Witaj,
Ja spędziłam w szpitalu dużo czasu: pół roku ABVD, potem eshap czyli długie pobyty w szpitalu, następnie IVE czyli jeszcze dluższe pobyty w szpitalu i przeszczep czyli pobyt najdłuższy :) Moje rady na zdrową głowę:
1. Ustalić rytm dnia. Co robisz rano, co po obiedzie. Czytasz? Uczysz się języka?Edukujesz z kina hiszpańskiego? Piszesz? Szydełkujesz? Byle nie leżec i nie gapić się w TV lub nie słuchac lamentów współtowarzyszy Marudzących
2. Nie siedziec cały czas w piżamie-przebierać się chociaz w dresik na dzień
3. PLANOWAĆ! Tak żeby ten czas pomiędzy chemiami był fajnie spędzony, pełen atrakcji i przyjemności. Żeby się zmęczyć i ,,mieć ochotę'' połozyć się na kolejnej chemii :)
Ja tak przetrwałam dwa lata a juz od dwóch i pół jest ok :)
choc aktualnie mam grype i juz nie moge w łóżku wysiedziec więc moja strategia chyba tylko wtedy sie sprawdzała :)
pozdrawiam
od czego tutaj zacząć:)
hodgkin lymphoma IIB
jestem po dwóch cyklach, ostatni zniosłem o wiele gorzej niż pierwszy ale lekarz powiedział, że to norma...
wyniki morfologii mam "rewelacyjne", jak powiedział onkolog,
po drugim cyklu miałem CT, wyniki wykazały, że węzły w piersiach zmniejszyły się nawet o 50%, ciało bardzo dobrze reaguje na leczenie...
fizycznie ok, nic mnie nie boli, nie mam mdłości, jem prawie wszystko, spać moge...
ale siada mi psycha...
każdy cykl wiążę się ąż z 8. dniowym pobytem na oddziale...
i jak tu sobie radzić...następny cykl zaczynam 13.04, znowu 8 dni na oddziale...jestem w domu a myślami w szpitalu...
macie jakie rady, techniki jak nie zwariować??
pozdrawiam:P