Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

2 lata w remisji

Autor: mabiel • 20.01.2015 19:38 • 24 odpowiedzi

mabiel

20.01.2015 19:38

Odpowiedz
Witam,

w styczniu mija 2 lata, od kiedy na mojej karcie szpitalnej po raz pierwszy pojawił się zwrot "remisja całkowita". Co prawda później była jeszcze radioterapia, ale to było tylko postawienie "kropki nad i" na zakończenie leczenia.

To był czas, w którym z powodu różnych dolegliwości kilka razy myślałem, że mam nawrót. Na szczęście każda z nich po jakimś czasie sama mijała. Mój stan zdrowia nie powrócił stanu sprzed choroby, ale jest na tyle dobry, że za kilka miesięcy zostanę ojcem :-)

Anias

20.01.2015 20:09

Odpowiedz

O 20:38, dnia 2015-01-20 Mabiel napisał(-a):

Witam,

w styczniu mija 2 lata, od kiedy na mojej karcie szpitalnej po raz pierwszy pojawił się zwrot "remisja całkowita". Co prawda później była jeszcze radioterapia, ale to było tylko postawienie "kropki nad i" na zakończenie leczenia.

To był czas, w którym z powodu różnych dolegliwości kilka razy myślałem, że mam nawrót. Na szczęście każda z nich po jakimś czasie sama mijała. Mój stan zdrowia nie powrócił stanu sprzed choroby, ale jest na tyle dobry, że za kilka miesięcy zostanę ojcem :-)

Gratuluję i trzymam kciuki! Jest się z czego cieszyć. Rozumiem, ze sprawa bólu nogi minęła

mabiel

20.01.2015 20:26

Odpowiedz

Tak minęła :)

rodzynka

20.01.2015 20:48

Odpowiedz
rewelacja! ogromnie gratuluję i obyś nigdy już nie martwił się wyrazem na literę N lub W!!! :)))

u mnie też minęły dwa lata od zakończenia leczenia i właśnie czekam na wynik tomografu zajadając wszysktie stresy, przez co osiągam kształt idealny, czyli kuli. omg :-/

marta91

20.01.2015 22:18

Odpowiedz

Gratulacje :)! A co ze zdrówkiem konkretnie się dzieje ?

Asowa

20.01.2015 22:19

Odpowiedz
Gratulacje i to podwójne, z powodu wygranej z choroby i powiększającej się rodzinki ;)
A jak Twoje włosy? ;)

Fishka

21.01.2015 06:22

Odpowiedz

Gratulacje! :) Strasznie miło słuchać takich wieści :)

Gizmo

21.01.2015 09:07

Odpowiedz

Gratulacje:) mi dojście do formy sprzed leczenia zajęło około 3 lat. Kondycja wracała dość długo i też po drodze miałam różne dolegliwości ale teraz jest oki. Miejmy nadzieje, że wszystko już będzie dobrze bo kondycha się przy maleństwie przyda:)

mabiel

21.01.2015 10:46

Odpowiedz
Ze zdrowiem nic konkretnego się nie dzieje. Po prostu od czasu do czasu coś mnie pobolewa. Czasem przez 1-2 tygodnie kłuje w klatce, innym razem pobolewa coś w brzuchu, a jeszcze innym dziwny ból w nodze. Np teraz od początku roku mam uczucie przytkanego ucha. Byłem nawet u laryngologa, ale nic konkretnego nie stwierdził (prócz nieżytu trąbki słuchowej). Mam nadzieję, że też samo przejdzie :)

Z kondycją nie jest tak źle. W czasie remisji byłem 2 razy w Tatrach i chodziłem po górach. Zaliczyłem nawet Giewont i Kasprowy. Poza tym w okresie wiosenno-letnim jeżdżę rowerem do pracy, czasem gram w piłkę. Po zakończonym leczeniu szybko przytyłem 14 kg, na szczęście powoli schodzę z wagi (już 7 kg :D).

Włosy cały czas liche, rzadkie. Po prostu siano na głowie. Ścinam krótko. Ale wszyscy mówią, że już nie wyobrażają sobie mnie z włosami, a żona teraz tylko gustuje w łysych :)

Łuki

21.01.2015 12:12

Odpowiedz

O 11:46, dnia 2015-01-21 Mabiel napisał(-a):

Ze zdrowiem nic konkretnego się nie dzieje. Po prostu od czasu do czasu coś mnie pobolewa. Czasem przez 1-2 tygodnie kłuje w klatce, innym razem pobolewa coś w brzuchu, a jeszcze innym dziwny ból w nodze. Np teraz od początku roku mam uczucie przytkanego ucha. Byłem nawet u laryngologa, ale nic konkretnego nie stwierdził (prócz nieżytu trąbki słuchowej). Mam nadzieję, że też samo przejdzie :)

Z kondycją nie jest tak źle. W czasie remisji byłem 2 razy w Tatrach i chodziłem po górach. Zaliczyłem nawet Giewont i Kasprowy. Poza tym w okresie wiosenno-letnim jeżdżę rowerem do pracy, czasem gram w piłkę. Po zakończonym leczeniu szybko przytyłem 14 kg, na szczęście powoli schodzę z wagi (już 7 kg :D).

