Ziarnica.pl
← Wróć do działu Przeszczep
Przeszczep

Przeszczep - proszę o kciuki

Autor: ela • 31.03.2006 08:53 • 19 odpowiedzi

ela

31.03.2006 08:53

Odpowiedz
Cześć, pisałam tu swego czasu o losach swojej siotry i dostałam wiele cennych infomacji. Na dzień dzisiejszy pragnę
poinformować, że siostra jest w remisji. Zakończeniem leczenia ma być przeszczep. Procedura przeszczepowa rozpocznie się 04 kwietnia. Mogę prosić o trzymanie kciuków?
Ja też trzymam mocno kciuki za wszystkich rozpoczynających procedury przeszczepowe. Pozdrawiam.

renata

31.03.2006 08:58

Odpowiedz

O 10:53, dnia 2006-03-31 ela napisał(-a):

Tak ja już zaciskam a 04.04 bede trzymała jeszcze mocniej zaciśnięte.

Pozdrawiam

Asica

31.03.2006 12:15

Odpowiedz

O 10:53, dnia 2006-03-31 ela napisał(-a):

Na dzień dzisiejszy pragnę

poinformować, że siostra jest w remisji. Zakończeniem leczenia ma być przeszczep.

No to chyba nie jest w remisji skoro ma byc przeszczep? :|

ela

31.03.2006 12:39

Odpowiedz

O 14:15, dnia 2006-03-31 Asica napisał(-a):

O 10:53, dnia 2006-03-31 ela napisał(-a):

Na dzień dzisiejszy pragnę

poinformować, że siostra jest w remisji. Zakończeniem leczenia ma być przeszczep.

No to chyba nie jest w remisji skoro ma byc przeszczep? :|

Jest w remisji, miała robiony PET, i lekarz powiedział, że już jest wyleczona, a przeszczep ma być zkończeniem leczenia. Tak to wygląda, a dlaczego twierdzisz, że może nie być w remisji skoro będzie miała przeszczep?

Asica

31.03.2006 13:07

Odpowiedz

O 14:39, dnia 2006-03-31 ela napisał(-a):

Tak to wygląda, a dlaczego twierdzisz, że może nie być w remisji skoro będzie miała przeszczep?

Jak dla mnie przeszczep = dalsze leczenie.. leczy sie osobe chora a nie zdrowa,oui? :| ale spoko,moge sie mylic, bo lekarzem nie jestem, no a juz tym bardziej "specjalista z południa".. no i jeszcze jedno mnie zastanawia,skoro siostra jest zdrowa, to czemu chca NADAL meczyc jej organizm; zapewne juz i tak oslabiony? :|

Justyna

01.04.2006 15:03

Odpowiedz

O 15:07, dnia 2006-03-31 Asica napisał(-a):

O 14:39, dnia 2006-03-31 ela napisał(-a):

Tak to wygląda, a dlaczego twierdzisz, że może nie być w remisji skoro będzie miała przeszczep?

Jak dla mnie przeszczep = dalsze leczenie.. leczy sie osobe chora a nie zdrowa,oui? :| ale spoko,moge sie mylic, bo lekarzem nie jestem, no a juz tym bardziej "specjalista z południa".. no i jeszcze jedno mnie zastanawia,skoro siostra jest zdrowa, to czemu chca NADAL meczyc jej organizm; zapewne juz i tak oslabiony? :|

Myślę, że nie jest tak jak napisałaś. Pewne typy chłoniaka złośliwego mają to do siebie, że lubią nawroty. Tak było z moim chłoniakiem, aby zwiększyć szanse, że tego nawrotu nie będzie, po 6 cyklach chemii, kiedy była remisja całkowita i szpik był czysty od samego poczatku choroby, miałam przeszczep, który był zakończeniem leczenia. Leczyłam się w Katowicach u *********** i myślę, że jest to b.dobry ośrodek.Pozdrawiam.

Teresa

01.04.2006 15:11

Odpowiedz

O 15:07, dnia 2006-03-31 Asica napisał(-a):

O 14:39, dnia 2006-03-31 ela napisał(-a):

Tak to wygląda, a dlaczego twierdzisz, że może nie być w remisji skoro będzie miała przeszczep?

Ja tez miałam przeszczep zaraz po chemiach jak byłam w remisji....tez miałam w katowicach u prof.*********** Justyna bedziesz na spotkaniu w maju???

baldi

01.04.2006 15:36

Odpowiedz
Justyna, Teresa (i reszta takze)..
prosze o nie uzywanie nazwisk lekarzy na forum dyskusyjnym znajdującym sie na tej stronie

Asica

01.04.2006 18:58

Odpowiedz

O 17:03, dnia 2006-04-01 Justyna napisał(-a):

Myślę, że nie jest tak jak napisałaś. Pewne typy chłoniaka złośliwego mają to do siebie, że lubią nawroty.

