Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Czy Pet jest wiarygodny?

Autor: pauletta • 02.12.2015 12:57 • 7 odpowiedzi

pauletta

02.12.2015 12:57

Odpowiedz

Witam cały czas męczą mnie swędzenia i takie jakby ,,promienie" latające po całym ciele...(jestem niby w remisji od pół roku) czuje się źle i te promienie są cały czas przechodzą ze śródpiersia i lata to po całym ciele, ciężko to opisać ale uczucie jest okropne, jakby tam się coś obudziło !? do tego bolą mnie znowu węzły (przed rozpoznaniem również bolały).. Miałam pet niedawno który wykazał,że jest czysto. Czy pet może się pomylić??? Proszę odpiszcie bo ja jestem totalnie załamana.. już nie daje rady z tymi objawami bo podobne miałam przed rozpoznaniem...

Oika

02.12.2015 14:00

Odpowiedz

O 13:57, dnia 2015-12-02 Pauletta napisał(-a):

Witam cały czas męczą mnie swędzenia i takie jakby ,,promienie" latające po całym ciele...(jestem niby w remisji od pół roku) czuje się źle i te promienie są cały czas przechodzą ze śródpiersia i lata to po całym ciele, ciężko to opisać ale uczucie jest okropne, jakby tam się coś obudziło !? do tego bolą mnie znowu węzły (przed rozpoznaniem również bolały).. Miałam pet niedawno który wykazał,że jest czysto. Czy pet może się pomylić??? Proszę odpiszcie bo ja jestem totalnie załamana.. już nie daje rady z tymi objawami bo podobne miałam przed rozpoznaniem...

Myślę że w taki sposób pomylić się nie mógł.. jakby coś było, to na pewno by świeciło.

Co lekarz na te objawy?

Po leczeniu różne skutki uboczne mogą się utrzymywać bardzo długo. Rozumiem, że jest to ciężkie, ale nie ma co od razu panikować, że to nawrót.

Mnie np po chemii klatka piersiowa również boli, różne kwiatki powychodziły, a węzły zajęte miałam tylko w jamie brzusznej.

pauletta

02.12.2015 14:13

Odpowiedz

Dziękuję za odp. Ja przez jakiś okres czasu czułam się nawet ok. Teraz od października takie mam objawy jakby coś się budziło..Jakby coś obcego latało mi po ciele i niepokoi mnie to bo miałam tak przed podaniem chemii, ale węzły wtedy bolały o wiele bardziej..Teraz również biorę przeciwbólowe..Nie idzie normalnie żyć.. Dr. mówi, że wyniki krwi ok i pet ok i cała wyglądam ok.. a czuje się naprawde źle (ok. 2 lata byłam diagnozowana krew zawsze idealna, że oddawać by można było, ,,dobrze pani wygląda co pani chce"-tak mówiło wielu lekarzy u których byłam, a guz w klatce sobie dusił na aorte i wszystko inne,że ledwo dychałam)

Oika

02.12.2015 14:18

Odpowiedz

Teraz również biorę przeciwbólowe..Nie idzie normalnie żyć.. Dr. mówi, że wyniki krwi ok i pet ok i cała wyglądam ok.. a czuje się naprawde źle (ok. 2 lata byłam diagnozowana krew zawsze idealna, że oddawać by można było, ,,dobrze pani wygląda co pani chce"-tak mówiło wielu lekarzy u których byłam, a guz w klatce sobie dusił na aorte i wszystko inne,że ledwo dychałam)

Słuchaj, jeśli lekarz sugeruje się tym jak wyglądasz a nie jak się czujesz - to jest debilem. zmień lekarza. skonsultuj się chociaż gdzie inadziej.

może da się coś z tym zrobić. nie oszukujmy się, chemia poza tym że jest lekarstwem jest też trucizną, która może doskwierać jeszcze długo po zniszczeniu gada.

Magdalena

02.12.2015 20:10

Odpowiedz

O 15:18, dnia 2015-12-02 Oika napisał(-a):

Teraz również biorę przeciwbólowe..Nie idzie normalnie żyć.. Dr. mówi, że wyniki krwi ok i pet ok i cała wyglądam ok.. a czuje się naprawde źle (ok. 2 lata byłam diagnozowana krew zawsze idealna, że oddawać by można było, ,,dobrze pani wygląda co pani chce"-tak mówiło wielu lekarzy u których byłam, a guz w klatce sobie dusił na aorte i wszystko inne,że ledwo dychałam)

Słuchaj, jeśli lekarz sugeruje się tym jak wyglądasz a nie jak się czujesz - to jest debilem. zmień lekarza. skonsultuj się chociaż gdzie inadziej.

może da się coś z tym zrobić. nie oszukujmy się, chemia poza tym że jest lekarstwem jest też trucizną, która może doskwierać jeszcze długo po zniszczeniu gada.