Włosy cały czas liche, rzadkie. Po prostu siano na głowie. Ścinam krótko. Ale wszyscy mówią, że już nie wyobrażają sobie mnie z włosami, a żona teraz tylko gustuje w łysych :)

Ja również dwa lata w remisji i również co chwile coś mi jest. Np. W tym momencie mam poprzytykane uszy, zwłaszcza lewe (uczucie jakby zwiększonego ciśnienia). Boli mnie trochę lewa strona szczęki jak również strzela mi w stawach ... Kiedyś strasznie mocno się posiłek, bolała mnie wątroba i wiele wiele innych. Ale tak to już czasami jest... Ale najważniejsze że bez nawrotu Trzymajcie się ;)

Lena

21.01.2015 18:38

Odpowiedz
Gratulacje!!!!
Ja też jestem w remisji 2 lata, kondycja wróciła właściwie po kilku miesiącach, dużo sportu, świetne żywienie, ze zdrowiem nic a nic się nie dzieje, tylko pełno przebarwień na plecach :(((( Cały czas pracowałam i pracuję, zasuwam w korpo jak dzika, nie mam czasu chorować :)))

grabooss

21.01.2015 19:16

Odpowiedz

O 20:38, dnia 2015-01-20 Mabiel napisał(-a):

Witam,

w styczniu mija 2 lata, od kiedy na mojej karcie szpitalnej po raz pierwszy pojawił się zwrot "remisja całkowita". Co prawda później była jeszcze radioterapia, ale to było tylko postawienie "kropki nad i" na zakończenie leczenia.

To był czas, w którym z powodu różnych dolegliwości kilka razy myślałem, że mam nawrót. Na szczęście każda z nich po jakimś czasie sama mijała. Mój stan zdrowia nie powrócił stanu sprzed choroby, ale jest na tyle dobry, że za kilka miesięcy zostanę ojcem :-)

Witam w klubie - u mnie to samo, w czerwcu tata razy 2, a kondycja jak przed.

Pozdrawiam

efka

21.01.2015 21:16

Odpowiedz
gratulacje razy 2 :D
ja dwa lata temu pod koniec stycznia miałam ostatni wlew, no i PET potwierdził remisję :) też radio było tylko kropką nad i :D

kondycja kiepska
boli kręgosłup
menopauza
port troszkę utrudnia mi życie a wyjąć go nie chcą :(


ale najważniejsze, że remisja trwa i tak trzymajmy :D

sylvek1989

21.01.2015 21:44

Odpowiedz

O 22:16, dnia 2015-01-21 Efka napisał(-a):

gratulacje razy 2 :D

ja dwa lata temu pod koniec stycznia miałam ostatni wlew, no i PET potwierdził remisję :) też radio było tylko kropką nad i :D

kondycja kiepska

boli kręgosłup

menopauza

port troszkę utrudnia mi życie a wyjąć go nie chcą :(

ale najważniejsze, że remisja trwa i tak trzymajmy :D

Hej, jak to "nie chcą?" Po prostu im powiedz, że mają usunąć i koniec, już nie pierwszy raz słyszę o pozostawianiu portu w razie "w", jak tacy mądrzy są niech sobie tez wszyją :/

efka

22.01.2015 11:27

Odpowiedz

O 22:44, dnia 2015-01-21 sylvek1989 napisał(-a):

O 22:16, dnia 2015-01-21 Efka napisał(-a):

gratulacje razy 2 :D

ja dwa lata temu pod koniec stycznia miałam ostatni wlew, no i PET potwierdził remisję :) też radio było tylko kropką nad i :D

kondycja kiepska

boli kręgosłup

menopauza

port troszkę utrudnia mi życie a wyjąć go nie chcą :(

ale najważniejsze, że remisja trwa i tak trzymajmy :D

Hej, jak to "nie chcą?" Po prostu im powiedz, że mają usunąć i koniec, już nie pierwszy raz słyszę o pozostawianiu portu w razie "w", jak tacy mądrzy są niech sobie tez wszyją :/

na płukaniu portu co 2 miesiące spotykam pacjentów którzy są po 5 a nawet 10 lat po leczeniu i nadal mają go

rodzynka

23.01.2015 11:58

Odpowiedz

Dołączam do klubu osób w dwuletniej remisji :))))

mabiel

23.01.2015 12:11

Odpowiedz

O 12:58, dnia 2015-01-23 rodzynka napisał(-a):

Dołączam do klubu osób w dwuletniej remisji :))))

Gratulacje!! :) Czas działa na naszą korzyść. Nie smućmy się, że się starzejemy, tylko cieszmy, że z każdym rokiem ryzyko wznowy maleje :)

Magda

24.02.2015 22:43

Odpowiedz

O 20:38, dnia 2015-01-20 Mabiel napisał(-a):

Witam,

w styczniu mija 2 lata, od kiedy na mojej karcie szpitalnej po raz pierwszy pojawił się zwrot "remisja całkowita". Co prawda później była jeszcze radioterapia, ale to było tylko postawienie "kropki nad i" na zakończenie leczenia.

To był czas, w którym z powodu różnych dolegliwości kilka razy myślałem, że mam nawrót. Na szczęście każda z nich po jakimś czasie sama mijała. Mój stan zdrowia nie powrócił stanu sprzed choroby, ale jest na tyle dobry, że za kilka miesięcy zostanę ojcem :-)

Mam pytanie. Czy lekarz informowal ile po leczeniu mizesz sie starac o zostanie ojcem. Ile trzeba odvzekac? Pozdrawiam

mabiel

25.02.2015 08:29

Odpowiedz

Lekarz mówił, żeby rok odczekać. W moim przypadku minęło 1,5 roku.

mabiel

20.07.2015 19:14

Odpowiedz

No i stało się. 16.07.2015 przyszła na świat moja córeczka Julka - zdrowa!! W razie czego pobraliśmy krew pępowinową :)