Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Ziarnica w uchu?

Autor: mabiel • 12.02.2015 09:12 • 11 odpowiedzi

mabiel

12.02.2015 09:12

Odpowiedz
Witam,

kilka tygodni temu cieszyłem się tu na forum dwoma latami w remisji. Niestety jak wtedy napisałem, co jakiś czas dopadają mnie dolegliwości, które budzą mój niepokój.

Od ponad miesiąca mam problem z uchem. Odczuwam lekkie przytkanie ucha i i od czasu do czasu kłujący ból. Dodatkowo po tej samej stronie czuję gardło, to nie jest ból, ale po prostu je czuję. Czasem mam wrażenie, że mam lekko zachrypnięty głos.

Byłem już u 3 laryngologów i każdy mówił co innego. Pierwszych dwóch nie zauważyło nic niepokojącego związanego z ziarnicą, jedynie nieżyt trąbki słuchowej oraz stan kataralny. Dali mi krople do nosa i tabletki, ale nie przyniosły one poprawy lub tylko na chwilę. Natomiast podczas ostatniej wizyty lekarz powiedział, że nie można wykluczyć choroby rozrostowej, ale na początek skierował mnie na badanie słuchu.

I tu pytanie do Was: czy możliwe jest by węzły chłonne na skutek choroby/nawrotu powiększyły się w okolicach ucha i powodowały takie dolegliwości?

Czy ktoś z was miał lub słyszał o ziarnicy w uchu?

marta91

12.02.2015 10:38

Odpowiedz

O 10:12, dnia 2015-02-12 Mabiel napisał(-a):

Witam,

kilka tygodni temu cieszyłem się tu na forum dwoma latami w remisji. Niestety jak wtedy napisałem, co jakiś czas dopadają mnie dolegliwości, które budzą mój niepokój.

Od ponad miesiąca mam problem z uchem. Odczuwam lekkie przytkanie ucha i i od czasu do czasu kłujący ból. Dodatkowo po tej samej stronie czuję gardło, to nie jest ból, ale po prostu je czuję. Czasem mam wrażenie, że mam lekko zachrypnięty głos.

Byłem już u 3 laryngologów i każdy mówił co innego. Pierwszych dwóch nie zauważyło nic niepokojącego związanego z ziarnicą, jedynie nieżyt trąbki słuchowej oraz stan kataralny. Dali mi krople do nosa i tabletki, ale nie przyniosły one poprawy lub tylko na chwilę. Natomiast podczas ostatniej wizyty lekarz powiedział, że nie można wykluczyć choroby rozrostowej, ale na początek skierował mnie na badanie słuchu.

I tu pytanie do Was: czy możliwe jest by węzły chłonne na skutek choroby/nawrotu powiększyły się w okolicach ucha i powodowały takie dolegliwości?

Czy ktoś z was miał lub słyszał o ziarnicy w uchu?

Nie słyszałam o takim przypadku, ale jeszcze nic w sumie nie wiadomo.Może to jakiś błahy powód, a może skutki chemioterapii?

luki

12.02.2015 12:16

Odpowiedz

O 11:38, dnia 2015-02-12 Marta91 napisał(-a):

O 10:12, dnia 2015-02-12 Mabiel napisał(-a):

Witam,

kilka tygodni temu cieszyłem się tu na forum dwoma latami w remisji. Niestety jak wtedy napisałem, co jakiś czas dopadają mnie dolegliwości, które budzą mój niepokój.

Od ponad miesiąca mam problem z uchem. Odczuwam lekkie przytkanie ucha i i od czasu do czasu kłujący ból. Dodatkowo po tej samej stronie czuję gardło, to nie jest ból, ale po prostu je czuję. Czasem mam wrażenie, że mam lekko zachrypnięty głos.

Byłem już u 3 laryngologów i każdy mówił co innego. Pierwszych dwóch nie zauważyło nic niepokojącego związanego z ziarnicą, jedynie nieżyt trąbki słuchowej oraz stan kataralny. Dali mi krople do nosa i tabletki, ale nie przyniosły one poprawy lub tylko na chwilę. Natomiast podczas ostatniej wizyty lekarz powiedział, że nie można wykluczyć choroby rozrostowej, ale na początek skierował mnie na badanie słuchu.

I tu pytanie do Was: czy możliwe jest by węzły chłonne na skutek choroby/nawrotu powiększyły się w okolicach ucha i powodowały takie dolegliwości?

Czy ktoś z was miał lub słyszał o ziarnicy w uchu?

Nie słyszałam o takim przypadku, ale jeszcze nic w sumie nie wiadomo.Może to jakiś błahy powód, a może skutki chemioterapii?

Zbadać trzeba ale mocno wątpię aby miało to coś wspólnego z ziarnicą. Sam miałem podobne dolegliwości ale przeszły po kilkunastu dniach. Teraz mam za to węzły żuchwowe hipo ... Choć ostatnio miałem zapalenie gardła wiec może dlatego... Jutro wizyta u hematolog, zobaczymy co powie. Ogólnie rzecz biorąc mam podobnie jak Ty, co chwile jakieś nowe objawy. Na szczęście do tej pory same fałszywe alarmy, tak już niestety nam zostanie. Przebadaj się dla świętego spokoju. Może masz polipy w zatokach? Robiłeś tk zatok? Pozdrawiam

Gizmo

12.02.2015 13:15

Odpowiedz

Zbadaj się (i nie odpuszczaj by później nie pluć sobie w brode) choć ja obstawiam skutki chemioterapii:(

Nessa

12.02.2015 16:50

Odpowiedz

ja miałam kłujące potworne bóle głowy/ucha, wiercące mózg. Miałam nawet rezonans z tego powodu. Prawdopodobnie chodziło u mnie o zęba ósemkę. Po wyrwaniu przeszło, ale czasem miewam takie dziwne dolegliwości z tej strony. Strona naświetlana, zmieniła mi się trochę symetria twarzy nawet :|

Syringa

12.02.2015 17:17

Odpowiedz

O 10:12, dnia 2015-02-12 Mabiel napisał(-a):

Witam,

kilka tygodni temu cieszyłem się tu na forum dwoma latami w remisji. Niestety jak wtedy napisałem, co jakiś czas dopadają mnie dolegliwości, które budzą mój niepokój.

