Agaton
28.06.2016 16:06
Jakieś 2-3 tygodnie temu wyczułam za uchem, na kości przesuwającą się pod palcami, niewielką kulkę. Na początku pod wpływem uciskania powiększyła się i okolica ta zaczęła boleć. Przestałam uciskać i kulka się zmniejszyła, ale jako że nie zniknęła całkiem poszłam na USG.
Lekarz opisał to:
"W okolicy zausznej lewej trzy niezmienione węzły chłonne do 6 mm oraz pojedyncza przestrzeń płynow o wym 2x9 mm otoczona niewielką strefą obrzęku - zmiana ropna?" - mam wrażenie że ta zauszna okolica nie była wcześniej badana.
Oprócz tego opisano kilka węzłów podżuchwowych, na MOS, jeden potyliczny oraz: "na pograniczu obszaru nadobojczykowego i karkowego po lewej dwa niezmienione węzły chłonne do 5 mm" - te dwa węzły wyczuwam na pewno od stycznia br i wtedy opisane były jako karkowe.
Na początku roku robiłam komplet badań: usg brzucha, rtg klatki, morfologie, usg tarczycy i tk głowy. Wszystkie wyniki prawidłowe.
Czy w związku z powyższymi opisami powinnam się niepokoić? Czy te węzły (i pojawienie się kolejnych) mogą wskazywać na coś złego? Czy te 3 węzły za uchem mogą być wynikiem tego ropnia (o ile to ropień)? Nie ukrywam że w przeddzień USG znów mocno uciskałam tę okolicę, stąd może podrażeninie? Lekarz polecił kontrolę usg za pół roku, a w razie gdyby to coś za uchem urosło lub gdyby skóra była czerwona mam udać się do dermatologa lub chirurga (możliwe że będzie trzeba to naciąć). Czy pół roku to nie za długo? Czy wykonać jakieś dodatkowe badania?