Rite.Ale CZYTALAS w ogole posta Eli?Czy ona wspomniala gdzies o nawrocie u siostry?:|

Tak było z moim chłoniakiem, aby zwiększyć szanse, że tego nawrotu nie będzie, po 6 cyklach chemii, kiedy była remisja całkowita i szpik był czysty od samego poczatku choroby, miałam przeszczep, który był zakończeniem leczenia.

Bo mialas nawrot,oui? a przeszczep w takim przypadku to "norma"

Leczyłam się w Katowicach u *********** i myślę, że jest to b.dobry ośrodek.

Jasne, biorac pod uwage to,ze MOZE to ten sam ośrodek, w ktorym ZABILI Helke.

Pozdrawiam.

baldi

01.04.2006 19:08

Odpowiedz

O 20:58, dnia 2006-04-01 Asica napisał(-a):

Tak było z moim chłoniakiem, aby zwiększyć szanse, że tego nawrotu nie będzie, po 6 cyklach chemii, kiedy była remisja całkowita i szpik był czysty od samego poczatku choroby, miałam przeszczep, który był zakończeniem leczenia.

Bo mialas nawrot,oui? a przeszczep w takim przypadku to "norma"

nie łi, nie łi..

pisało powyzej, ze Justyna choruje na chloniaka, ktory wykazuje nawrotowosc, wiec zastosowano przeszczep, zeby zwiekszyc prawdopodobienstwo, ze to nei nastapi.

Veronice

01.04.2006 20:58

Odpowiedz

Jasne, biorac pod uwage to,ze MOZE to ten sam ośrodek, w ktorym ZABILI Helke.

Żeby oskarżać lekarzy trzeba mieć najpierw dowody na to!... Nie każdemu jest dane przezwyciężyć śmiertelną chorobę i powrócić do zdrowia....nie wszystko w życiu układa się zawsze tak jakbyśmy sobie wymarzyli... bo ""myśli Boże nie są myślami naszymi"

Justyna

02.04.2006 07:48

Odpowiedz

O 17:36, dnia 2006-04-01 Baldi napisał(-a):

Justyna, Teresa (i reszta takze)..

prosze o nie uzywanie nazwisk lekarzy na forum dyskusyjnym znajdującym sie na tej stronie

Dla tych co źle zrozumieli. Nie miałam nawrotu, przeszczep oraz chemia był leczeniem kondycjonującym. A jeżeli chodzi o ośrodki leczenia, każdy ma swoje zdanie i myślę, że znależliby się tacy, którzy źle wspominają także Twój ośrodek. Wiadomość dla Teresy - planuję być na zjeździe.Pozdrawiam.

Teresa

02.04.2006 09:06

Odpowiedz

O 17:36, dnia 2006-04-01 Baldi napisał(-a):

Sorki Baldi,juz sie to nie powtorzy

baldi

02.04.2006 09:43

Odpowiedz

O 11:06, dnia 2006-04-02 Teresa napisał(-a):

Sorki Baldi

nic sie nie stalo.. to naprawde tylko dla Waszego - i mojego przy okazji rowniez - dobra..

jeszcze pol biedy, gdy bedziecie mowic o nich w samych superlatywach (choc i tu pewne zdania moglyby byc zrozumiane zupelnie odwrotnie), ale gdy cos bedziecie mowic zle, to moze Was czekac _przynajmniej_ grozba procesu.

ustalenie zasady - nie mowimy o nazwiskach lekarzy jest chyba dosc sensowne. mozemy oczywiscie pisac "z przymruzeniem oka" i wtedy jest OK, bo nie wskazujemy bezposrednio na osobe, tylko np. na "tego w okularach"

ela

02.04.2006 12:44

Odpowiedz

O 15:07, dnia 2006-03-31 Asica napisał(-a):

Jak dla mnie przeszczep = dalsze leczenie.. leczy sie osobe chora a nie zdrowa,oui? :| ale spoko,moge sie mylic, bo lekarzem nie jestem, no a juz tym bardziej "specjalista z południa".. no i jeszcze jedno mnie zastanawia,skoro siostra jest zdrowa, to czemu chca NADAL meczyc jej organizm; zapewne juz i tak oslabiony? :|

