Justyna
16.03.2016 08:06
Witam. Od miesiąca martwie się o własne zdrowie. Pół roku temu wyszedl mi węzeł podżuchwowy z lewej strony (był juz wczesniej wyczówalny ale o sporo mniejszy). Byłam z nim u lekarza, nie był bolesny,ale nie widział w tym nic zlego. Powiedział ze wezly przy przeziebieniu, albo infekcji wychodza. 20 lutego miałam impreze urodzinowa. Szczerze nie przepadam za alkoholem, zwykle odmawiam, ale tamtej nocy chciałam uczcić i troche zaszalec. Wypilam pierwszego drinka. Poczułam nie wielki bol w okolicy obojczykow,barkow. Wiem,to glupie, ale chciałam jakos sobie to wyjasnić i obwiniałam nadcisnienie jakies,albo wypiłam za szybko zimnego drinka. Nie lubie smaku wodki, a nawet w slabym drinku ja wyczowam, takze czasami wole szybciej wypic niz sie meczyc. Przyszła kolej na nastepnego drinka. Nie wypiłam go do konca, a tak mnie nagle złapał straszny ból. Ciezko go opisac, rwało/piekło nad obojczykami,szyji oraz tak jakby w barkach. Siedziałam i nie wiedziałam co robić, tym bardziej moi przyjaciele byli w szoku. Bol trwal 30-40 minut.. Trzy dni po imprezie zaczelam sie zastanawiac co to moglo byc. Bylam pewna, ze moze to jakas nietolerancja alkoholu przes organizm?!.. Do wizyty u lekarza miałam jeszcze 2 dni, wiec wpisałam w wyszukiwarke tylko "bol obojczykow oraz barkow po wypiciu alkoholu". Ukazał sie temat tylko i wylacznie Ziarnicy złośliwej. Byłam przerazona, bo gdy przeczytalam inne objawy..Od dawna mam straszne poty nocne,strasznie robi mi sie goraco, wieczorami 37,8-38°c,swiad skory zwlaszcza po kapieli, wychodza mi czerwone plamy na nogach i klatce piersiowej i okropnie swedza. Ciagle zmeczenie,nie chec do zycia. Najlepiej lezec,bym chciała no ale nie moge bo mam synka 3 letniego,ktorego bardzo kocham i mnie motywuje,aby co rano wstac,chociaz jest ciezko. Szybko sie mecze,lapie zadyszke nawet gdy cos opowiadam chłopakowi to czasem brak mi tchu i musze zrobic przerwe..przewlekly kaszel(nigdy papierosow nie palilam). Plydki oddech.. Chce dodac, ze jestem osoba ktora nie szuka chorob ani wytlumaczenia na internecie. Marudziłam przyjaciołce,a ona proponowała abym cos poczytała na ten temat, moze ktos miał podobna sytuacje-tak wiec sie skusilam. Nadszedl czas wizyty u lekarza. Bylam,przedstawilam moje objawy i porownalam je do ziarnicy. Lekarz potwierdzil powiekszenie lewego wezla podzuchwowego. Zlecił morfologie z crp i powiedzial ze nie wyglada to na ziarnice. Wyniki byly ok, ale dostałam dla pewnosci jeszcze skierowanie na usg wezlow podzuchwowych. Lewy wezeł ma 17x9 mm, prawy 13x7mm odczynowe. Minelo od usg rowny tydzien, objawy sie caly czas utrzymuja, tylko goraczka jak narazie ustapila. Wezly sie nie zmienily oprocz tego ze po lewej stronie za uchem nastepnego juz wyczulam,taka kulke ruchoma. Szczerze, co o tym myslicie? Pozdrawiam