Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Początek leczenia

Autor: izunia196 • 18.01.2015 12:05 • 7 odpowiedzi

izunia196

18.01.2015 12:05

Odpowiedz

Witam. Mam 34 lata i mam ziarnicę IIst B tyle na razie wiem bo czekam na histopat węzła. Jestem załamana bo 2 tyg temu zostałam mamą wcześniaka z 34 tyg a tu takie coś... Chciałabym się dowiedzieć : jak długo trwa leczenie, co ile są wlewy, czy chemia wogóle boli, jak sie czuliście ( czy da się w miarę normalnie żyć ), czy stracę włosy ... Może dużo tych pytań ale proszę was o odp. Pozdrawiam

izunia196

18.01.2015 12:12

Odpowiedz

Jakby ktoś pytał,to że mam tą chorobę powiedziała mi pani hematolog z Banacha. Mam wszystkie objawy : gorączka, nocne poty,utrata wagi,powiększone wszystkie węzły chłonne na szyi, powiększone węzły w śródpiersiu

frubelek171

18.01.2015 12:18

Odpowiedz

O 13:05, dnia 2015-01-18 Izunia196 napisał(-a):

Witam. Mam 34 lata i mam ziarnicę IIst B tyle na razie wiem bo czekam na histopat węzła. Jestem załamana bo 2 tyg temu zostałam mamą wcześniaka z 34 tyg a tu takie coś... Chciałabym się dowiedzieć : jak długo trwa leczenie, co ile są wlewy, czy chemia wogóle boli, jak sie czuliście ( czy da się w miarę normalnie żyć ), czy stracę włosy ... Może dużo tych pytań ale proszę was o odp. Pozdrawiam

Witaj :)

Z racji, iż zdiagnozowano u ciebie IIB zapewne będziesz mieć podane ABVD.

--> jak długo trwa leczenie: ABVD to przeważnie 12 lub 16 podań więc ok. poł roku lub nawet trochę dłużej , bo czasem mogą być przesunięte wlewy jak np. bedzie niedobór białych krwinek.

-->co ile są wlewy: ABVD podaje się co 2 tygodnie.

--> chemia nie boli, przynajmniej mnie po jej podaniu nic nie bolało, ale zdarza się, że boli ręka po dakarbazynie....lub odpukać kości po podaniu czynnika wzrostu krwinek białych.

--> jak się czuje ktoś po chemi: hmm to zalezy dużo od organizmu, jak zareaguje na leczenie, jedni wymotują i są słabi, drudzy nie rezygnują np. z pracy czy ze studiów. Ja po ABVD zcułam się dobrze, nie leżałam nawet jednego dnia, ani też nigdy nie wymiotowałam....ale nadrobiłam haha to na radioterapii.

--> co z włosami: większość je traci, ale nie wszyscy , mogą Ci się tylko np. przerzedzić ale nie wypadną. Mnie do 8 wlewu nie spadł ani jeden włos z głowy, dopiero potem się zaczęły przerzedzać...ale i tak do końca donosiłam lichą kitkę, później je dopiero ściałam i tak, bo zrobiło się suche siano.

Mam nadzieję iż troche pomogłam. Trzymaj się cieplutko :)

izunia196

18.01.2015 12:23

Odpowiedz

Dzięki za odpowiedz. A miałaś może trepanobiopsje ( boli ? ) szpiku lub PET ?

frubelek171

18.01.2015 12:30

Odpowiedz

O 13:23, dnia 2015-01-18 Izunia196 napisał(-a):

Dzięki za odpowiedz. A miałaś może trepanobiopsje ( boli ? ) szpiku lub PET ?

Trapanobiopsję miałam przed rozpoczeciem leczenia. Hmmm nie wspominam tego mile. Generalnie dostałam w żyłę Dolargan ale i tak bolało niestety....

potem dostałam woreczek z lodem na "tyłek" i tak ok. godziny na leżance.

marta91

18.01.2015 14:54

Odpowiedz

O 13:05, dnia 2015-01-18 Izunia196 napisał(-a):

Witam. Mam 34 lata i mam ziarnicę IIst B tyle na razie wiem bo czekam na histopat węzła. Jestem załamana bo 2 tyg temu zostałam mamą wcześniaka z 34 tyg a tu takie coś... Chciałabym się dowiedzieć : jak długo trwa leczenie, co ile są wlewy, czy chemia wogóle boli, jak sie czuliście ( czy da się w miarę normalnie żyć ), czy stracę włosy ... Może dużo tych pytań ale proszę was o odp. Pozdrawiam

