Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

Do boju!

Autor: superkonkord • 15.06.2015 18:25 • 32 odpowiedzi

superkonkord

15.06.2015 18:25

Odpowiedz

Witam. Od jutra zaczynam walkę z NS IV X w Instytucie Hematologii w Warszawie. Chciałem przywitać się i wszystkim walczącym życzyć wytrwałości i zdróweczka. Dla mnie "przygoda" zacznie sie jutro ale świadomość,że z każdym wlewem chłoniak będzie dostawał w du** jest niesamowicie motywująca. 1.5 miesiaca temu bylem perfekcyjnie zdrowy. Kiedy usłyszałem diagnozę,byłem w szoku. Mam nadzieje ze chłoniak też będzie równie zaskoczony jak poczuje co dla niego szykuję w kroplówce :) Trzymajcie kciuki tak jak ja trzymam je Was. Do boju!

Ewa

15.06.2015 18:29

Odpowiedz

O 20:25, dnia 2015-06-15 Superkonkord napisał(-a):

Witam. Od jutra zaczynam walkę z NS IV X w Instytucie Hematologii w Warszawie. Chciałem przywitać się i wszystkim walczącym życzyć wytrwałości i zdróweczka. Dla mnie "przygoda" zacznie sie jutro ale świadomość,że z każdym wlewem chłoniak będzie dostawał w du** jest niesamowicie motywująca. 1.5 miesiaca temu bylem perfekcyjnie zdrowy. Kiedy usłyszałem diagnozę,byłem w szoku. Mam nadzieje ze chłoniak też będzie równie zaskoczony jak poczuje co dla niego szykuję w kroplówce :) Trzymajcie kciuki tak jak ja trzymam je Was. Do boju!

Witamy w naszym gronie. Dobrze że nas odnalazłeś, bo na forum można się wiele dowiedzieć. Powodzenia podczas chemii. Tak jest! Do boju! :)

Magda

15.06.2015 18:51

Odpowiedz

O 20:29, dnia 2015-06-15 Ewa napisał(-a):

O 20:25, dnia 2015-06-15 Superkonkord napisał(-a):

Witam. Od jutra zaczynam walkę z NS IV X w Instytucie Hematologii w Warszawie. Chciałem przywitać się i wszystkim walczącym życzyć wytrwałości i zdróweczka. Dla mnie "przygoda" zacznie sie jutro ale świadomość,że z każdym wlewem chłoniak będzie dostawał w du** jest niesamowicie motywująca. 1.5 miesiaca temu bylem perfekcyjnie zdrowy. Kiedy usłyszałem diagnozę,byłem w szoku. Mam nadzieje ze chłoniak też będzie równie zaskoczony jak poczuje co dla niego szykuję w kroplówce :) Trzymajcie kciuki tak jak ja trzymam je Was. Do boju!

Witamy w naszym gronie. Dobrze że nas odnalazłeś, bo na forum można się wiele dowiedzieć. Powodzenia podczas chemii. Tak jest! Do boju! :)

Na pewno!jak zapodasz mu parę drinow będzie żałował ze się pojawił

pozdrawiam i szybkiego powrotu do zdrowia życzę 😊

ania32

15.06.2015 19:20

Odpowiedz

witam i trzymam kciuki ja już jestem po leczeniu

marta91

15.06.2015 20:50

Odpowiedz

Z takim podejściem musi się udać :) Trzymam Kciuki

efka

16.06.2015 08:54

Odpowiedz

dobrze kombinujesz, zabić gada to główny cel, też z niecierpliwością czekałam na pierwszy wlew, szykowałam się do ataku, czekałam aż włosy mi wypadną bo to oznacza(tak sobie myślałam), że atak jest skuteczny a zz piszczy i kurczy się :D masz prawo do kryzysów ale przeżywaj je krótko i do przodu bez zbędnych emocji, które wywalaj jak poczujesz, ze masz je, wtedy lepiej dasz sobie radę

superkonkord

16.06.2015 19:22

Odpowiedz

O 10:54, dnia 2015-06-16 Efka napisał(-a):

dobrze kombinujesz, zabić gada to główny cel, też z niecierpliwością czekałam na pierwszy wlew, szykowałam się do ataku, czekałam aż włosy mi wypadną bo to oznacza(tak sobie myślałam), że atak jest skuteczny a zz piszczy i kurczy się :D masz prawo do kryzysów ale przeżywaj je krótko i do przodu bez zbędnych emocji, które wywalaj jak poczujesz, ze masz je, wtedy lepiej dasz sobie radę

