Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

PORT kiedy go wyjąć ...

Autor: efka • 22.01.2015 11:34 • 4 odpowiedzi

efka

22.01.2015 11:34

Odpowiedz
własnie mija 2 lata od ostatniego wlewu, chemię (6 cykli ABVD) podawano mi od 3 wlewu przez port, może czas mocniej naciskać lekarzy o wyjęcie go?
muszę go płukać co 2 miesiące, nie mogę nosić torby, plecaka na lewym ramieniu bo po lewej stronie mam port, spać też nie lubię na lewym boku, fizycznie trochę mnie on ogranicza. Kwestie estetyczne hm z tym nie mam problemu :D

napiszcie
jak długo mieliście port po zakończeniu leczenia?
a jeśli go wyjęto a była wznowa to jak to wygląda, dostaliście nowy port?

seba1502

22.01.2015 15:00

Odpowiedz

Hej, Ja swój port mam od 2010 roku. W remisji jestem od blisko dwóch lat. Port nie przeszkadza mi praktycznie w niczym, jedyna niedogodność to płukanie. W swojej karierze miałam już trzy nawroty. W związku z tym usunę port nie wcześniej niż po 5 letniej remisji. P.S Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie leczenia bez portu.

efka

22.01.2015 18:40

Odpowiedz

O 16:00, dnia 2015-01-22 Seba1502 napisał(-a):

Hej, Ja swój port mam od 2010 roku. W remisji jestem od blisko dwóch lat. Port nie przeszkadza mi praktycznie w niczym, jedyna niedogodność to płukanie. W swojej karierze miałam już trzy nawroty. W związku z tym usunę port nie wcześniej niż po 5 letniej remisji. P.S Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie leczenia bez portu.

ja nie zaliczyłam nawrotu i nie planuję go zaliczać :D a co życie przyniesie to się zobaczy, ale również nie wyobrażam sobie leczenia, podawania chemii bez portu, hm jakiś czas temu rozmawiałam z lekarzem o wyjęciu portu, powiedział mi, ze jak mi skóra na nim pęknie to go wyjmiemy ( port dość mocno wystaje i naciąga mi skórę)

szkoda, że krwi nie pobierają przez port i to mnie wnerwia za każdym razem gdy pielęgniarki męczą sie i mnie nie mogąc za pierwszym razem pobrać krwi.

nuri

23.01.2015 12:57

Odpowiedz

O 19:40, dnia 2015-01-22 Efka napisał(-a):

O 16:00, dnia 2015-01-22 Seba1502 napisał(-a):

Hej, Ja swój port mam od 2010 roku. W remisji jestem od blisko dwóch lat. Port nie przeszkadza mi praktycznie w niczym, jedyna niedogodność to płukanie. W swojej karierze miałam już trzy nawroty. W związku z tym usunę port nie wcześniej niż po 5 letniej remisji. P.S Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie leczenia bez portu.

ja nie zaliczyłam nawrotu i nie planuję go zaliczać :D a co życie przyniesie to się zobaczy, ale również nie wyobrażam sobie leczenia, podawania chemii bez portu, hm jakiś czas temu rozmawiałam z lekarzem o wyjęciu portu, powiedział mi, ze jak mi skóra na nim pęknie to go wyjmiemy ( port dość mocno wystaje i naciąga mi skórę)

szkoda, że krwi nie pobierają przez port i to mnie wnerwia za każdym razem gdy pielęgniarki męczą sie i mnie nie mogąc za pierwszym razem pobrać krwi.

O matko co za ludzie! Wyjmą jak skóra będzie pękać! No chyba na miejscu zatłukłabym tego lekarza! Moja kumpela po pół roku wyjeła port jak dostała wynik kontrolnego półrocznego peta. Powiedzieli jej, że nawet jakby jakimś sposobem wróciło to mogą założyć nowy port. Jak jesteś w remisji już 2 lata to wyjmuj śmiało! To ziarnica a nie inne bardziej uciążliwe chłoniaki!

efka

23.01.2015 20:00

Odpowiedz

O matko co za ludzie! Wyjmą jak skóra będzie pękać! No chyba na miejscu zatłukłabym tego lekarza! Moja kumpela po pół roku wyjeła port jak dostała wynik kontrolnego półrocznego peta. Powiedzieli jej, że nawet jakby jakimś sposobem wróciło to mogą założyć nowy port. Jak jesteś w remisji już 2 lata to wyjmuj śmiało! To ziarnica a nie inne bardziej uciążliwe chłoniaki!

u tak też zrobię, będę nalegała na wyjecie go, przecież jestem zdrowa tak jak wielu ludzi i im portów nie zakładają to czemu mam go mieć? bo kiedys tam chorowałam... to taka dyskryminacja trochę, takie zaznaczanie człowieka, czymś co kojarzy się z leczeniem z nieprzyjemnymi wspomnieniami, tyle czasu mija a ja się denerwuję lekko jak mam go płukać, nie lubię tego płukania choć przecież nie boli ... dziękuje :D