Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

czy ból po alkoholu to zawsze ZZ?

Autor: Alicja • 02.06.2015 08:55 • 11 odpowiedzi

Alicja

02.06.2015 08:55

Odpowiedz
Witam serdecznie,
Trafiłam na forum już kilkanaście miesięcy temu, wpisując w googlach "ból ślinianek po alkoholu" - wyskoczyły mi informacje o ziarnicy. Poszłam do internisty, ale usłyszałam, że niektórzy tak mają. U mnie taki jakby piękący ból za uszami po wypiciu nawet łyka alkoholu, który trwa 5 minut. Nie miałam innych objawów, więc temat odpuściłam, jedynie zrobiłam badanie krwi i OB wyszło w normie.
W sobotę dostałam infekcji (tak myślałam), bóle mięśni, głowy, stan podgorączkowy, ból gardła i wyczułam na szyji bolące wezły po lewej stronie (infekcja gardła też jednostronna - czy to normalne?), w poniedziałek wyczułam też to samo nad obojczykiem. Stan podgorączkowy nadal się utrzymuje (co mi się nigdy nie zdarza). Ponieważ pierwszy raz powiększyły mi się węzły przy infekcji, skorzystałam z dr googla i znów trafiłam na to forum. Przestraszyłam się, bo gdzieś tam wyczytałam, że jak są bóle poalkoholowe to na 99% ziarnica.. Czy ktoś mógłby to potwierdzić? Co dalej mam robić? Poszłam wczoraj do internisty i oczywiście usłyszałam, że soboe wymyślam. Mam nadzieje, ze tak, ale mimo wszystko nie chce niczego zaniedbać. Dostałam skierowanie na rtg klatki piersiowej. Zrobie je. Myślałam o badaniach krwi: morfologia z rozmazem ręcznym, OB, CRP, LDH - czy coś jeszcze warto zrobić? Pójdę po długim weekendzie też na usg wezłów.
Czy ktoś z Was miał podobne objawy? Czy lekarz słusznie mnie uspokaja i uważa, ze wymyślam? Tylko ten lekarz nawet nie słyszał o bólach po alholu.. Dodam, że jako dziecko przechodziłam mononukeoze, a to podobno też ma znaczenie.
Z góry dziękuje za wszystkie rady i opinie.
Pozdrawiam serdecznie!

seba1502

02.06.2015 10:08

Odpowiedz

Rtg klatki piersiowej + usg węzłów chłonnych wszystko wyjaśni. Pozdrawiam,

Alicja

02.06.2015 20:03

Odpowiedz

Dziękuje za odpowiedź. Dam znać jak wyniki.

x-men-ch

04.06.2015 21:49

Odpowiedz
Ja też miałem bóle po wypiciu kapki alkoholu ale to takie że siadałem na 4 litery i nie przechodziły. Krew było ok także rób Rtg i Usg i daj znać. ale po Twoim opisie to spoko może być infekcja i tyle !!!
Pozdro

Alicja

22.06.2015 19:32

Odpowiedz
Miałam napisać jak wyniki. Morfologia z rozmazem ręcznym, LDH w normie. Toksopazmoza, CMV ujemne, mononukleoza przechodziłam ją jako dziecko i wyniki to potwierdziły. RTG klatki piersiowej nic nie wykazalo. USG brzucha nic nie wykazalo oprócz kilku węzłów pachwinowych (które pojawiły się tydzień po rozpoczęciu infekcji) lekarz twierdzi, że powiększone odczynowo i niepodejrzane). Usg wezłów na szyji wykazalo również węzły odczynowe. Mam też powiększone węzły nadobojczykowe, lekarz twierdzi, że również odczynowo. Wybieram się do hematologa.

Nie wiem co o tym myślec, powyższe wyniki są ok, objawów typu poty nocne, swędzenie, podwyższona temperatura nie mam. Jedyny objaw jaki miałam to piękący ból po alkoholu, ale też nie po każdym, raczej tylko po winie, chociaż trudno mi to stwierdzić w 100%, bo przez ostatnie kilka lat bardzo mało piłam ze względu na dwie ciąże. Właśnie ten ostatni objaw mnie najbardziej martwi, bo go mam od wielu lat. no i oczywiście powiększone węzły chłonne na szyji, nadobojczykowe, pachwinowe.. zaczeło się od infekcji, ale trochę sporo tych węzłów wyskoczyło. Dodam, że te węzły najpierw bolały, a teraz są "tkliwe". Infkcja zakończyła się 2 tyg temu, węzły na szyji i pachwinowe trochę się zmniejszyły, natomiast nadobojczykowe są chyba takie same i te węzły są raczej niebolene i nietkliwe (może odrobinę)
Zobaczę co powie hematolog, ale z Waszego doświadczenia, czy powinnam dalej to diagnozować (tylko jak?) Czy odpuścić, jeśli węzły nie będą rosły? Z góry dziękuje za wszystkie rady!

Ewa

22.06.2015 20:09

Odpowiedz

O 21:32, dnia 2015-06-22 Alicja napisał(-a):

Miałam napisać jak wyniki. Morfologia z rozmazem ręcznym, LDH w normie. Toksopazmoza, CMV ujemne, mononukleoza przechodziłam ją jako dziecko i wyniki to potwierdziły. RTG klatki piersiowej nic nie wykazalo. USG brzucha nic nie wykazalo oprócz kilku węzłów pachwinowych (które pojawiły się tydzień po rozpoczęciu infekcji) lekarz twierdzi, że powiększone odczynowo i niepodejrzane). Usg wezłów na szyji wykazalo również węzły odczynowe. Mam też powiększone węzły nadobojczykowe, lekarz twierdzi, że również odczynowo. Wybieram się do hematologa.

