Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

...

Autor: Ika • 29.04.2016 12:57 • 9 odpowiedzi

Ika

29.04.2016 12:57

Odpowiedz
Witajcie
Dziś mimo skierowania lekarza prowadzącego na PET konsultant sortujący wedle zaleceń NFZ odrzucił je. System jest chory, lepiej dalej kroić, a może tym razem materiał zostanie pobrany należycie niż dać możliwość badania, które czarno na białym postawi ostateczną diagnozę. Jestem rozżalona, cofam się zamiast iść do przodu i w końcu wiedzieć, co się dzieje.

INES

29.04.2016 16:02

Odpowiedz

Być może ośrodek, gdzie się leczysz oszczędza. Weź skierowanie i idź gdzieś indziej. Nie informuj następnego szpitala, że Cie odrzucono. Po prostu idź i zobacz jak zareaguje inny lekarz.

Amelia

29.04.2016 18:19

Odpowiedz

O 14:57, dnia 2016-04-29 Ika napisał(-a):

Witajcie

Dziś mimo skierowania lekarza prowadzącego na PET konsultant sortujący wedle zaleceń NFZ odrzucił je. System jest chory, lepiej dalej kroić, a może tym razem materiał zostanie pobrany należycie niż dać możliwość badania, które czarno na białym postawi ostateczną diagnozę. Jestem rozżalona, cofam się zamiast iść do przodu i w końcu wiedzieć, co się dzieje.

Ika, też tak miałam. Dali skierowanie na PET w CO,a potem ten sam osrodek je odrzucił. Wg przepisów nie można wykonać PET jeśli nie ma histopatologicznego potwierdzenia nowotworu. I tak kółko się zamyka. Tyle, że ja miałam "zieloną kartę" i wg NFZ można na jej podstawie można przeprowadzić PET. A wg ośrodka nie. I bądź tu mądry. System jest chory.

Ika

02.05.2016 08:10

Odpowiedz

O 20:19, dnia 2016-04-29 Amelia napisał(-a):

O 14:57, dnia 2016-04-29 Ika napisał(-a):

Witajcie

Dziś mimo skierowania lekarza prowadzącego na PET konsultant sortujący wedle zaleceń NFZ odrzucił je. System jest chory, lepiej dalej kroić, a może tym razem materiał zostanie pobrany należycie niż dać możliwość badania, które czarno na białym postawi ostateczną diagnozę. Jestem rozżalona, cofam się zamiast iść do przodu i w końcu wiedzieć, co się dzieje.

Ika, też tak miałam. Dali skierowanie na PET w CO,a potem ten sam osrodek je odrzucił. Wg przepisów nie można wykonać PET jeśli nie ma histopatologicznego potwierdzenia nowotworu. I tak kółko się zamyka. Tyle, że ja miałam "zieloną kartę" i wg NFZ można na jej podstawie można przeprowadzić PET. A wg ośrodka nie. I bądź tu mądry. System jest chory.

Amelio i czy miałas PETa z zieloną kartą ? Mi lekarz nie zalożył zielonej karty bo powiedział, że z nia więcej problemów niż pożytku. Boję się, że teraz znów czeka mnie pobranie materiału a ten w klatce piersiowej jest w kiepskim miejscu. Taki PET dałby odpowiedź od razu lekarz bardzo zabiegał o to ale to nie on decyduje. Jestem już zmęczona tym wszystkim mam ochotę już to zostawić i niech się dzieje co chce

Amelia

02.05.2016 16:19

Odpowiedz
Nie miałam PET mimo zielonej karty - Centrum Onkologii mi odmówiło, choć wg NFZ (dzwoniłam i pisałam do nich) nie ma przeciwwskazań. Do dziś nie wiem, jak to jest. Jednak chyba faktycznie więcej problemów z tą kartą niż pożytku.
PET zrobiłam prywatnie, lecz w moim przypadku niewiele wyjaśnił, bo szyja i głowa "swieciły" w różnych miejscach i nie sposób stwierdzić czy to zmiany fizjologiczne, zapalne czy nowotworowe.

nube

02.05.2016 18:32

Odpowiedz
hmm z zieloną kartą jest tak, że lepiej ją mieć niż nie mieć.
Żeby nie było za łatwo DILO może wystawić lekarz POZ mając podejrzenie nowotworu lub specjalista na podstawie wyniku his-pat, czyli musi być wycinka i badanie.
Lekarze mają sposoby na węzły w śródpiersiu jednak pobranie musi robić koniecznie doświadczony ośrodek hematologiczny!!!
Moje wycinki jedździły po różnych miejscach, i nie potrafili nic konkretnego powiedzieć, poza tym że źle pobrane. Ale jak trafiły w odpowiednie miejsce to, pomimo tego że materiał był słaby, udało się szybko ustalić rozpoznanie.
A gdybym wcześniej tam trafiła to może i mniej by pokroili ;)
Dobry hematolog to połowa sukcesu :)

Aniunia

03.05.2016 21:11

Odpowiedz

Hej. Ja mialam podobnie. Woleli kroić niż wysłać na Pet. Wezly pobrane z brzucha- nic nie wykazały. Potem z pod pachy- znów nic. Po kolejnych dwóch tyg. Znów z brzucha i bum- ziarnica. Okazalo sie ze zdrowe węzły są koło chorych i przypadek ze tym razem sie udalo. Gdyby nie trafili na chory dzis pewnie by mnie nie bylo. Tylko jak ich zmuszac do badania Pet? Nie wiem. Szukali mi półtora roku. 8 tk, niezliczone usg, 3 operacje. I wytlumaczenie ze Pet kosztuje. A zliczajac wszystko co zrobili wykonanie pet pewnie byloby tansze. A jak znalezli co jest to regularnie robia Pet. Wszystko nienormalne.

Nuria

05.05.2016 19:08

Odpowiedz

"8 TK" o_O o matko kogoś zdrowo pogrzało. Przecież to już przewyższa koszt peta.
Inna sprawa, że bez rozpoznania hist-pat i tak nie mogą zacząć podawania chemii bo przecież nie wiadomo jaki to jest chłoniak.

waluszka

29.05.2016 14:46

Odpowiedz

O 14:57, dnia 2016-04-29 Ika napisał(-a):

Witajcie

Dziś mimo skierowania lekarza prowadzącego na PET konsultant sortujący wedle zaleceń NFZ odrzucił je. System jest chory, lepiej dalej kroić, a może tym razem materiał zostanie pobrany należycie niż dać możliwość badania, które czarno na białym postawi ostateczną diagnozę. Jestem rozżalona, cofam się zamiast iść do przodu i w końcu wiedzieć, co się dzieje.

Ika, jak się masz? Czy zrobili ci PETa?

Aniunia

29.05.2016 21:02

Odpowiedz

O 21:08, dnia 2016-05-05 Nuria napisał(-a):

"8 TK" o_O o matko kogoś zdrowo pogrzało. Przecież to już przewyższa koszt peta.

Inna sprawa, że bez rozpoznania hist-pat i tak nie mogą zacząć podawania chemii bo przecież nie wiadomo jaki to jest chłoniak.

No niezle mnie przeczołgali co?