witam wszystkich, jestem tutaj nowa. w końcu zebrałam się na odwagę by cos zrobić z moimi wątpliwościami odnośnie zdrowia. Mianowicie jakieś pół roku temu zauważyłam u siebie guzek o średnicy powyżej 7mm, jest on płaski,okrągły i ruchomy, mój internista zrobił mi USG tego guzka i stwierdził ze to powiększony węzeł chłonny i mam się nie martwic. Jednak jakos w styczniu zauważyłam drugi guzek na szyi, jest on podobnej wielkości co ten koło ucha,ale jest bardziej podłużny tzn owalny. Od pewnego czasu mam powiększone węzły chłonne pod brodą tj pod żuchwą. wyniki badan mam w normie, łącznie z tarczycą, wszystko niby ok... jednak czuje się osłabiona, byle jaki wysiłek np. pchanie wózka z moim synkiem pod niewielką górkę a ja już spocona i zadyszke mam, Zauwazyłam również że ten guzek koło ucha tak jakby mnie " rozpierał" takie dziwne uczucie, nie wiem czy to z powodu obaw czy faktycznie cos czuję.
Proszę was o jakąs poradę. Mój internista zakończył swoje diagnozowanie, byłam u niego ostatnio tydzień temu to dostałam skierowanie do neurologa i endokrynologa.... ja na własną rękę umówiłam się na wizyte w poradni onkologicznej,termin mam za 5 dni...
Macie jakies spostrzeżenia odnośnie mojej przypadłości? wydaje wam się ze to może być ziarnica?? dodam jeszcze ze dość często łapią się mnie infekcje, katar, kaszel, gardło. W sumie od dziecka miałam bardzo niską odporność na choroby ... pozdrawiam i czekam na odpowiedzi. z góry dziękuję
Witaj, ja jestem po leczeniu ziarnicy, właśnie dzisiaj miałam pierwszy raz wizytę kontrolną. Póki co nie masz powodu do niepokoju, ale dobrze, że jesteś czujna, jeśli onkolog będzie miał jakieś wątpliwości, to na pewno zleci Ci dalszą diagnostykę.Ziarnice można potwierdzić w 100 proc. jedynie poprzez wycięcie i zbadanie węzła, tak więc uzbrój się w cierpliwość, powodzenia