Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

kobietki :) a jak z ochroną jajników?

Autor: zolwik • 19.01.2015 21:37 • 9 odpowiedzi

zolwik

19.01.2015 21:37

Odpowiedz

Witajcie mam na imię Kinga (24 lata) :) od listopada poznałam diagnoze czyli naszą Ziarnicę...mam 4 stopień ( płuca i szpik w kości stawu biodrowego i kręgu kręgosłupa, mój onkolog dał mi odrazu skierowanie do ginekologa...okazało się, że aby chronić naszą płodność przed chemią...obowiązkowo biorę od soboty tabletki antykoncepcyjne w sposób ciągły nieprzerwanie (aby uśpić jajniki, by nie pobierały z krwi chemii)i to spowoduje zatrzymanie miesiączki na czas leczenia czyli pół roku...po leczeniu pani ginekologa przystąpi do tzw. wybudzania jajników...pani ginekolog powiedziała mi ze musi mi zastosować taką formę uśpienia jajników by chemia nie uszkodziła jajników...bo mogłoby to skutkować niepłodnością, w momencie kiedy by leków nie wprowadziła...powiedzcie kobietki czy macie podobnie?

marta91

19.01.2015 22:27

Odpowiedz

O 22:37, dnia 2015-01-19 Zolwik napisał(-a):

Witajcie mam na imię Kinga (24 lata) :) od listopada poznałam diagnoze czyli naszą Ziarnicę...mam 4 stopień ( płuca i szpik w kości stawu biodrowego i kręgu kręgosłupa, mój onkolog dał mi odrazu skierowanie do ginekologa...okazało się, że aby chronić naszą płodność przed chemią...obowiązkowo biorę od soboty tabletki antykoncepcyjne w sposób ciągły nieprzerwanie (aby uśpić jajniki, by nie pobierały z krwi chemii)i to spowoduje zatrzymanie miesiączki na czas leczenia czyli pół roku...po leczeniu pani ginekologa przystąpi do tzw. wybudzania jajników...pani ginekolog powiedziała mi ze musi mi zastosować taką formę uśpienia jajników by chemia nie uszkodziła jajników...bo mogłoby to skutkować niepłodnością, w momencie kiedy by leków nie wprowadziła...powiedzcie kobietki czy macie podobnie?

Ja nie brałam pigulek w czasie leczenia, miesiaczka zatrzymała się dość szybko . Moi lekarze nie byli za faszerowaniem się hormonami dodatkowymi, a czy to było złe posuniecie ..... no cóż, okaże się.

marcysia

19.01.2015 23:17

Odpowiedz

O 23:27, dnia 2015-01-19 Marta91 napisał(-a):

O 22:37, dnia 2015-01-19 Zolwik napisał(-a):

Witajcie mam na imię Kinga (24 lata) :) od listopada poznałam diagnoze czyli naszą Ziarnicę...mam 4 stopień ( płuca i szpik w kości stawu biodrowego i kręgu kręgosłupa, mój onkolog dał mi odrazu skierowanie do ginekologa...okazało się, że aby chronić naszą płodność przed chemią...obowiązkowo biorę od soboty tabletki antykoncepcyjne w sposób ciągły nieprzerwanie (aby uśpić jajniki, by nie pobierały z krwi chemii)i to spowoduje zatrzymanie miesiączki na czas leczenia czyli pół roku...po leczeniu pani ginekologa przystąpi do tzw. wybudzania jajników...pani ginekolog powiedziała mi ze musi mi zastosować taką formę uśpienia jajników by chemia nie uszkodziła jajników...bo mogłoby to skutkować niepłodnością, w momencie kiedy by leków nie wprowadziła...powiedzcie kobietki czy macie podobnie?

Ja nie brałam pigulek w czasie leczenia, miesiaczka zatrzymała się dość szybko . Moi lekarze nie byli za faszerowaniem się hormonami dodatkowymi, a czy to było złe posuniecie ..... no cóż, okaże się. Ja tez niczego nie bralam, miesiaczka wrocila 3 mce po odtawieniu chemii.

