kasia
31.07.2005 08:13
wiem ze na tym forum głównie wypowiadaja sie osoby chore na zz...ale mialam nadzieje ze mozna wlasnie na was liczyc...ja jestem zdrowa ale moj narzeczony ma zz i nie chce sie podjac leczenia...myslalam ze jakos (nie wiem jak) mi pomozecie...nie zapominajcie ze rodziny chorych tez potrzebuja pomocy... nie miejcie mi za zle tego co pisze..ale jestem juz prawie zalamana...przepraszam jesli kogos urazilam...