Dziękuję serdecznie dziewczyny :) Wiem,że to nie odpowiedni temat na forum ale może w skrócie opowiem o 1 wlewie. Myślę, że można potraktować moją wersję jako motywator. Zwłaszcza na starcie nie ma się co nastawiać negatywnie. Jako, że zdecydowałem się na badania kliniczne, przed pierwszym wlewem odbyło się losowanie chemii. Wypadło na A+AVD. Jako starter podano Zofran. Sam wlew AVD odbył się totalnie bezproblemowo. W następnej kolejności przyszedł czas na przeciwciała. Jako, że czułem się bardzo dobrze, podziękowałem za 2 zastrzyk przeciwwymiotny.I to był błąd świeżaka :D Czego nie zjem bądź nie wypiję za długo nie trzymam w sobie. I w sumie mimo zawirowań w żołądku nie mogę narzekać. Szczerze życzę sobie i walczącym żeby tylko takie mieli negatywne przeżycia. Jak mówią NAVY Seals "the only easy day was yesterday". Chłoniaku...bój się!:D Pozdrawiam i życzę zdrówka.

Fizzy

16.06.2015 20:05

Odpowiedz

O 21:22, dnia 2015-06-16 Superkonkord napisał(-a):

O 10:54, dnia 2015-06-16 Efka napisał(-a):

dobrze kombinujesz, zabić gada to główny cel, też z niecierpliwością czekałam na pierwszy wlew, szykowałam się do ataku, czekałam aż włosy mi wypadną bo to oznacza(tak sobie myślałam), że atak jest skuteczny a zz piszczy i kurczy się :D masz prawo do kryzysów ale przeżywaj je krótko i do przodu bez zbędnych emocji, które wywalaj jak poczujesz, ze masz je, wtedy lepiej dasz sobie radę

Dziękuję serdecznie dziewczyny :) Wiem,że to nie odpowiedni temat na forum ale może w skrócie opowiem o 1 wlewie. Myślę, że można potraktować moją wersję jako motywator. Zwłaszcza na starcie nie ma się co nastawiać negatywnie. Jako, że zdecydowałem się na badania kliniczne, przed pierwszym wlewem odbyło się losowanie chemii. Wypadło na A+AVD. Jako starter podano Zofran. Sam wlew AVD odbył się totalnie bezproblemowo. W następnej kolejności przyszedł czas na przeciwciała. Jako, że czułem się bardzo dobrze, podziękowałem za 2 zastrzyk przeciwwymiotny.I to był błąd świeżaka :D Czego nie zjem bądź nie wypiję za długo nie trzymam w sobie. I w sumie mimo zawirowań w żołądku nie mogę narzekać. Szczerze życzę sobie i walczącym żeby tylko takie mieli negatywne przeżycia. Jak mówią NAVY Seals "the only easy day was yesterday". Chłoniaku...bój się!:D Pozdrawiam i życzę zdrówka.

Mało taki (mega)pozytywnych ludzi. Ja po pierwszym wlewie załamałam się totalnie. Informuj nas na bieżąco co u Ciebie :)

Ola

16.06.2015 21:03

Odpowiedz

Ja po pierwszym wlewie wróciłam do mieszkania (pomieszkiwałam u brata na Ursynowie, bo ogólnie jestem z dalsza), siadłam do komputera i luz - superhero! Do czasu, hehehe. Ścięło mnie za kilka godzin - taki mega kac, że pająki tupały ;) Za mną 12 wlewów i miesiąc naświetlań - 7,5 ROKU TEMU ;) Powodzenia i odzywaj się!

O 21:22, dnia 2015-06-16 Superkonkord napisał(-a):

O 10:54, dnia 2015-06-16 Efka napisał(-a):

dobrze kombinujesz, zabić gada to główny cel, też z niecierpliwością czekałam na pierwszy wlew, szykowałam się do ataku, czekałam aż włosy mi wypadną bo to oznacza(tak sobie myślałam), że atak jest skuteczny a zz piszczy i kurczy się :D masz prawo do kryzysów ale przeżywaj je krótko i do przodu bez zbędnych emocji, które wywalaj jak poczujesz, ze masz je, wtedy lepiej dasz sobie radę

Dziękuję serdecznie dziewczyny :) Wiem,że to nie odpowiedni temat na forum ale może w skrócie opowiem o 1 wlewie. Myślę, że można potraktować moją wersję jako motywator. Zwłaszcza na starcie nie ma się co nastawiać negatywnie. Jako, że zdecydowałem się na badania kliniczne, przed pierwszym wlewem odbyło się losowanie chemii. Wypadło na A+AVD. Jako starter podano Zofran. Sam wlew AVD odbył się totalnie bezproblemowo. W następnej kolejności przyszedł czas na przeciwciała. Jako, że czułem się bardzo dobrze, podziękowałem za 2 zastrzyk przeciwwymiotny.I to był błąd świeżaka :D Czego nie zjem bądź nie wypiję za długo nie trzymam w sobie. I w sumie mimo zawirowań w żołądku nie mogę narzekać. Szczerze życzę sobie i walczącym żeby tylko takie mieli negatywne przeżycia. Jak mówią NAVY Seals "the only easy day was yesterday". Chłoniaku...bój się!:D Pozdrawiam i życzę zdrówka.

