Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Na własną ręke..

Autor: Sandra • 02.02.2015 09:55 • 7 odpowiedzi

Sandra

02.02.2015 09:55

Odpowiedz
Witam...
Jestem jedną z osob ktora zmeczona nieporadnoscia lekarzy sama szuka...Szukam od okolo roku przyczyny swojego samopoczucia jestem przebadana przez neurologow, lekarzy chorob wewnetrznych, laryngologow... Moje obajwy zaczely sie niewinnie od oslabienia ktore nie ustepowalo i nie ustepuje, chudniecie schudlam 8 kg zawsze bylam szczupla bo wazylam 48 ale teraz 41 to jest jakas masakra... nie mam sily lekkie przemarzniecie na dworze i jestem w lozku ... pokladam sie jzu wszedzie gdzie sie da wezly chlonne na szyi mam powiekszone od roku ale dopiero ostatnio kiedy juz wykluczyli mi choroby ukladowe alergiczne neurologiczne i hromonalne zajelam sie nimi bo tylko one mi zostaly ... a lekrze chcoiaz mowilam o nich mowilam ze puchne na szyi ze mam cieplote szyi i twarzy razem z zaczerwienieniem wszyscy szukali we mnie czegos ze swojej dziedziny.... Przejde do pelnych objawow jakie mam:
-chudnieice (-7/-8 kg)
-chorniczne zmeczenie
-puchniecie szyi twarzy razem z zaczerwienieniem
- przez caly rok czerwone bolace gardlo(wymaz z gardla mam ujemny) nie reaguje na zadne tabletki czy antybiotyki
-bole dziwne bole konczyn az wykrecajce szczegolnie nog
- plytki oddech
-bol szyi nie wiem czy to te wezly czy naczynia limfatyczne ale boli mnie ciagnaco-swedzaco
-poty nocne-
-stany podgoraczkowe

Badania krwi mam w normie CRP w normie nie wiem jak z rozmazem ... Wezly szyjne badanie USG

W pietrze gorny szyi zmiany wezlowe odczynowe niepowieksozne

W okolicy miedzy sliniankami po prawej zmiana wezlowa odczynowa 1,61cm a po lewej na tym samym poziomie 1,82.Zmiany maja charakter przewlekly (stluszczona zatoka wezlowa. W prawej sliniance przyusznej zmiana wezlowa polozona srodgruczolowo 0,77cm Slinianki homogenne, normoechogeniczne bez zmian ogniskowych w tym bez cech obecnosci kamicy przewodowej. Gruczoly nie powiekszone

Czy moze mi cos poradzic ? Ja wiem ze tylko lekarz moze postawic diagnoze itd. ale troche juz sie zawiodlam.. nie prosze o diagnoze tylko o porade ...Jak myslicie?

efka

02.02.2015 12:14

Odpowiedz
ja na własną rękę bujałam się od lekarza do lekarza 1,5 roku, powiedziano mi nawet że mam bóle nerwicowe albo depresyjne i powinnam sie zgłosić do psychiatry, a ze mną było coraz gorzej, sama już zaczęłam się zastanawiać czy z moja głową jest wszystko ok, wykryto mi zz w 3 stopniu zaawansowania a ból miałam chwilę przed pierwszym wlewem, po tym wlewie ból już nigdy nie wrócił, lekarze nie patrzą na pacjenta jakos kompleksowo, zwykle mało mówią i słuchać co pacjent mówi też za bardzo im sie nie chce. Onkolog który wykrył mi zz przy okazji badania piersi powiedział mi: lekarz jak nie wie co jest pacjentowi to mówi :idź człowieku do psychiatry ........... smutne to ....

ja uważam że powinnaś szukać, w tym wszystkim trzeba też trochę szczęścia do ludzi, a najgorszy etap chorowania i leczenia to moim zdaniem ten w którym własnie jesteś, coś sie dzieje a nikt poza Tobą nie wie albo nie ma ochoty dowiedzieć sie co Ci jest

Tilia

02.02.2015 21:23

Odpowiedz

O 10:55, dnia 2015-02-02 Sandra napisał(-a):

Witam...