M

ja miałam 8cykli chemii i miesiąc radio takie odczucie jak Ty mam z tyłu na kręgosłupie.Co do boli węzłów mnie boly do 1,5 roku na szyji i teraz przy drobnej infekcji także bolą.Jestem ponad trzy lata w remisji.

nie martw się napewno jest wszystko dobrze

Pauletta

02.12.2015 20:20

Odpowiedz

Pobeczałam się bo już mi psycha siada... Dziekuję za odpowiedź...Cały czas mam cichą nadzieję, że ustąpią te objawy...Bo z tym ,,przelatywaniem" w śródpiersiu i po całym ciele nie idzie wyrobić..

rodzynka

03.12.2015 21:36

Odpowiedz
Pauletta, napisz, jak byłaś leczona i czy miałaś radio. Czytam o diagnozowaniu i kurcze, mam wrażenie, jakbym o sobie czytała. Od pierwszych objawów do diagnozy - 2,5 roku. Objaw - świąd skóry, a potem duszności. Leczyłam się u dermatologa, alergologa, potem 1.5 roku u psychologa, a na koniec psychiatra. A jak już był ucisk na żyłę odprowadzającą krew z mózgu taki, że mega napuchła mi cała głowa i szyja, to dopiero wtedy ktos wpadł na pomysł prześwietlenia klaty. A tam surprise - guz 16 cm na 14 na 10. Omal sie nie przekręciłam.

A potem leczenie, beacoppy, eshap, mobilizacja komórek, radioterapia i remisja (choc masa resztkowa została). Jak jechałam na pierwzsego peta po radioterapii byłam na 100 proc. pewna, że jestem niedoleczona, albo mam wczesna wznowę. Czułam się fatalnie. A tu niespodzianka - badanie wyszło ok. Potem miałam ekstremalny świąd całej skóry - też byłam pewna, ze to wznowa, a przeszło po miesiącu, widocznie taki abusrdalny efekt radioterapii. I przez te trzy lata mam remisję, a w klacie mnie pobolewa od czasu do czasu, szczególnie po alkoholu. Cały czas uczę się nie schizować, poznawać swoje reakcje, panować nad paniką i histerią. Non stop praca nad sobą.

Po co to piszę. Jeśli miałaś 2-3 miesiące temu PETa, który wyszedł ok, to nie ma takiej opcji, żeby nagle choroba wróciła z taką siłą, żeby w 3 miesiące były takie objawy, o jakich piszesz. Oczywiście eksperci mogliby się doczepić, że to są sytuacje indywidualne itp. Jakkolwiek przy dobrym pecie, postawiłabym raczej na efekty psychosomatyczne. Mi bardzo zaraz po 'ogłoszeniu' remisji pomogła terapia Simontonowska. Skąd jesteś? Jeśli z Krakowa, to organizuje ją Unicor, jeśli z innego miasta - poszukaj w stowarzyszeniach onkologicznych, może ktoś działa w tej dziedzinie. Świetna sprawa. Nauczyłam się radzić sobie z lękiem dotyczącym wznowy. Jak chciałabyś pogadać itp, to pisz rodzynka.kr@gmail.com

I daj sobie trochę czasu, aby dojść do siebie po leczeniu :-)

Pauletta

14.01.2016 14:43

Odpowiedz

Witam ze świądem troche lepiej chociaż podczas kąpieli nadal swędzi ale w dzień nie tak intensywnie ale bóle węzłów nadal są, ciągle jade na przeciwbólowych, które nie pomagają. Najgorsze jest to , że doszedł mi ból w pachwinie nigdy wczesniej tam mnie tak nie bolał węzeł tylko szyjne i pod pachami a teraz tam i nie chce przejść? czy ktoś tak miał? bo ja jestem przypadkiem nowotworowych BOLESNYCH węzłów chłonnych i stach się bać co tam w tej pachwinie się dzieje?