Nie wiem co o tym myślec, powyższe wyniki są ok, objawów typu poty nocne, swędzenie, podwyższona temperatura nie mam. Jedyny objaw jaki miałam to piękący ból po alkoholu, ale też nie po każdym, raczej tylko po winie, chociaż trudno mi to stwierdzić w 100%, bo przez ostatnie kilka lat bardzo mało piłam ze względu na dwie ciąże. Właśnie ten ostatni objaw mnie najbardziej martwi, bo go mam od wielu lat. no i oczywiście powiększone węzły chłonne na szyji, nadobojczykowe, pachwinowe.. zaczeło się od infekcji, ale trochę sporo tych węzłów wyskoczyło. Dodam, że te węzły najpierw bolały, a teraz są "tkliwe". Infkcja zakończyła się 2 tyg temu, węzły na szyji i pachwinowe trochę się zmniejszyły, natomiast nadobojczykowe są chyba takie same i te węzły są raczej niebolene i nietkliwe (może odrobinę)

Zobaczę co powie hematolog, ale z Waszego doświadczenia, czy powinnam dalej to diagnozować (tylko jak?) Czy odpuścić, jeśli węzły nie będą rosły? Z góry dziękuje za wszystkie rady!

RTG nie zawsze pokazuje powiekszone wezly. U mnie nie pokazalo ani jednego, a mialam sporo powiekszone w klacie. Wiec ja bym chyba zrobila dla spokoju tomograf klatki piersiowej, TK klatki. Zobaczysz co tam sie kryje. Nie jest to zbytnio inwazyjne badanie, nie za drogie, a moze wniesc duzo... Ale może ktoś mądrzejszy z forum doradzi Ci coś lepszego. Powodzenia

Alicja

22.06.2015 20:26

Odpowiedz
Dziękuje za odpowiedź! Myślę, że zrobie TK klatki piersiowej i szyji. Jeszcze zobaczę jutro co powie hematolog
Mam jeszcze trzy pytania, jeśli ktos wie to bardzo prosze o odpowiedź:

czy jeśli na usg wychodzi, że węzeł jest odczynowy, to czy jest możliwe, żeby jednak był ziarniczy?

czy przy ZZ wyskoczyło komuś dużo węzłów, ale tylko pare było zajętych, a reszta odczynowych?

Czy jeśli węzły się zmniejszają to czy to wyklucza ZZ?

Pozdrawiam!

Alicja

22.06.2015 20:28

Odpowiedz

Ewa i jeszcze pytanie do Ciebie! czy miałaś jakieś objawy tych węzłów w klatce piersiowej? czy nic nie czułaś? Dzięki za pomoc!

Ewa

23.06.2015 09:18

Odpowiedz

O 22:28, dnia 2015-06-22 Alicja napisał(-a):

Ewa i jeszcze pytanie do Ciebie! czy miałaś jakieś objawy tych węzłów w klatce piersiowej? czy nic nie czułaś? Dzięki za pomoc!

Co jakiś czas coś mnie troszkę kuło w klacie, najczęściej jak się schylałam, lekarz POZ osłuchał, ale wszystko było ok. To tyle jeżeli chodzi o klatkę. Gdyby nie moje swędzenie całego ciała masakryczne, w ogóle nie chodziłabym po lekarzach, bo generalnie oprócz zmęczenia czułam się super.

Żeby zbadać podejrzany węzeł, do którego jest dostęp, np. na szyi, aby nie kierować na operacje pod narkozą, niektórzy lekarze robią biopsje. Są biopsje cienkoigłowe (nieinwazyjne, aczkolwiek pokazują nieraz nieprawidłowe wyniki jak akurat igła pobierze materiał do badań ze zdrowej komórki, oraz w znieczuleniu miejscowym biopsje gruboigłowe. Możesz poczytać w necie o tym.

Alicja

23.06.2015 18:09

Odpowiedz

Po wizycie u hematologa nic nowego się nie dowiedziałam. Nie jestem w ogóle zadowolona z wizyty. Lekarz nawet nie spytał mnie czy mam nocne poty. Zapytał się tylko jak się teraz czuje :/ no więc czuje się dobrze, oprócz tych węzłów, które mnie trochę pobolewają i stresują :( hematolog kazał się pokazać pod koniec lipca i tyle.

Alicja

24.06.2015 08:41

Odpowiedz

Przeanalizowałam wczorajszą wizytę i chyba rozumiem już czemu hematolog mnie "olał". Na ten moment żadne badanie nie wyszło "źle". Moim objawem są powiększone węzły chłonne, ale nie są one bardzo powiększone. Na usg wychodzą odczynowo. Zaczeło się od infekcji, więc możliwe, że to jest przyczyną. Mam się zgłosić na wizytę pod koniec lipca i pewnie jeśli nadal będą powiększone lub urosną wtedy hematolog się tym zajmie. Niestety jestem hipochondrykiem i powiększone węzły to dla mnie tortura ;-) postaram się nie myśleć do tego czasu o nich, chociaż nie udaje mi się nawet godziny ich nie "dotykać" ;-) pozdrawiam Wszystkich!

Alicja

29.07.2015 20:27

Odpowiedz
U mnie prawdopodobnie węzły powiększone od mykoplazmy. Cały czas są takie jak były (może delikatnie mniejsze), natomiast bolą mnie i ogólnie mam dziwne objawy pasujące do zakażenia tą atypową bakterią. Piszę o tym, bo przeczesując forum, strasznie denerwowało mnie, gdy ktoś miał podobne objawy do mnie, a nie dokończył swojej historii ;-) ogólnie muszę kontrolować te węzły na usg co 3 miesiące, aby jednak czegoś nie przeoczyć.
pozdrawiam!