Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Odporność na Zofran

Autor: Magda • 11.06.2005 08:09 • 9 odpowiedzi

Magda

11.06.2005 08:09

Odpowiedz

Tego jeszcze nie było.Lek,który jest podobno najsilnieszy ,jeżeli chodzi o przeciwdziałanie wymiotom,mi nie pomaga ! Więc toaleto witam !

Zoisyte

11.06.2005 08:19

Odpowiedz

O 10:09, dnia 2005-06-11 Magda napisał(-a):

Tego jeszcze nie było.Lek,który jest podobno najsilnieszy ,jeżeli chodzi o przeciwdziałanie wymiotom,mi nie pomaga ! Więc toaleto witam !

Są ludzie odporni na wszystkie leki przeciwwymiotne.

Na przykład JA :)

Trudno, jakoś to trzeba przeżyć.

DA SIĘ

Hela

11.06.2005 09:44

Odpowiedz

O 10:09, dnia 2005-06-11 Magda napisał(-a):

Tego jeszcze nie było.Lek,który jest podobno najsilnieszy ,jeżeli chodzi o przeciwdziałanie wymiotom,mi nie pomaga ! Więc toaleto witam !

Dzieki "cudnemu" dzialaniu tego leku znam juz kazda szparke i zarys na kafelkach w swojej lazience...wiec Madziu nie jestes sama!!!! ale wszystko da sie przezyc!!! to TYLKO przejsciowe:*

małgo

11.06.2005 10:32

Odpowiedz

O 11:44, dnia 2005-06-11 Hela napisał(-a):

O 10:09, dnia 2005-06-11 Magda napisał(-a):

Tego jeszcze nie było.Lek,który jest podobno najsilnieszy ,jeżeli chodzi o przeciwdziałanie wymiotom,mi nie pomaga ! Więc toaleto witam !

Dzieki "cudnemu" dzialaniu tego leku znam juz kazda szparke i zarys na kafelkach w swojej lazience...wiec Madziu nie jestes sama!!!! ale wszystko da sie przezyc!!! to TYLKO przejsciowe:*

Odpornosc na srodki przeciw wymiotne to standard,one na wiekszosc pacjentów działają obojętnie (ja oczywiscie tez byłam w tej wiekszosci)

Martek

11.06.2005 12:44

Odpowiedz
Hm..Zofran pomagał mi tylko przy radioterapii, ale przy chemii.."nereczka"(jak mówiły panie pielęgniarki) w łapkę i tak przez cały wlew, potem w domku słuchanie szumu w toalecie, miseczka i poszli. Ale naprawdę zawsze mogło być gorzej! I tak trzeba myśleć, że to tylko chwila,że będzie lepiej no i oczywiście ,że nie jest wcale aż tak tragicznie jak nam sie wydaje. Pamiętaj,że nie jesteś sama!!!
Trzymam kciuki!

Laguna

12.06.2005 10:18

Odpowiedz

O 10:09, dnia 2005-06-11 Magda napisał(-a):

Tego jeszcze nie było.Lek,który jest podobno najsilnieszy ,jeżeli chodzi o przeciwdziałanie wymiotom,mi nie pomaga ! Więc toaleto witam !

Ja Zofran uzyłam tylko raz-po pierwszej chemii jak mnie zaczeło mdlic, przeszło.Miałam 6 CHOP i bodajze 5 ABVD (jeny zapomniałam już dokladnie) 3 cykle ICE.Nie wymiotowałam ani razu-cóż szcześciara chyba ze mnie.:)

fantomas

12.06.2005 12:11

Odpowiedz

podziwiam wszystkich odpornych na zofran bo wiem jakie meki po chemi przechodza u mnie na oddziale raz zofranu nie bylo i podali mi cos innego nazwy nie pamietam ale efektu nie zapomne_przez caly dzien myslalem ze wypluje zolodek!ale sie nie udalo;-))i jakos to przeszedlem .Rada, sa inne leki przeciw wymiotne ktore moga sie okazac lepsze od zofranu bodobno najmocniejszego ale warto prubowac a noz sie uda .Pozdrawiam wszystkich odpornych na zofran szukajcie a znajdziecie!!

Zoisyte

12.06.2005 14:09

Odpowiedz

O 14:11, dnia 2005-06-12 fantomas napisał(-a):

podziwiam wszystkich odpornych na zofran bo wiem jakie meki po chemi przechodza u mnie na oddziale raz zofranu nie bylo i podali mi cos innego nazwy nie pamietam ale efektu nie zapomne_przez caly dzien myslalem ze wypluje zolodek!ale sie nie udalo;-))i jakos to przeszedlem .Rada, sa inne leki przeciw wymiotne ktore moga sie okazac lepsze od zofranu bodobno najmocniejszego ale warto prubowac a noz sie uda .Pozdrawiam wszystkich odpornych na zofran szukajcie a znajdziecie!!

Jest kilka grup (chyba używa się czterech) środków przeciwwymiotnych blokujących poszczególne receptory w mózgu: dopaminergiczne (D2), serotoninowe (5-HT3, 5-HT4), muskarynowe (M) i histaminowe (H1).

Każdy jest innaczej odporny i u każdego trzebaby stosować inne leki.

Najnowszym i najlepszym lekiem jest Ondansetron (Zofran, Atossa).

Jednak są osoby (jak ja) na których wypróbowano kilka leków oraz ich koktajle :)

I nic z tego. Wiąże się to z odpornością receptorów na działanie leków.

Generalnie powinno to wyglądać tak:

Zaczynamy od Zofranu - działa to ok, nie działa to lek z innej grupy (np. Metoklopramid). Jak ten zadziała to oki, jak nie to szukamy znowu.

Z tym że ZZiaki mają tego farta że chemia jest podawana dosyć rzadko, więc nie ma sensu zawzięcie szukać leku.

Da się wytrzymać i bez tego :)

baldi

12.06.2005 15:34

Odpowiedz

O 16:09, dnia 2005-06-12 Zoisyte napisał(-a):

Z tym że ZZiaki mają tego farta że chemia jest podawana dosyć rzadko, więc nie ma sensu zawzięcie szukać leku.

Da się wytrzymać i bez tego :)

oczywiscie, ze da - we wczesnych latach 80tych, gdy aktywnie-efektywnie zaczeto podawac cytostatyki ziarnicowcom nie bylo lekow p/wymiotnych.. i ludzie _musieli_ sobie jakos radzic..

ale teraz jestesmy w XXIw. i "powinno" byc tak, ze leczenie powinnismy przechodzic w miare lagodnie..

koot

12.06.2005 17:40

Odpowiedz
A na mnie Zofran działał przez pierwsze kilka wlewów...
Póżniej nie mogłem zrozumieć dlaczego dali mi ten lek w tabletkach i miałem go połykać w czasie kiedy wszystko co zjadłem za 15min zwracałem ;)