frubelek171
30.01.2015 18:30
Witam :)
Mam do Was kochani pytanie. Z góry przepraszam jeśli jest ono dość banalne...
Jak to z tą ziarnicą jest. Wiadmo zima, chłody etc. czasem lubię "powygrzewać" się przy ciepłym termoforze :p
Grzebiąc po necie znalałam jednak taką informację,że rozgrzewanie termoforem rozszerza naczynia krwionośne i przyspiesza przepływ limfy.
I tu mi zabito przysłowiowego ćwieka. Czy przy nowotworze można rozgrzewać takie miejsca...qrcze nie chce przypadkiem sama sobie zrobić krzywdy. Niedawno skonczyłam leczenie wznowy miejscowej i nie chciałabym powtórki z rozrywki....
dzięki za info.
pzdr. cieplutko :)
Mam do Was kochani pytanie. Z góry przepraszam jeśli jest ono dość banalne...
Jak to z tą ziarnicą jest. Wiadmo zima, chłody etc. czasem lubię "powygrzewać" się przy ciepłym termoforze :p
Grzebiąc po necie znalałam jednak taką informację,że rozgrzewanie termoforem rozszerza naczynia krwionośne i przyspiesza przepływ limfy.
I tu mi zabito przysłowiowego ćwieka. Czy przy nowotworze można rozgrzewać takie miejsca...qrcze nie chce przypadkiem sama sobie zrobić krzywdy. Niedawno skonczyłam leczenie wznowy miejscowej i nie chciałabym powtórki z rozrywki....
dzięki za info.
pzdr. cieplutko :)