Jestem jedną z osob ktora zmeczona nieporadnoscia lekarzy sama szuka...Szukam od okolo roku przyczyny swojego samopoczucia jestem przebadana przez neurologow, lekarzy chorob wewnetrznych, laryngologow... Moje obajwy zaczely sie niewinnie od oslabienia ktore nie ustepowalo i nie ustepuje, chudniecie schudlam 8 kg zawsze bylam szczupla bo wazylam 48 ale teraz 41 to jest jakas masakra... nie mam sily lekkie przemarzniecie na dworze i jestem w lozku ... pokladam sie jzu wszedzie gdzie sie da wezly chlonne na szyi mam powiekszone od roku ale dopiero ostatnio kiedy juz wykluczyli mi choroby ukladowe alergiczne neurologiczne i hromonalne zajelam sie nimi bo tylko one mi zostaly ... a lekrze chcoiaz mowilam o nich mowilam ze puchne na szyi ze mam cieplote szyi i twarzy razem z zaczerwienieniem wszyscy szukali we mnie czegos ze swojej dziedziny.... Przejde do pelnych objawow jakie mam:

-chudnieice (-7/-8 kg)

-chorniczne zmeczenie

-puchniecie szyi twarzy razem z zaczerwienieniem

- przez caly rok czerwone bolace gardlo(wymaz z gardla mam ujemny) nie reaguje na zadne tabletki czy antybiotyki

-bole dziwne bole konczyn az wykrecajce szczegolnie nog

- plytki oddech

-bol szyi nie wiem czy to te wezly czy naczynia limfatyczne ale boli mnie ciagnaco-swedzaco

-poty nocne-

-stany podgoraczkowe

Badania krwi mam w normie CRP w normie nie wiem jak z rozmazem ... Wezly szyjne badanie USG

W pietrze gorny szyi zmiany wezlowe odczynowe niepowieksozne

W okolicy miedzy sliniankami po prawej zmiana wezlowa odczynowa 1,61cm a po lewej na tym samym poziomie 1,82.Zmiany maja charakter przewlekly (stluszczona zatoka wezlowa. W prawej sliniance przyusznej zmiana wezlowa polozona srodgruczolowo 0,77cm Slinianki homogenne, normoechogeniczne bez zmian ogniskowych w tym bez cech obecnosci kamicy przewodowej. Gruczoly nie powiekszone

Czy moze mi cos poradzic ? Ja wiem ze tylko lekarz moze postawic diagnoze itd. ale troche juz sie zawiodlam.. nie prosze o diagnoze tylko o porade ...Jak myslicie?

Tez rok sama szukałam diagnozy.... Wydrukuj sobie swój post i pójdź z nim do lekarza pierwszego kontaktu. Powiedz o wszystkich dolegliwościach. Nawet tych, które wydają Ci się nie ważne. Daj znać co lekarz zaproponuje.

Mazynka

03.02.2015 03:58

Odpowiedz

O 22:23, dnia 2015-02-02 Tilia napisał(-a):

O 10:55, dnia 2015-02-02 Sandra napisał(-a):

Witam...

Jestem jedną z osob ktora zmeczona nieporadnoscia lekarzy sama szuka...Szukam od okolo roku przyczyny swojego samopoczucia jestem przebadana przez neurologow, lekarzy chorob wewnetrznych, laryngologow... Moje obajwy zaczely sie niewinnie od oslabienia ktore nie ustepowalo i nie ustepuje, chudniecie schudlam 8 kg zawsze bylam szczupla bo wazylam 48 ale teraz 41 to jest jakas masakra... nie mam sily lekkie przemarzniecie na dworze i jestem w lozku ... pokladam sie jzu wszedzie gdzie sie da wezly chlonne na szyi mam powiekszone od roku ale dopiero ostatnio kiedy juz wykluczyli mi choroby ukladowe alergiczne neurologiczne i hromonalne zajelam sie nimi bo tylko one mi zostaly ... a lekrze chcoiaz mowilam o nich mowilam ze puchne na szyi ze mam cieplote szyi i twarzy razem z zaczerwienieniem wszyscy szukali we mnie czegos ze swojej dziedziny.... Przejde do pelnych objawow jakie mam:

-chudnieice (-7/-8 kg)

-chorniczne zmeczenie

-puchniecie szyi twarzy razem z zaczerwienieniem

- przez caly rok czerwone bolace gardlo(wymaz z gardla mam ujemny) nie reaguje na zadne tabletki czy antybiotyki