Beataa

16.06.2015 23:23

Odpowiedz

O 23:03, dnia 2015-06-16 Ola napisał(-a):

Ja po pierwszym wlewie wróciłam do mieszkania (pomieszkiwałam u brata na Ursynowie, bo ogólnie jestem z dalsza), siadłam do komputera i luz - superhero! Do czasu, hehehe. Ścięło mnie za kilka godzin - taki mega kac, że pająki tupały ;) Za mną 12 wlewów i miesiąc naświetlań - 7,5 ROKU TEMU ;) Powodzenia i odzywaj się!

O 21:22, dnia 2015-06-16 Superkonkord napisał(-a):

O 10:54, dnia 2015-06-16 Efka napisał(-a):

dobrze kombinujesz, zabić gada to główny cel, też z niecierpliwością czekałam na pierwszy wlew, szykowałam się do ataku, czekałam aż włosy mi wypadną bo to oznacza(tak sobie myślałam), że atak jest skuteczny a zz piszczy i kurczy się :D masz prawo do kryzysów ale przeżywaj je krótko i do przodu bez zbędnych emocji, które wywalaj jak poczujesz, ze masz je, wtedy lepiej dasz sobie radę

Dziękuję serdecznie dziewczyny :) Wiem,że to nie odpowiedni temat na forum ale może w skrócie opowiem o 1 wlewie. Myślę, że można potraktować moją wersję jako motywator. Zwłaszcza na starcie nie ma się co nastawiać negatywnie. Jako, że zdecydowałem się na badania kliniczne, przed pierwszym wlewem odbyło się losowanie chemii. Wypadło na A+AVD. Jako starter podano Zofran. Sam wlew AVD odbył się totalnie bezproblemowo. W następnej kolejności przyszedł czas na przeciwciała. Jako, że czułem się bardzo dobrze, podziękowałem za 2 zastrzyk przeciwwymiotny.I to był błąd świeżaka :D Czego nie zjem bądź nie wypiję za długo nie trzymam w sobie. I w sumie mimo zawirowań w żołądku nie mogę narzekać. Szczerze życzę sobie i walczącym żeby tylko takie mieli negatywne przeżycia. Jak mówią NAVY Seals "the only easy day was yesterday". Chłoniaku...bój się!:D Pozdrawiam i życzę zdrówka.

Cześć!:) tez dzielnie walcze nie poddaje sie:D dzis po drugim wlewie:) Ogólnie nie taki diabeł straszny jak go malują, samopoczucie jak dobry kac po dobrej imprezie:D, no ale do zniesienia:) Życzę Wam duuużo siły i uśmiechu na twarzy!!, żeby pozbyć się tego chloerstwa:)

superkonkord

17.06.2015 17:02

Odpowiedz

Dokładnie! Lać gamonia aż zniknie :) Mnie niestety dzisiaj dopadły problemy żołądkowe ale dzięki lekom już jest lepiej. Pozdrawiam

kala27

20.07.2015 16:53

Odpowiedz

Jak tam, jak dalsze wlewy ?:) JA dzisiaj miałam pierwszy wlew i również otrzymałam ten schemat leczenia A+AVD . Chłoniak dostał w łeb i mam nadzieje będzie coraz lepiej :)

superkonkord

21.07.2015 17:16

Odpowiedz

Hej. Narazie po 3 wlewie elegancko. Troche rzygania i bol zebow po Neulascie. Zwykle 2-3 dni i przechodzi. Po 2 male palce w rekach zdretwialy wiec jest smiesznie :) Mialem na szyji i pod pacha wyrozniajace sie wezly chlonne. Juz ich nie widac ani nie czuc :) Kazdy plusik sie liczy ;) Dodatkowo mam masywna zakrzepice. Przed chemia mialem napuchnieta szyje i reke. Obecnie objetosciowo wrocily do normy. Usg dopplerowe potwierdzi postepy ale czuje ze jest git :) A i wlosy mi lecialy wiec zgolilem na zero. Zdrowka zycze :)

Anias

21.07.2015 19:37

Odpowiedz
Masz super nastawienie w każdym wpisie.
Czy spadają Ci białe krwinki, skoro dają N. ? Kurcze, a z powodu zakrzepicy (zakrzepicy czego , czy chodzi o żyły przyblokowane węzłami, czy o inną sytuację?) dostajesz leki przeciwkrzepliwe - zastrzyki podskórne? Pytam bo nieczęsto czytam na forum o zakrzepicy

