luki
20.02.2015 18:37
Na wstępie zaznaczam że nie wiem czy moja głowa wariuje czy coś zaczyna się dziać w organiźmie.
Ogólnie od jakiegoś miesiąca może dwóch miesięcy chodzę jakiś rozbity, mało mam werwy w sobie, jestem dwa lata w remisji ze stopnia IIBNS - czyli klasycznie...
i teraz tak... byłem na USG jakieś 3 tygodnie temu bo sobie coś tam niby wyczułem nad obojczykiem. Wynik USG - W okolicach podżuchwowych pojedyncze węzły chłonne, po stronie prawej największy/skupisko dwóch węzłów chłonnych o łącznym wym. ok.23x6mm (hipo/ze słabo widocznymi cienkimi zatokami tłuszczowymi), po stronie lewej podobne o łącznym wym. ok 21x6mm. Szyjne, nadobojczykowe - brak
to badanie było robione w trakcie infekcji gardła, po tym badaniu byłem u lekarza i dostałem antybiotyk. Kiedy po tygodniu skonczyłem brać antybiotyk to poszedłem na wizytę do swojej hematolog która w trybie CITO zrobiła mi USG jakieś 11 dni po tamtym USG. Wyniki USG - W okolicach kąta żuchwy widoczne owalne węzły chłonne - po stronie prawej 22x5mm oraz po lewej 19x5mm - węzły chłonne z cienkimi zatokami tluszczowymi, z odwnękowym unaczynieniem. Szyjnych, nadobojczykowych brak
Węzełki zmniejszyły się nieznacznie, ale ich struktura nadal nie jest ok...
Następną wizytę mam za miesiąc na kolejne USG, ale powiem szczerze że zaczynam trochę wariować. Mam swój ślub 11 kwietnia a czuje się jak wrak człowieka. Dodam że zazwyczaj około godz. 18.00 temp. ciała podskakuje mi do 36,8 a zazwyczaj mam około 36,5. Ogólnie jak gdzieś chodzę, czy coś noszę to nie czuję jakiejś słabości czy duszności ale czuję ogólnie rozbicie,mam czerwone łuki gardłowe (ale gardło po infekcji już nie boli), wieczne ziewanie choć sypiam po 9 godzin, często mam wrażenie że mam gorącą twarz...
Czy ktoś miewa podobne okresy w remisji ?