To najważniejsze, że z dzieckiem wszystko ok. Wracając to jednak nalegaj na wycięcie tego węzła. Myślałam, że może robili Ci cytometrię z BAC węzła to wtedy możliwe byłoby stwierdzenie zz ale cytometria z krwi nie wskaże czy to jest to. No i te obajwy są dość charakterystyczne. Ziarnica zazwyczaj nie rozwija się gwałtownie, więc nawet późno wykryta może być w miarę początkowej fazie rozwoju. Może być też tak, że węzły obwodowe tylko nieznacznie się powiększają a wszystko rośnie w klatce piersiowej czy brzuchu.
Pierwsza mysl mojej lekarz rodzinnej to byla ziarnica ale nie chciala prorokowac I na skierowaniach popisala limfadenopatie itd od tamtego czasu kazdy rozklada rece. Na poczatku panikowalam itd ale teraz juz bardziej przezywalam ciaze ze cos moze byc nie tak. Od kiedy wiem ze jest ok obawy wrocily, ale na poczatku drugiego trymestru temperatury troche ustaly wiec I lekarka I ja wlasciwie ucieszylysmy sie ze juz napewno bedzie dobrze. Czulam sie jakby mi ktos zycie oddal. No I po niecalym miesiacu wszystko od nowa temperatury oslabienie I twarz jak ksiezyc w pelni w dodatku jakas wysypka. Swedzi ale nie sama w sobie skora tylko ta wysypka dlatego teraz pomyslalam jeszcze o alergii... Najgorsze ze przez te miesiace ani jeden wezel sie nie wchlonal. Jakie byly takie sa I ani mysla wkoncu odpuscic. Chociaz co lekarz to inna opinia jedni twierdza ze nie sa takie duze I jest ok inni ze to nie jest normalne. W dodatku jeden wezel mam wyciety (koci pazur) jak mialam 9 lat ale wtedy to byl guz z martwicami I cudami. To teraz jak ide do lekarza to mowia ze sobie wycielam I nic pozniej zaczynaja sie tlumaczenia ze to juz dawno ze zupelnie inna sytuacja itd I na koncu patrza sie na mnie jakbym spadla z ksiezyca. Co do wezlow w klatce piersiowej to mialam robione rtg I nic I usg jamy brzucha tez nic. Jedyne co przykowa moja uwage to na jednym usg brzucha sledziona 90 mm a juz na nastepnym 105 mm ale wciaz w normie.
Napisz proszę, jaki czas minął od usg śledziony, które stwierdziło 90mm, do tego 105 mm. U mnie sytuacja jest o tyle podobna, że też mi się śledziona powiększyła w ciągu roku o 15mm ( chociaż nadal jest w normie),ale lekarz powiedział mi, że ma prawo się tak nieznacznie powiększać bo jest organem "ruchomym". Z tego co sama już przeczytałam: ma właściwości kurczowe i rozkurczowe, zasysając i wypychając krew do krwiobiegu, wiec może faktycznie coś w tym jest...