-bole dziwne bole konczyn az wykrecajce szczegolnie nog

- plytki oddech

-bol szyi nie wiem czy to te wezly czy naczynia limfatyczne ale boli mnie ciagnaco-swedzaco

-poty nocne-

-stany podgoraczkowe

Badania krwi mam w normie CRP w normie nie wiem jak z rozmazem ... Wezly szyjne badanie USG

W pietrze gorny szyi zmiany wezlowe odczynowe niepowieksozne

W okolicy miedzy sliniankami po prawej zmiana wezlowa odczynowa 1,61cm a po lewej na tym samym poziomie 1,82.Zmiany maja charakter przewlekly (stluszczona zatoka wezlowa. W prawej sliniance przyusznej zmiana wezlowa polozona srodgruczolowo 0,77cm Slinianki homogenne, normoechogeniczne bez zmian ogniskowych w tym bez cech obecnosci kamicy przewodowej. Gruczoly nie powiekszone

Czy moze mi cos poradzic ? Ja wiem ze tylko lekarz moze postawic diagnoze itd. ale troche juz sie zawiodlam.. nie prosze o diagnoze tylko o porade ...Jak myslicie?

Tez rok sama szukałam diagnozy.... Wydrukuj sobie swój post i pójdź z nim do lekarza pierwszego kontaktu. Powiedz o wszystkich dolegliwościach. Nawet tych, które wydają Ci się nie ważne. Daj znać co lekarz zaproponuje.

Jak ja sie ciesze ze mam dobrego rodzinnego :-) u mnie trwalo to jakos 3 miesiace. kilka dni chodzilam i strasznie zaczelam kaszlec. wzielam jeden dzien urlopu i polozylam sie do wyra. Po tygodniu poszlam juz na chorobowe, bo goraczki kaszel i dusznosci nie dawaly mi zyc, doszly bile w klatce. Wyniki opricz crp ok. Przeszlan przez 2 antybiotyki i 2 serie zastrzykow i nic ! Dostalam skierowanir na wewnetrzny, bo lekarz nie wiedzial co jest, choc teraz wiem ze juz wtedy podejrzewal.. po wyjsciu ze szpitala pobranie wezla i zaraz na oddzial na pierwsza chemie... Trwalo to od poczatku stycznia do 10 kwietnia do pierwszego wlewu...

Podejrzewam ze jakbym byla jeszcze u poprzedniego rodzinnego to bujalabym sie podobnie jak wy... wkoncu mialam typowe objawy grypy

Lily

03.02.2015 09:39

Odpowiedz
Poszukaj onkologów, którzy przyjmują np w spółdzielniach, mają takie dyżury. Albo prywatny onkolog, który ma praktykę w szpitalu NFZ.
Wtedy skraca się znacznie droga do ewentualnego leczenia.
Warto pogrzebać w temacie, bo objawy rzeczywiście są niepokojące.
Z jakiego jesteś miasta?

Sandra

03.02.2015 17:21

Odpowiedz

Dziekuje za odzew :) Czlowiek dopiero w chorobie dowiaduje sie ze tak naprawde to jest sam kurde... bo ci wszyscy zyczliwi usmiechnieci pomocni ludzi jakos poznikali ;) Jestem z Gliwic mam 24 lata... Obecnie jestem na etapie skierowania do onkologa z powodu wezlow chlonnych poszlam po to skierowanie do rodzinnego i przyjela mnie zupelnie inna pani doktorowa bo tamta ktora mnie "leczyla" (a raczej wypisywala skierowania na to co chcialam bo sama nic procz tranu i witaminy C nie potrafila wymyslic).... Obecnie nowa pani doktor przed wypisanie skierowania kazla mi przyniesc cala moja dokumentacje ktora nazbieralam przez ten rok.. zajac wizyte na dwa czasy i zrobic pelne szczegolowe badania krwi bo chce porownac i zapoznac sie z moim przypadkiem bo tak bardziej bedzie mi mogla pomoc:) wow (jest nadzieja) jakso tak chyba sie zaintersowala bo moja waga to obecnie juz 40kg jeszcze przed 2 miesiecy bylo 41 z kawalkiem( wygladam jak dziwne dziecko a nie kobieta haha) mialam wrazenie ze zelekarze ze szpitala neurologicznego czy wenetrznego gdzie wykluczali mi choroby ukladowe czy trzewne patrzyli na mnie jak na osobe ktora sama sobie to zrobila poprzez wymioty(bulimiczka, anorektyczka) rece opadaja... A ja naprawde leze i jem chociaz apetytu brak to wciskam na sile nie pracuje nie dalabym rady. Nie jestem pewna czy to ziarnica ale te wezly chlonne to jedyny dowod na to wszystko co sie ze mna dzieje... Dzieki Bogu za rodzicow ktorzy mi pomagaja ....Zgadzam sie z tym ze miec dobrego lekarza rodzinnego to polowa sukcesu.. Bardzo, bardzo wam dziekuje za odpisanie i zainteresowanie ...Dla mnie to duze wsparcie jestescie kochani...Wiem ze wy tez to przeszlyscie i jestescie w stanie zrozumiec czlowieka ...No i te przezycia na pewno sprawily ze jestescie silniejsze duchem:) I oby tak dalej! Duzo zdrowka i optymizmu! Jak juz bede po badaniach to napisze wam co to za stwor ;)

