczenie uwieńczył autoprzeszczep po którym na pecie również widniała remisja całkowita.
Lekarz stwierdził że mam oporną i nawrotową ziarnicę....
ale gdzie tu oporność skoro byłam niedoleczona i zostawiona sama sobie? no i przecież jeszcze żadnego nawrotu nie miałam..

Lily

17.08.2016 13:08

Odpowiedz
OK, ale o co się właściwie pytasz?
Bo rozumiem, że stan na dziś jest taki, że masz pełną remisję, tak?
I zastawiasz się, Ty bądź lekarz czy nie "dorzucić" jeszcze czegoś po za autoprzeszczepem, który już się odbył, na tzw. wszelki wypadek??

Oika

17.08.2016 20:59

Odpowiedz

OK, ale o co się właściwie pytasz?

Bo rozumiem, że stan na dziś jest taki, że masz pełną remisję, tak?

I zastawiasz się, Ty bądź lekarz czy nie "dorzucić" jeszcze czegoś po za autoprzeszczepem, który już się odbył, na tzw. wszelki wypadek??

Tak, mam pełną remisję, od pół roku. A lekarz ni z gruchy ni z pietruchy wyskoczył mi teraz z leczeniem podtrzymującym. dlatego pytam, czy ktoś tutaj miał takie leczenie podtrzymujące po autoprzeszczepie?

jak powiedziałam, poszłam na drugą linię leczenia bez problemu, a o podtrzymującym słyszałam jeśli się kogoś ciężko i długo leczyło wieloma schematami. Szukam kogoś w podobnej sytuacji.

Lily

18.08.2016 13:08

Odpowiedz
Nigdy nie słyszałam o czymś takim, a leczyłam się wiele lat.

Chemię podtrzymującą stosuje się w przypadkach nierokujących. Wtedy kiedy nie ma szans na remisję, ale chcemy zatrzymać rozwój choroby. Ja przynajmniej z takim określeniem, w tym znaczeniu, się spotkałam.

Sytuacja w której masz remisję, zmusza Cię jedynie do ścisłej kontroli po autorzeszczepie. Wyniki są dobre, trzymać kciuki i prowadzać tzw zdrowy tryb życia.

Jeśli masz taką możliwość, idź po konsultację do innego lekarza.

ryba81

18.08.2016 14:41

Odpowiedz

A może chodziło o adcetris, który podaje się także po autoprzeszczepie w celu utrwalenia remisji?

Lily

18.08.2016 14:52

Odpowiedz

Właśnie, może o to chodziło!

Oika

18.08.2016 18:21

Odpowiedz
z tego co kojarzę koleżance proponował interferon - w adcertis w tym szpitalu nikt się jeszcze nie bawi.
Podjęłam decyzję, zwyczajnie się nie zgodzę. Półtora roku leczenia dało mi po tyłku, chcę odpocząć. A żyję od pewnego czasu bardzo zdrowo, intuicja mówi mi, że robię dobrze :)
co ma być to i tak będzie przecież. a może wcale nie będzie :)

Lily

18.08.2016 18:48

Odpowiedz
To, że w Adcetris jeszcze się nie bawią, nie oznacza, że nie mogą zacząć ;)

Adcetris to cudotwórca. Mam teraz refundację, warto zawalczyć!
Tym bardziej, że jest "prawie" bezobjawowy.

Pomyśl, poczytaj.

Pozdrawiam :)

paulus77

23.08.2016 11:23

Odpowiedz

O 20:21, dnia 2016-08-18 Oika napisał(-a):

z tego co kojarzę koleżance proponował interferon - w adcertis w tym szpitalu nikt się jeszcze nie bawi.

Leczenie konsolidacyjne po autoprzeszczepie z zastosowaniem Adcetrisu zwieksza szanse na dlugotrwala remisje szczegolnie u ludzi z gorszymi rokowaniami czyli z oporna i nawrotowa ziarnica.

Twoja choroba leczyla sie opornie bo wykraczala poza standardowe ABVD. Te mityczne 90% "wyleczen" osiaga calkowita remisje juz po kilku cyklach leczenia pierwszego rzutu, czasami po 1 cyklu juz jest po chorobie i wtedy nie stosuje sie u nich pozniej naswietlan ani transplantacji szpiku a ich remisja przekracza 6 lat.

Oporne w leczeniu przypadki czesto nawracaja wiec lekarz wie co mowi. Jesli proponuje Adcetris to trzeba brac, ja na pewno bede sie staral o takie leczenie po auto. Ten lek doczyszcza wszelkie niedobite komorki, nawet pojedyncze a nie jest klasycznym chemioterapeutykiem tylko lekiem celowanym wiec nie powoduje takiego spustoszenia jak cytostatyki.