Zastanawia mnie określenie "specjalista z południa", moja siostra leczy się w Lublinie i nie korzysta z żadnego specjalisty z południa, chociaż ja mieszkam na południu Polski, ale za specjalistą nie jestem . Jeżeli chodzi o przeszczep to ma być on uwiecznieniem dotychczasowego leczenia i ma zmniejszyć ryzyko nawrotu choroby. Obecny stan remisji jest podobno najlepszym czasem na wykonanie przeszczepu. Głęboko wierzymy, że prowadzone leczenie jest słuszne (leczenie konsultowane było z lekarzem w CO W-wa). Organizm siostry jest już b. osłabiony przebytym leczeniem lecz mam nadzieję, że przeszczep będzie ostatnim etapem leczenia. Potem może uda się Jej stopniowo powracać do sił i mam nadzieję do jak najlepszego zdrowia. Zdajemy sobie sprawę, że nie nastąpi to w krótkim czasie. Jeszcze raz proszę o trzymanie kciuków za moją siostrę, w miarę możliwości będę informować co u Niej.

baldi

02.04.2006 14:09

Odpowiedz

O 14:44, dnia 2006-04-02 ela napisał(-a):

w miarę możliwości będę informować co u Niej.

obowiazkowo trzymam kciukasa! dobrze, ze mamy postep medycyny, ktora moze zaproponowac cos innego niz tradycyjna chemioterapia..

Asica

02.04.2006 14:12

Odpowiedz

O 22:58, dnia 2006-04-01 Veronice napisał(-a):

Żeby oskarżać lekarzy trzeba mieć najpierw dowody na to!...

Sa dowody na to! (niektorzy z tego forum to wiedza)

Asica

02.04.2006 14:50

Odpowiedz

O 14:44, dnia 2006-04-02 ela napisał(-a):

Zastanawia mnie określenie "specjalista z południa", moja siostra leczy się w Lublinie i nie korzysta z żadnego specjalisty z południa, chociaż ja mieszkam na południu Polski, ale za specjalistą nie jestem .

Oki,przepraszam,zmylilo mnie IP ;)

Jeżeli chodzi o przeszczep to ma być on uwiecznieniem dotychczasowego leczenia i ma zmniejszyć ryzyko nawrotu choroby. Obecny stan remisji jest podobno najlepszym czasem na wykonanie przeszczepu. Głęboko wierzymy, że prowadzone leczenie jest słuszne (leczenie konsultowane było z lekarzem w CO W-wa).

To ja moze powiem jak bylo u mnie?:) Po planowanych 6ciu kursach ABVD, tomograf wykazal, ze nie zniklo wszystko. Powolano komisje, ktora zdecydowala, ze przedluzaja chemie o 2 kursy..komisja odrzucila przeszczep..na moje "dlaczego nie przeszczep,tylko 2kolejne miesiace meczarni?",lekara odpowiedziala,ze przeszczep jest ostatecznoscia i lepiej go "zachowac" w razie nawrotu..

Ale spoko,co osrodek to inny obyczaj..a moze teraz sie tez metody leczenia zmienily?:| w sumie jestem juz ponad 2latka w remisji

ela

03.04.2006 11:43

Odpowiedz

obowiazkowo trzymam kciukasa! dobrze, ze mamy postep medycyny, ktora moze zaproponowac cos innego niz tradycyjna chemioterapia..

Dzięki Baldi za kciukasy, a jeżeli chodzi o ten postęp medycyny to nie wiem czy jest aż tak duży. Moja siostra miała chemioterapię: 6 kursów ABVD po których węzły tylko się powiększyły. Stwierdzono więc oporność na ABVD i miała zmianę na ESHAP, po którym masa węzłów znikła. Tak przynajmniej wynika z PETu i tomografu - wierzę, że nie ma pomyłki w tych badaniach. Niestety przyjęte chemie wyniszczyły strasznie organizm i szpik, dlatego teraz niezbędny jest autoprzeszczep. Mam nadzieję, że ostatecznie siostra "wyjdzie z tego" Pozdrawiam

danka

03.04.2006 18:00

Odpowiedz
Tak tytułem chyba sprostowania - jeżeli chodzi o autoprzeszczepy - a z takimi mamy tutaj chyba w większości do czynienia. Autoprzeszczep nie ma na celu leczenia bądź wyleczenia, tylko pomaga delikwentowi po megachemioterapii czy total body przeżyć. Własnie te dwie rzeczy mają za zadnia "wytłuc" do końca wszystko co jeszcze złośliwego w człowieku siedzi (poza naturą:))) ). Podanie komórek pozwala odbudować układ krwiotwórczy.
W Polsce - bardzo często ze względów finansowych,( ale nie tylko), przeszczep stosuje się dopiero przy nawrotach. Chociaż nie zawsze, np u dzieci z IV stopniem neuroblastomy jest to wpisane w schemat leczenia pierwszego rzutu.
Terapeutyczne działanie ma przeszczep allogeniczny.