Od ponad miesiąca mam problem z uchem. Odczuwam lekkie przytkanie ucha i i od czasu do czasu kłujący ból. Dodatkowo po tej samej stronie czuję gardło, to nie jest ból, ale po prostu je czuję. Czasem mam wrażenie, że mam lekko zachrypnięty głos.

Byłem już u 3 laryngologów i każdy mówił co innego. Pierwszych dwóch nie zauważyło nic niepokojącego związanego z ziarnicą, jedynie nieżyt trąbki słuchowej oraz stan kataralny. Dali mi krople do nosa i tabletki, ale nie przyniosły one poprawy lub tylko na chwilę. Natomiast podczas ostatniej wizyty lekarz powiedział, że nie można wykluczyć choroby rozrostowej, ale na początek skierował mnie na badanie słuchu.

I tu pytanie do Was: czy możliwe jest by węzły chłonne na skutek choroby/nawrotu powiększyły się w okolicach ucha i powodowały takie dolegliwości?

Czy ktoś z was miał lub słyszał o ziarnicy w uchu?

Nie słyszałam. Jednak teoretycznie nie wykluczam takiej możliwości, bo w pobliżu uszu są węzły chłonne.

Przez pierwsze trzy lata remisji też miałam problemy z uszami (kłujący ból, powiększone węzły przyuszne i na szyi). Zawsze pomagał antybiotyk.

izum90

13.02.2015 09:59

Odpowiedz

hej tez dosc czesto miewalam problemy z uszami uczucie przytkania i klocie ale krople nie pomoga potrzebny jest antybiotyk bralam go dwa tygodnie i wszystko wrocilo do normy.Dodatkowo laryngolog poswiedzial mi zeby zakrapiac nos bo jak sie okazuje wszystkie problemy z uszami zaczynaja sie wlasnie od nosa jakies wirusy itd i wszystko przechodzi na uszy. nosek zakrapiam zwyklym fanipasem i wszystko minelo antybiotyk na pewno pomoze.pozdro

izum90

13.02.2015 10:02

Odpowiedz

klucie ;)

mabiel

13.02.2015 10:52

Odpowiedz
Dziękuję wszystkim za komentarze.

Oczywiście trzeba dmuchać na zimne i każdorazowo zdiagnozować przyczynę, no i wykluczyć najgorsze.

Tak więc nie bagatelizuje sprawy i działam :)

bozenak

01.02.2016 19:09

Odpowiedz

hej ja tez mam ziarnice w prawym uchu lekarz z olecka stwierdził to horóbsko prawie rok temu

fantomasz

01.02.2016 20:55

Odpowiedz

O 10:12, dnia 2015-02-12 Mabiel napisał(-a):

Witam,

kilka tygodni temu cieszyłem się tu na forum dwoma latami w remisji.

U mnie juz 10

Czy ktoś z was miał lub słyszał o ziarnicy w uchu?

Nigdy nie slyszałem, trzeba brać pod uwage że poleczeniu może być inne cholerstwo.

U mnie nieco inne objawy ale tez związane z uchem.

Niedawno przechodziłem półpaśca w trakcie choroby zaczęły sie szumy uszne diagnoza trwa od września, (szumi nonstop) ucho czyste czekam na rezonans łba...

Janek

02.02.2016 12:01

Odpowiedz

O 10:12, dnia 2015-02-12 Mabiel napisał(-a):

Witam,

kilka tygodni temu cieszyłem się tu na forum dwoma latami w remisji. Niestety jak wtedy napisałem, co jakiś czas dopadają mnie dolegliwości, które budzą mój niepokój.

Od ponad miesiąca mam problem z uchem. Odczuwam lekkie przytkanie ucha i i od czasu do czasu kłujący ból. Dodatkowo po tej samej stronie czuję gardło, to nie jest ból, ale po prostu je czuję. Czasem mam wrażenie, że mam lekko zachrypnięty głos.

Byłem już u 3 laryngologów i każdy mówił co innego. Pierwszych dwóch nie zauważyło nic niepokojącego związanego z ziarnicą, jedynie nieżyt trąbki słuchowej oraz stan kataralny. Dali mi krople do nosa i tabletki, ale nie przyniosły one poprawy lub tylko na chwilę. Natomiast podczas ostatniej wizyty lekarz powiedział, że nie można wykluczyć choroby rozrostowej, ale na początek skierował mnie na badanie słuchu.

I tu pytanie do Was: czy możliwe jest by węzły chłonne na skutek choroby/nawrotu powiększyły się w okolicach ucha i powodowały takie dolegliwości?

Czy ktoś z was miał lub słyszał o ziarnicy w uchu?

Co tam u Ciebie z serduszkiem bo z doświadczenia wiem, że bóle ucha mogą być od migotania przedsionków u mnie to efekt ABVD, co chwile mi tam coś wierci boli a przy tym podchodzi jakby do oka.