Ewa

20.01.2015 06:47

Odpowiedz

Dobre posuniecie. Madry lekarz, ktory mysli perspektywicznie. Jest wiele schematow chemii. Za pierwszym podejsciem stosuje sie ABVD lub Beacopp (zwykly lub eskalowany). ABVD nie niszczy plodnosci (zwlaszcza u kobiet przed 30-tka) i jak poczytasz to forum, mnostwo dziewczyn zostaje mamami bez problemu. Beacopp jest bardziej ryzykowny, a nie wiesz przeciez co dostaniesz. Przy Twoim stadium, zwlaszcza jesli masz bulky (konglomerat wezlow w klatce piersiowej) beacopp jest bardziej prawdopodobny. Poza tym, nie wiesz jak choroba bedzie reagowac na leczenie, moze leczenie sie przedluzy i bedziesz leczona mocniejszymi schematami z przeszczepem wlacznie. A po przeszczepie bezplodnosc jest bardzo prawdopodobna. Z tym "niepotrzebnym truciem sie" to przesada. Nie ma badan, ktore potwierdzalyby negatywny wplyw na zdrowie antykoncepcji w trakcie chemioterapii. W takich przypadkach zawsze ocenia sie korzysci kontra ewentualne ryzyko. Jesli nie jestes pewna, zasiegnij opinii drugiego lekarza.

Zephi

20.01.2015 07:42

Odpowiedz

Ja miałam miec ABVD więc zdecydowałam się tez na hormony zamiast na mrożenie jajeczek. Po ABVD jajniki nietknięte, jednak ziarnica chemooporna...więc ESHAP, IVE, Przeszcep...i jajniki mocno zniszczone ale nie przestały działać. Jednak zgodnie z zaleceniami lekarzy czekałam po przeszczepie ze staraniami o dziecko dwa lata i w międzyczasie dopadła mnie przedwczesna menopauza- jajniki nieczynne niestety. Pewnie rok po przeszczepie mogłabym zajsć w ciążę ale czy byłoby to rozsądne? Pewnie już zawsze będę sie nad tym zastanawiać

Nessa

20.01.2015 08:50

Odpowiedz

fajnie, że w ogóle o tym pomyślał. Mi nic nie mówili nigdy. Dopiero po chemii spytali czy okres wrócił...Wrócił na szczęście.

Zephi

20.01.2015 12:15

Odpowiedz

Super, że wrócił:-) Lekarze niestety częto cieszą się, że wrócił a nie sprawdzaja w jakim stanie jest rezerwa jajnikowa po chemii badając AMH (tak było u mnie). Stąd się cieszyłam a nie wiedziałam, że wrócił tylko na dwa lata bo rezerwa w dużej części zniszczona. Zbadaj się, skoro miesiączkujesz to możesz sobie spokojnie zapezpieczyć płodność. Ja bardzo żałuje, że tego nie zrobiłam

O 09:50, dnia 2015-01-20 Nessa napisał(-a):

fajnie, że w ogóle o tym pomyślał. Mi nic nie mówili nigdy. Dopiero po chemii spytali czy okres wrócił...Wrócił na szczęście.

marta91

20.01.2015 13:41

Odpowiedz

Mi też wróciła miesiączka 3 miesiące po leczeniu, co nie oznacza, że z moimi jajnikami wszystko ok chyba.

frubelek171

20.01.2015 14:14

Odpowiedz

Po ABVD miesiączka wróciła bez problemu po miesiącu. Chemię skończyłam w sierpniu a pojawiła się końcem września.

Jeżeli już to radioterapia ta wielkopolowa prowadzi do niepłodności.

Po radioterapii płaszczowej brzucha skończonej bez mała rok temu (11 miesięcy) nie wróciła wogóle. I najprawdopodobniej już nie wróci, ponieważ moja lekarka stwierdziła, ze "skasowaliśmy pani jajniki" :/ FSH mam 112.

beata79

20.01.2015 17:46

Odpowiedz

Ja zabezpieczałam jajniki plastrami antykoncepcyjnymi przez 2,5 roku mojego leczenia. ABVD, ESHAP, BEAM + AUTOPRZESZCZEP. Dziś - 3 lata po leczeniu mam zdrową ośmiomiesięczną córkę.