Czy miałaś peta? On najlepiej oceni jak zaawansowana jest choroba, pewnie prędzej czy później go będziesz miała. Wiem, że teraz strasznie się boisz i masz wrażenie , że nie dasz rady, ale dasz- zaufaj mi bo , rok temu byłam w tym samym miejscu w którym się teraz znajdujesz. Podawanie chemii nie boli, ja później czułam osłabienie, ale nie wymiotowałam nigdy podczas calej , więc nie było tak źle.Mi włosy wypadły, ale ja miałam stopień III/IV i mocniejszą chemię( Beacopp) więc, dwa tygodnie po pierwszym wlewie wypadły dosłownie wszystkie, bo ABVD niekoniecznie musi tak być.

Co do trepanobiopsji... no nie jest to przyjemne ( ja jeszcze nie dostałam żadnego głupiego jasia, tylko znieczulenie w biodro) , ale trwa chwile i szybko się ten ból zapomina.

Pozdrawiam.

efka

19.01.2015 09:11

Odpowiedz
a ja napiszę tak :D

chemia mnie fizycznie nie bolała ale psychicznie bolała ... dusza cierpiała prawie podczas każdego wlewu, nie myśl teraz o włosach, zaczną wypadać to je sama ogól do zera, po co patrzeć na takie resztki albo w najlepszym wypadku bardzo słabe wysuszone zniszczone, a ja je ogolisz to po leczeniu odrosną piękniejsze mocniejsze :D ja ogoliłam jeszcze do zera 3 tygodnie po zakończeniu chemioterapii.

najgorsze były dwa trzy dni po wlewie, nie pracowałam.

trepanobiopsja hm więcej strachu niż bólu, własciwie to mnie nie bolało, znieczulenie miejscowe zadziałało jak powinno.

będziesz miała wiele pytań, i obaw, wszyscy je mieliśmy i często nadal mamy, ale każdy jest inny i inaczej przeżywa czas leczenia, mam inny poziom bólu fizycznego, psychicznego.

płacz jak będziesz tego potrzebowała
krzycz jeśli to Ci pomoże
nie tłum emocji, nie zbieraj ich
korzystaj z dobrych chwil na 120 procent
bądź dobra dla siebie
to Ty jesteś chora to Ty musisz przejsć przez leczenie
rodzina i bliscy są z Tobą i oni przeżywają to inaczej niż chory, ale teraz to Ty "rządzisz"

a jak będziesz miała nudności podczas wlewu to popijaj colę odgazowaną :D

Ania

19.01.2015 20:07

Odpowiedz

O 10:11, dnia 2015-01-19 Efka napisał(-a):

a ja napiszę tak :D

chemia mnie fizycznie nie bolała ale psychicznie bolała ... dusza cierpiała prawie podczas każdego wlewu, nie myśl teraz o włosach, zaczną wypadać to je sama ogól do zera, po co patrzeć na takie resztki albo w najlepszym wypadku bardzo słabe wysuszone zniszczone, a ja je ogolisz to po leczeniu odrosną piękniejsze mocniejsze :D ja ogoliłam jeszcze do zera 3 tygodnie po zakończeniu chemioterapii.

najgorsze były dwa trzy dni po wlewie, nie pracowałam.

trepanobiopsja hm więcej strachu niż bólu, własciwie to mnie nie bolało, znieczulenie miejscowe zadziałało jak powinno.

będziesz miała wiele pytań, i obaw, wszyscy je mieliśmy i często nadal mamy, ale każdy jest inny i inaczej przeżywa czas leczenia, mam inny poziom bólu fizycznego, psychicznego.

płacz jak będziesz tego potrzebowała

krzycz jeśli to Ci pomoże

nie tłum emocji, nie zbieraj ich

korzystaj z dobrych chwil na 120 procent

bądź dobra dla siebie

to Ty jesteś chora to Ty musisz przejsć przez leczenie

rodzina i bliscy są z Tobą i oni przeżywają to inaczej niż chory, ale teraz to Ty "rządzisz"

a jak będziesz miała nudności podczas wlewu to popijaj colę

W czasie leczenia staraj się wyeliminować cukry proste z diety, bo sprzyjają grzybicy śluzówek. O ile organizm nie będzie reagował na chemię obniżoną liczbą białych krwinek, warzywa i owoce tzw świeże ( nie poddane obróbce termicznej ) są dopuszczalne.