Ziarnica.pl
← Wróć do działu Przeszczep
Przeszczep

czy zdecydować się na przeszczep

Autor: basia16 • 31.01.2016 15:00 • 8 odpowiedzi

basia16

31.01.2016 15:00

Odpowiedz

Witajcie,trafiłam na to forum ponieważ mój narzeczony choruje na chłoniaka z komórek płaszcza (jest on dość żadki ) może ktoś z forum miał do czynienia z nim ? druga sprawa dostaliśmy skierowanie na przeszczep autologiczny,mamy dylemat czy się decydować na niego.Jesteśmy po 6 chemiach niby się cofnęła choroba kolejny etap ten przeszczep,nie wiemy co robić ...podobno i tak jest spory procent ze wróci nawet po przeszczepie :-/ mamy totalny mętlik w głowie...pozdrawiam Nowa

Martyna

31.01.2016 15:29

Odpowiedz

Skoro się cofnęła choroba po 6 chemiach to czemu przeszczep? Byl stosowany tylko jeden schemat chemii ? Napisz coś więcej, skoro proponują przeszczep to może nie reagował na pierwszy schemat chemii ?

INES

01.02.2016 12:36

Odpowiedz
Nie znam się na tym rodzaju chłoniaka, ale z własnego doświadczenia wiem, że jeśli terapia bywała oporna to przeszczep jest istotnym elementem wieńczącym leczenie.

Jeśli jednak mieliście 1 rodzaj chemii i jest remisja, warto zasięgnąć języka jeszcze gdzieś indziej, czy rzeczywiście przeszczep jest konieczny.

W tradycyjnej ziarnicy, jeśli ktoś dobrze zareaguje na pierwszy rodzaj chemii i doprowadzi się do wyleczenia, raczej nikt nie proponuje przeszczepu.

Ewa

01.02.2016 14:23

Odpowiedz

W internecie jest kilka publikacji dotyczacych tego chloniaka autorstwa znanych lekarzy. Chyba nie macie wyjscia.

INES

01.02.2016 17:44

Odpowiedz

Nie taki diabeł straszny. Autoprzeszczep jest naprawdę stosunkowo prosty i niedramatyczny. Szczególnie dobrze znoszą to osoby nieprzeleczone, czyli taki, które miały nie zbyt wiele chemii. Przeszczep od dawcy, to już zupełnie inny kaliber. Zatem głowa do góry! Robić co trzeba i będzie OK.

basia16

21.03.2016 15:10

Odpowiedz

O 18:44, dnia 2016-02-01 INES napisał(-a):

Nie taki diabeł straszny. Autoprzeszczep jest naprawdę stosunkowo prosty i niedramatyczny. Szczególnie dobrze znoszą to osoby nieprzeleczone, czyli taki, które miały nie zbyt wiele chemii. Przeszczep od dawcy, to już zupełnie inny kaliber. Zatem głowa do góry! Robić co trzeba i będzie OK.DZięki za słowa otuchy :-)

ola

10.04.2017 08:29

Odpowiedz

Witam,
Wiem, że Twój post był rok temu, ale powiedz mi, jak jest z Twoim narzeczonym? U mojego męża (39 lat) postawiono tą samą diagnozę - chłoniak komórek płaszcza. Jestem przerażona. Niby już jesteśmy po chemiach, czekamy teraz na autoprzeszczep. W internecie jest mnóstwo negatywnych informacji. Może Twoja wiadomość trochę podniesie mnie na duchu. A może są na forum inne osoby, które wygrały z tym nowotworem??

Dominika

22.08.2017 05:21

Odpowiedz

Mój chłopak też choruję na chłoniaka z komórek płaszcza miał 8 cykli chemii Chop po skończeniu miał robionego peta była remisja miał skierowanie na radioterapie lekarz ponownie skierował go na peta po miesiącu i wynik przyszedł Progresja niecałe 3 miesiące wznowa choroby masakra znów jest na chemii drugiego rzutu też boję się co to będzie ale szukamy innego lekarza mamy namiary na Kraków może tam się uda

jan

23.09.2017 10:39

Odpowiedz

O 07:21, dnia 2017-08-22 Dominika napisał(-a):

Mój chłopak też choruję na chłoniaka z komórek płaszcza miał 8 cykli chemii Chop po skończeniu miał robionego peta była remisja miał skierowanie na radioterapie lekarz ponownie skierował go na peta po miesiącu i wynik przyszedł Progresja niecałe 3 miesiące wznowa choroby masakra znów jest na chemii drugiego rzutu też boję się co to będzie ale szukamy innego lekarza mamy namiary na Kraków może tam się uda

Witam. Już z Krakowa zostałem przekierowany do Łodzi gdzie po badaniach zostałem zakwalifikowany do wysoko dawkowanej chemioterapii i auto-HCT teraz czekam na końcową decyzję. pozdrawiam