markus12
06.08.2016 16:44
Cześć. Mam ten problem od około 2 lat i chciałbym żebym spojrzał na niego ktoś poza lekarzami. Mam wyczuwalne węzły chłonne na całym ciele tzn obojczyki, pachwiny, pachy, żuchwa, szyja. Nie są one zbyty duże największy ma chyba 23 mm a reszta nieco ponad 1 cm. Mam najprawdopodobniej nerwice, czasem miewam duszności (byłem przebadany kardiologiczne chyba 3 razy), jest mi słabo, gorzej toleruje wysiłek, i mam problemy żołądkowe. Problem w tym że te objawy są dość niespecyficzne i mogą występować w nerwicy, ba są nawet jednymi z głownych jej objawów. W morfologii od około 2 lat mam znacznie za dużo limfocytów w rozmazie (ponad 70% gdzie norma do 45). Reszta morfologii jest ok tzn OB, crp, LDH, i wszystkie inne badania które zlecił hematolog. Byłem u około 10 lekarzy z których żaden nic nie stwierdził oprócz alergii dość poważnej na kurz. W przeszłości miałem bardzo mocne przewlekłe zapalenie migdałkow ( były one wielkości śliwki) i lekarze twierdzą że po prostu nie spełniały one swojej roli dlatego organizm musiał bronić sie w inny sposób stąd te powiększone węzły chłonne. Ostatnio mam temperaturę około 37 stopni, oczywiście nie cały czas tylko czasami a martwi mnie to ponieważ zawsze miałem około 36. Tak jak już pisałem byłem u hematologa, pulmunologa, alergologa, kardiologa, miałem 2 razy RTG klatki, 2 razy USG węzłów chłonnych, 2 razy USG brzucha, morfologia na moment wróciła do normy (limfocyty) po leczeniu lekami antyhistaminowymi. Chciałbym żebyście spojrzeli na to na chłodno, ponieważ lekarze mówią że w ciągu tych 2 lat podczas których mam te objawy nowotworu nie sposób byłoby przeoczyć. Nie jest to tak że te objawy mam cały czas jednak pojawiają sie one np co tydzień po czym znowu znikają. Nie wiem już czy badać się dalej czy uspokoić bo nic mi nie jest. Węzły nie powiększają sie, czasem dochodzi nowy ale tak jak mówie, onkolog stwierdził że one nie są powiększone tylko po prostu wyczuwalne. Z góry dzięki i pozdrawiam.