zolwik
19.01.2015 21:37
Witajcie mam na imię Kinga (24 lata) :) od listopada poznałam diagnoze czyli naszą Ziarnicę...mam 4 stopień ( płuca i szpik w kości stawu biodrowego i kręgu kręgosłupa, mój onkolog dał mi odrazu skierowanie do ginekologa...okazało się, że aby chronić naszą płodność przed chemią...obowiązkowo biorę od soboty tabletki antykoncepcyjne w sposób ciągły nieprzerwanie (aby uśpić jajniki, by nie pobierały z krwi chemii)i to spowoduje zatrzymanie miesiączki na czas leczenia czyli pół roku...po leczeniu pani ginekologa przystąpi do tzw. wybudzania jajników...pani ginekolog powiedziała mi ze musi mi zastosować taką formę uśpienia jajników by chemia nie uszkodziła jajników...bo mogłoby to skutkować niepłodnością, w momencie kiedy by leków nie wprowadziła...powiedzcie kobietki czy macie podobnie?