gąbka86
30.01.2016 15:31
Pisze tutaj ponieważ jestem już załamana poszukiwaniami i rozmyślaniem.
od marca zeszłego roku mam powiększone węzły chłonne ( podobno odczynowo i w granicach normy).Węzły powiększyły się obwodowo w mniej więcej czasie 2 miesięcy.Od tego czasu cały czas mam podwyższona temperature 36,8-37,2 C.
Swędzi mnie też skora ale nie jakoś strasznie.Węzły na początku bolały teraz już nie.Najwięcej mam podżuchwowe i na szyji.Afty na podniebieniu robią mi się co 2 miesiące oraz Opryszczki co miesiąc EWIDENTNIE COŚ Z UKŁADEM ODPORNOŚCIOWYM coś jest nie tak
Od tamtej pory obeszłam wielu specjalistów.Wydałam dużo kasy na badania prywatne.Nic z nich nie wyszło i mimo że węzły są nie wyglądają groźnie dlatego Hematolog nie chciał zrobić Biopsji.Morfologia ok ,ob W NORMIE.Wykluczono choroby zakaźne w tym bolerioze ( miałam robioną punkcje)Żaden wirus nie trwa tak długo ,oczywiście szereg antybiotyków które nic nie dały.RTG robiłam 2 razy od zeszłego marca ostatnie w sierpniu .TK głowy ale bez kontrastu,TK szyji żadnej patologi oprócz odczynowych węzłów których jest dużo!
I tak się katuje zaraz prawie ROK z brakiem diagnozy i wstydze się już chodzić do lekarzy którzy rozkładają ręce a ja czuje że mam jakąś ukrytą chorobę!!! Gdzie mam dalej iść to pytanie które mi się śni non stop .
Ale wam się wyżaliłam hehe
miał ktoś podobnie? czy te objawy mogą wystarczyć zeby walczyc z lekarzami i zmusić ich do biopsji?
Czuje się źle i jedyne co mi przychodzi do głowy to że może to być podstępna ZZ