Łuki

03.02.2015 21:39

Odpowiedz

O 18:21, dnia 2015-02-03 Sandra napisał(-a):

Dziekuje za odzew :) Czlowiek dopiero w chorobie dowiaduje sie ze tak naprawde to jest sam kurde... bo ci wszyscy zyczliwi usmiechnieci pomocni ludzi jakos poznikali ;) Jestem z Gliwic mam 24 lata... Obecnie jestem na etapie skierowania do onkologa z powodu wezlow chlonnych poszlam po to skierowanie do rodzinnego i przyjela mnie zupelnie inna pani doktorowa bo tamta ktora mnie "leczyla" (a raczej wypisywala skierowania na to co chcialam bo sama nic procz tranu i witaminy C nie potrafila wymyslic).... Obecnie nowa pani doktor przed wypisanie skierowania kazla mi przyniesc cala moja dokumentacje ktora nazbieralam przez ten rok.. zajac wizyte na dwa czasy i zrobic pelne szczegolowe badania krwi bo chce porownac i zapoznac sie z moim przypadkiem bo tak bardziej bedzie mi mogla pomoc:) wow (jest nadzieja) jakso tak chyba sie zaintersowala bo moja waga to obecnie juz 40kg jeszcze przed 2 miesiecy bylo 41 z kawalkiem( wygladam jak dziwne dziecko a nie kobieta haha) mialam wrazenie ze zelekarze ze szpitala neurologicznego czy wenetrznego gdzie wykluczali mi choroby ukladowe czy trzewne patrzyli na mnie jak na osobe ktora sama sobie to zrobila poprzez wymioty(bulimiczka, anorektyczka) rece opadaja... A ja naprawde leze i jem chociaz apetytu brak to wciskam na sile nie pracuje nie dalabym rady. Nie jestem pewna czy to ziarnica ale te wezly chlonne to jedyny dowod na to wszystko co sie ze mna dzieje... Dzieki Bogu za rodzicow ktorzy mi pomagaja ....Zgadzam sie z tym ze miec dobrego lekarza rodzinnego to polowa sukcesu.. Bardzo, bardzo wam dziekuje za odpisanie i zainteresowanie ...Dla mnie to duze wsparcie jestescie kochani...Wiem ze wy tez to przeszlyscie i jestescie w stanie zrozumiec czlowieka ...No i te przezycia na pewno sprawily ze jestescie silniejsze duchem:) I oby tak dalej! Duzo zdrowka i optymizmu! Jak juz bede po badaniach to napisze wam co to za stwor ;)

GŁOWA DO GÓRY, NIE TAKIE RZECZY PRZECHODZILIŚMY :)

Sandra

12.02.2015 17:33

Odpowiedz
Hej:)

To znowu ja jestem po wizycie u onkologa i we wtorek ide na pelne USG wezlow chlonnych pachwin,pach i szyi ... po czym bede czekac na biopsje

OB mam wynik 3 ale z tego co pamietam to mi nigdy OB nie przekraczalo 5

Rozmaz podwyzszone LIMFOCYTY 60%

Kochani mam do was pytanie jaki mieliscie obraz Wezłów na USG czy wyszlo wam cos konkretnego? Tzn. Czy miesliscie wezly odczynowe, zwapnione, stluszczone zatoki wezlowe albo jeszcze cos innego? Bardzo mi to pomoze Dziekuje i Pozdrawiam