Tobie tez życzę zdrowia i cały czas spokojnie do przodu

superkonkord

21.07.2015 22:23

Odpowiedz

Wychodze z zalozenia ze spotkalo mnie szczescie ze wogole wykryto u mnie chorobe. Zupelnie przypadkiem na usg wyszla zakrzepica a dalej po sznurku ziarnica. Jestem wrecz zajarany ze mam szanse sie z "nim" ponaparzac nawet jesli dostalem st IV. Niektorzy nie maja tyle szczescia. A jesli chodzi o Neulaste to moja pani dr daje mi recepte na shota co wlew. Nie wiem czemu ale nie wnikam. Podpytam przy kolejnym wlewie :) Zakrzepica powstala z 1 lub 2 powodow. Z samego faktu choroby nowotworowej lub/i chloniax uciska jakies naczynie. Na zakrzepice biore 2x dziennie shot z heparyny drobnoczasteczkowej zwany Clexane. Zebym mial jesc wagon tabletek i dostawac wlew co 2 dzien to sie k.... nie dam. Bedzie dobrze. Gorzej niz nic nie robic i czekac na żniwiarza napewo nie bedzie. Pozdrawiam ;)

kala27

22.07.2015 14:06

Odpowiedz

Ile dostajesz tych ampulkostrzykawek z N.?moj lekarz powiedzial ze daja to profilaktycznie w celu zapobiegania neutropenii przy tym schemacie leczenia A+AVD. Bo przy tym przeciwciale parametry ida duzo bardziej w dol niz po samej chemii. Mnie te upaly chyba jeszcze daja sie dodatkowo we znaki, ogolnie w miare spoko te mdlosci i nudnosci ale jeszcze mam taki bol glowy ze to chyba faktycznie po tych wlewach pobiedzialkowych:-)jakbym sobie porządnie popila :-D i jeszcze mam bole w szczęce :-P i ogolnie zmęczona jestem ale moze przez to ze dzis i wczoraj musialam jezdzic tych kilkadziesiat km w jedna strone pobrac krew do badan, bo tak niby jest w pierwsym cyklu.. hm, zwieksza Ci sie zakrzepica po chemii? No nic powodzenia jeszcze raz ;-)trzeba to wszystko przejsc, pol roku męczarni i walki a potem to sobie odbijemy!😊😊😊😃 ps. Po jakim czasie od pierwszego wlewu zaczęly wypadac Ci wlosy?😉

superkonkord

22.07.2015 19:05

Odpowiedz

No pewnie ze sobie odbijemy :) Dostaje sztuke N na kazdy wlew. A zakrzepica mi sie zmniejsza tylko nie wiem jak bardzo bo gosc od usg na urlopie :) 11 sierpnia sprawdze co tam sie dzieje. Mnie od 2 dni tak boli klatka piersiowa ze w szoku jestem. Moze tak byc. To znaczy ze cos tam sie dzieje. Chloniak baty dostaje :) Pogoda faktycznie daje wycisk. Trzeba jakos wytrzymac :)

superkonkord

22.07.2015 19:11

Odpowiedz

Ps. Wlosy zaczely mi nieprzyjemnie leciec zaraz po 2 wlewie. Nie czekalem na dalszy rozwoj wydarzen. Zgolilem na zero :)

nube

22.07.2015 19:18

Odpowiedz
mam tak samo jak Wy A+AVD i też przeciwzakrzepowo clexane Miałam odstawiony po II cyklu, gdzie w pecie wyszła remisja.
Włosy poleciały po 2 chemii, co ciekawe jeszcze trochę do końca leczenia, a zaczynają odrastać. Liczę na bujne afro:)
Trzymajcie się!

kala27

23.07.2015 06:58

Odpowiedz

No jak Cie boli w klatce to pewno sie wszystko po malu wyniszcza :):-)ja nie zazylam na noc tabletki na mdlosci i rano pocalowalam kibel😜😜heh dzis na pewno bedzie lepieja to jak wlosy wypadaja po drugim wlewie to mam jeszcze czas i moge sie pocieszyc swymi chociaz juz tez czekam na to afro😀😊zawsze o nim marzylam😄😜chociaz raczej nie w taki sposob😀😀moze nie bede musiec brac nic na zakrzepice moze mi nie wyjdzie chociaz od zawsze mam problem z zyla na lewej nodze, ale bądźmy dobrej mysli😀chociaz zyly mnie juz rano bolaly. Teraz pije toast Nutridrinkiem za Nasze zdrowie 😊trzymajcie sie i dawajcie znac co i jak 😀pozdrawiam