unlike
02.03.2016 14:07
W okolicy dolnego bieguna ślinianki przyusznej prawej policykliczny węzeł chłonny z resztkową zatoką tłuszczową w osi krótkiej 8mm - mniejszy niż poprzednio. Obustronnie, podżuchwowo owalne i policykliczne węzły chłonne, śred.5-7mm w osi krótkiej z zachowanymi lub resztkowymi zatokami tłuszczowymi. Podobne w okolicy nadobojczykowej prawej. Wzdłuż naczyń szyjnych obustronnie drobne tłuszczowe węzły chłonne o śred.2-3mm w osi krótkiej.
Babeczka od usg, powiedziała, że "nie jest lekarzem, do biopsji się to nie kwalifikuje, ale ona by pomyślała na moim miejscu nad tymi nad obojczykiem, bo one nie są tam normalnie" (cokolwiek to znaczy) i nakazała odczekać kolejne 3 miesiące i powtórzyć usg. Do onkologa termin mam dopiero kwiecień, a jestem wykończona psychicznie tymi podejrzeniami, dlatego piszę do was. Z dodatkowych objawów:
- temperatura 36.8-36.9 w I fazie cyklu mierzona w ustach, natomiast 37.2-37.3 w II fazie cyklu także mierzona w ustach
- nie pocę się ani nic mnie swędzi
- jak wyjdę na zimne powietrze i wiatr to boli mnie szyja po prawej stronie
- tyje (tarczyca)
- jestem wiecznie zmęczona i nic mi się nie chce (tu także podejrzewam tarczyce, bowiem ostatnio skoczyło mi TSH).
W morfologii wszystko w normach, jedynie lekki spadek leukocytów i neutrofili i monocytów, ale wszystko mieszczą się w normach.Wspomnę, że morfologie robiłam tydzień po zakończeniu antybiotyku od dentysty po wyrwaniu ósemki (wrastała w dziąsło).
Powoli zaczyna mi odbijać, łapie się na tym, że automatycznie macam sobie szyję i wyliczam kiedy znów mogę pójść na morfologię. Czuję, że do kwietnia zwariuję, a więc bardzo proszę o poradę czy istnieje dużo czynników wskazujących na ziarnicę? Czy to usg jest aż tak złe?