Zastanawia mnie określenie "specjalista z południa", moja siostra leczy się w Lublinie i nie korzysta z żadnego specjalisty z południa, chociaż ja mieszkam na południu Polski, ale za specjalistą nie jestem .
Oki,przepraszam,zmylilo mnie IP ;)
Jeżeli chodzi o przeszczep to ma być on uwiecznieniem dotychczasowego leczenia i ma zmniejszyć ryzyko nawrotu choroby. Obecny stan remisji jest podobno najlepszym czasem na wykonanie przeszczepu. Głęboko wierzymy, że prowadzone leczenie jest słuszne (leczenie konsultowane było z lekarzem w CO W-wa).
To ja moze powiem jak bylo u mnie?:) Po planowanych 6ciu kursach ABVD, tomograf wykazal, ze nie zniklo wszystko. Powolano komisje, ktora zdecydowala, ze przedluzaja chemie o 2 kursy..komisja odrzucila przeszczep..na moje "dlaczego nie przeszczep,tylko 2kolejne miesiace meczarni?",lekara odpowiedziala,ze przeszczep jest ostatecznoscia i lepiej go "zachowac" w razie nawrotu..
Ale spoko,co osrodek to inny obyczaj..a moze teraz sie tez metody leczenia zmienily?:| w sumie jestem juz ponad 2latka w remisji